Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość oszłomiony mąż

Znajoma żony ją buntuje

Polecane posty

Gość oszłomiony mąż

Ostatnio sytuacja w domu jest bardzo napięta, więc szukam porad na kobiecym forum, bo kto inny jak nie kobieta rozumie inną kobietę i jej zachowania? Od pewnego czasu żona jest bardzo podatna na wpływ swojej feministycznej koleżanki, która to w imię "ideałów" zostawiła męża, by jak to sama określiła "nie tkwić w męskim ucisku" , co nawet nie wymaga chyba komentarza. Moja żona zawsze była osobą, która dbała o dom, sprzątała, gotowała. Oczywiście nie mówiła, że to uwielbia, ale skoro jest w domu to może to zrobić. Jak sama mówiła "trzeba i koniec". Nie było tak, że jej nie doceniałem-dawałem do zrozumienia, że nie uważam tego za coś oczywistego i dawałem kwiaty, czasem na kolację, czy obiad do restauracji zaprosiłem... Teraz jednak ona przestała sprzątać-tzn robi to raz, max dwa w tygodniu, gotuje tak, że...lepiej iść na stołówkę dworcową, naczynia leżą nie pomyte, bo mówi, że nie będzie sobie dłoni psuć-facet też ma rączki. Odbiło jej. Co zrobić w takiej sytuacji? Nie chcę się kłócić, bo wiem, że to pod wpływem tej znajomej. Nie wiem tylko dlaczego była na to podatna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilkaaaaaa
odseparować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie odbilo jej, tylko zaczela byc normalna. a ty nie umiesz ugotowac? uprac? pozmywac? to wez kurs od mamusi :D podzielcie sie obowiazkami domowymi po polowie, ale jesli np. ona nie chce gotowac, ty to rob lub zamawiajcie lub wychodzcie. teraz kobiety nie sa sluzacymi, drodzy panowie :O 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szołomiony mąż
Jeśli ja jestem po 10-12 godzin poza domem, a ona na miejscu to nie może uprać, czy ugotować? Czasem jest tak, że wychodzę z domu po 5, a wracam po 18.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zatrudnij pomoc domowa, skoro cie stac. a zone zapisz na jakies studia/do pracy niech idzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oszołomiony mąż
Jeszcze do mnie powiedziała, że "nikt ci się żenić nie kazał", ale przed ślubem i przez pierwszy rok taka nie była. Chciałem z nią być, ponieważ była ciepłą, rodzinną osobą, a nie panią z dyskoteki. Nie brałem feministki za żonę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a wracajac do twojego pytania: to nie może uprać, czy ugotować? moze. ale nie musi. widocznie jej sie to znudzilo, co nie dziwi, bo harowka w domu jest najgorsza rzecza na swiecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oszołomiony mąż
To zaczęło się wszystko od momentu jak tą "kobietę" poznała-fryzjerkę. Ta jej "pranie" zrobiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ty pewnie przez pierwszy rok dawales jej orgazmy i nie tyles w brzuchu. dziecko jestes? ludzie przed slubem udaja, ukrywaja wiele rzeczy. najlepiej jest, jak obowiazki w domu dzieli sie po polowie. no i zeby zona pracowala lub studiowala. jesli was stac, pomoc domowa wskazana i tyle. a o zonie jeszcze dowiesz sie zapewne wielu roznych rzeczy, w miare trwania malzenstwa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oszołomiony mąż
Ona zgodziła się na to by być w domu i się nim zajmować-sama!!! Nikt jej nie zmuszał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ale jak widzisz ma juz tego siedzenia w domu dosc. niech idzie do pracy! na pol etatu przynajmniej, odzyska normalne zycie kura domowa zerwala sie z lancucha i mezus zaniepokojony :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oszołomiony mąż
Nie stać nas na "służącą". Jesteśmy w Polsce-tutaj uczciwą pracą się nie dorobisz. Ona wcześniej pracowała jako opiekunka do dziecka i to, że zostaje w domu jej odpowiadało. Czasem dorabia jeszcze pilnując dzieci. W tym się odnajduje. Zajmowanie się domem sprawialo jej satysfakcję jak ktoś przyszedł, chwalił jak ładnie urządzone mieszkanie, jak dobrze gotuje. A teraz nie wiem czego oczekuje? Chyba zadym z antifą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
