Gość gość Napisano Luty 5, 2014 Więc to zacznę może o samago początku ja w mojej byłej zakochałem się można powiedziec od pierwszego wejrzenia jeszcze na nk dokładnie poznałem ją w gruniu 2010 roku ale tak się zakochałem że stwierdziłem że muszę dla niej coś zrobić żeby jej bardzo zaimponować więc napisałem dla niej wiersz zaprosiłem ją do parku przyjechałem z kwiatkiem i recytowałem jej ten mój wiersz. 01:04 Starałem się o nią od grudnia do 18 kwietnia i byłem z siebie dumny kiedy ją zdobyłem naprawdę byłem cholernie szczęśliwy lecz kłociliśmy się troszkę ale to jak wszędzie i w każym związku ja bardzo ją kochałem ona może nie az tak do końca ale nie było najgorzej później ją jeszcze bardziej rozkochałem w sobie i było ok ale nasza pierwsza kłotnia przebiegała niestety z jakimś wyzwiskiem typu "CZUBEK" zlekceważyłem to i żyłem dalej ale robiło się coraz gorzej. 01:09 Nastepne kłotnie były o takie rzeczy typu ja ją prosiłem nie idz na wesele sama zostań w domu ona poszła było mi smutno ona zawsze musiała postawić na swoim poprostu taka była i już. Gdy pojechała na to wesele do pisza mazury to są i ja byłem tak zazdrozny że nie miałem prawka kat b tylko b1 i pojechałem na ryzyko z prezentem dla niej z telefonem kupiłem jej na urodziny ale powiem że przed tym weselem bardzo ostro też zotsałem wyzwany Chu.. Debil *****iec itp niestety ale pojechałem do niej na przyjazd od niej dostałem w twarz. 01:11 Gdyż jak wróciła z wesela po bardzo delikatnych przeprosinach z jej strony wybaczyłem jej fakt uprwialiśmy seks od pazdziernika 2011 ale to też tylko wtedy kiedy ona miała na to ohotę ja nie miałem wiele do gadania w tej sprawie jak i wielu innych. Rozstawaliśmy się naprawdę duzo razyyy bardzo duzo ale wracalismy po kilku godz makxymalnie 3 dni 01:24 Przejdę do roku 2013 bo w 2012 były też kłotnie wyzwiska w mojej kierunku i nie wiem czy ja dobrze zrobiłem że dalem jej tak wejść mi na głowę. Starałem się robić co mogłem naprawdę starałem się ale nie wszystko zawsze wyjdzie przecież jestem tylko człowiekiem różnie może się wszystko potoczyć. Więc w 2013 roku miała zamiar wybrać się na studia ja ją błagałem prosiłem żey nie szła tylko żeby poszła zaocznie ja bym ją zawoził i przywoził a tak wgl to studia nie były jej potrzebne jeżeli planowała ze mną przyszłość ponieważ mimo tak młodego wieku prowadzę firmę produkcyjną ale to już mniejsza z tym wracam do tych studiów więc jak pisałem wyżej prosiłem błagałem i nic poszła po prostu zrobiła jak chciała niestety ale ok dogadaliśmy się jakoś obiecaliśmy sobie czego nam nie wolno robić gdy ona jest w akademiku. Jakoś to się poczyło aż do 25 stycznia 2014 roku rozstaliśmy się ponieważ ja ją oszukałem po prostu pojechałem do kolegi a jej powiedziałem że nigdzie nie byłem lecz dowiedziała się o tym że nie było mnie w domu wykleła mnie od najgorszych uwierz nie słyszałaś w życiu tylu przekleństw na raz naprawdę a ja ją przeprosiłem i pytam się mogę przyjechac w sobotę ona do mnie mówie że nie nie i nie ja prosiłem a ona nie więc dla odstresowania wybrałem się na dyskotekę poznałem dziewczynę pogadałem z nia chciałem się wyżalić i wgl popisałem z nia na tel ze 3 dni może a moja dziewczyna zgadała się z tą co pisałem tak dla wsparcia po prostu bardzo tego potrzebowałem a moja dziewczyna powiedziała że to zdrada i mi tego nie wybaczy i do tej pory już tak zostało i piszę do niej czy wróci do mnie ona mówi że nie i nie ma nawet takiej mowy ze mnie już nie kocha trochę ciężko mi w to uwierzyć nie wiem sam co mam myśleć na ten temat jej miłośći powiedziała że nic do mnie nie czuje i na tym się skończyło do dziś pisałem dzisiaj do niej to też piszę że nic nie czuje. Więc proszę o szczerą poradę i naganę co ja źle zrobiłem a co dobrze to też proszę napisać Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach