Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość onaONAonaONAonaONAona

Coś się psuje...

Polecane posty

Gość onaONAonaONAonaONAona

Witam wszystkich. Zastanawiam się czy pzesadzam, ale nie potrafie ukryć uczuć i mam nadzieje, ze pomozecie mi w rozsterce. Chodzi o sposób motywowania mojego faceta. Mamy wspolne plany: zarobic pieniadze za granica, wybudowac dom i zalozyc rodzine. Miejsce pracy to Norwegia. Nie umiem jezyka wiec moim zadaniem było nauczyc sie go. Ze względu na to ze nie miałam pracy plan zakladał znalezienie jej. On pytal się czy jej szukam a jezeli np rano nie dalam rady wstac czy tez nie poszlam do jakies firmy dawal mi wyklad na temat ze mam sie ogarnac(podnosil przy tym glos i wkurzal sie na mnie) raz nawet wydarl sie ze wczesniej o tym powinnam myslec( zrobilam sobie miesiac przerwy bo po szkole od razu pracowalam). bylo mi nie raz smutno, bo czulam sie atakowana z jego strony a nie wspierana. czulam sie w obowiazku znalezienia pracy ale tylko i wylacznie ze wzgledu na niego, zeby znow sie na mnie nie wkurzal a nie ze wzgledu na siebie. Znalazlam prace, niedlugo zaczynam. drugim krokiem byly lekcje indywidualne z jezyka norweskiego. chcialam go zaczac znajac grafik pracy ale dzis okazalo sie ze prace zaczynam za dwa tygodnie. tydzien wczesniej i tak napisalam do korepetytorki i czekalam na wiadomosc ale jej nie uzyskalam. oczywiscie moj luby mnie opieprzyl i nawet nie chcial ze mna gadac bo sie wkurzyl ze nie szukam kilku innych korepetytorow. rozumiem ze on chce abym jak najszybciej sie czegos nauczyla ale to sie przeciez tak nie da. Fakt ten jego naskok sprawil ze szukam korepetytora ale to bylo w moim planie i bez tego. on sie wkurza, mi jest przykro i z tego wszystkiego nie czuje sie wspierana i kiedy to mowie on sie pyta czy ma mnie po glowce glaskac. czuje sie sama z tym wszystkim. to co on mi mowi to przeciez ja wszystko wiem. boje sie ze jak nie bede robic tak jak on chce to zawsze bedzie na mnie krzyczal. przeciez nie o to chodzi w zwiazku. przeciez partnerzy powinni sie wspierac... i pytanie do Was Czy ja jestem przewrazliwiona, czy tak powinno byc w zwiazku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaONAonaONAonaONAona
wiem, że przesadzam pisze się przez rz. Tam zjadło mi literke;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kapitan Haak
twoj luby ma spory problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaONAonaONAonaONAona
dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kapitan Haak
nie wiem dlaczego jego zapytaj 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaONAonaONAonaONAona
chodzi mi o to po czym tak wnioskujesz? uważasz, ze w normalnym zwiazku partner się tak nie zachowuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czulam sie w obowiazku znalezienia pracy ale tylko i wylacznie ze wzgledu na niego, zeby znow sie na mnie nie wkurzal a nie ze wzgledu na siebie .. czyli co? wolałabyś siedzieć w domu i się opieprzać? widocznie on wie co z ciebie za leń i stracił cierpliwość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×