utrzymujesz pasożyta, dzieci nie macie a ona co całe dnie robi? no bez jaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie. teraz oczekuje bycia rownorzednym partnerem a nie domowa kuchta. to juz bylo i to ja znudzilo. zaproponuj jej prace, moze uda sie dorobic na gosposie, a zona nie bedzie sfrustrowana siedzeniem w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chwalił jak ładnie urządzone mieszkanie, jak dobrze gotuje _______________________ Nosz k***a rzeczywiście powód do domu dla ambitnej kobiety....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiecie jestem kobieta i zastanawiam sie co Wy tu p*******icie??? Baba sie z dupa w domu, nie pracuje i nie moze posprzatac i obiadu ugotowac mezowi który na nia cały dzien z********a?? no bez jaj!!! Autorze powiedz zonie ze ok podzielicie sie obowiazkami domowymi po połowie ale niech ona idzie do pracy albo nie dasz jej do reki grosza, taka z niej feministka to niech idzie zarabiac na swoje utrzymanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gadacie że mają się obowiązkami dzielić po połowie ale ja się pytam niby z jakiej racji skoro ona nie pracuje. Nie chce sprzątać to niech sama znajdzie sobie pracę i wtedy mogą się dzielić. No sory a co to jest jakaś księżniczka któa w domu nic nie zrobi ale do pracy też nie łaska. To co ona w takim razie ma robić przez cały dzień leżeć z d**ą przed tv czy za pieniądze męża latać po sklepach czy kosmetyczkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a do pracy pewnie jej się nie chce iśc.. no tak ambitna kura domowa która chce się dzielić obowiązkami domowymi z pracującym mężęm... :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
k****, slepaki! jest wyraznie napisane- niech babka idzie do pracy! :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oszołomiony mąż
Mi się też nudzi taka sytuacja. Ani normalnego obiadu, na przedpokój się się wchodzi to aż piasek leży-sam muszę to sprzątać, a ona jeszcze fochy?! Ciekawe czego będzie oczekiwać na Walentynki? Pewnie będzie awantura, bo nie zamierzam się starać. Wyprowadzę się na jakiś czas i niech przemyśli swoje femi ideały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a wyprowadzaj sie :D tym lepiej dla niej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Stary, rozumiem Twój ból. Służąca Ci się zbuntowała, w dodatku darmowa. Służąca i d***** w jednym, każdy by się w*****ł ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak autorze sprowadz ja na ziemie bo cos jej sie we łbie p******o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak nie pracuje to ma z****** obowiązek z*********ć w domu, jak sie jej nie podoba sprzątanie i gotowanie to wypad do pracy. Kolego skoro nie sprząta, nie gotuje obetnij jej kasę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tzw faszysta
Feminizm to utopia XXI :) Prawda jest taka,że to pogląd dla kobiet,które same nie potrafią rozmawiać z facetami i potrzebują takich indoktrynatorek,od którym potem zaczynają odpływać od rzeczywistości i gubią się w tych paranojach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Stary, rozumiem Twój ból. Służąca Ci się zbuntowała, w dodatku darmowa. Służąca i d***** w jednym, każdy by się w*****ł ;/ ****** darmowa??? darmowa to by była jakby sie sama utrzymywała, bez jaj , leniwa suka siedzi nic nie robi, pewnie łape po kase wyciaga ale obiadu zrobic nie moze ani posprzatac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facecik go go
Najgorsze to pozwolić sobie wejść na głowę! Na to nie można sobie pozwolić. Fakt, nie którzy faceci nie potrafią docenić pracy kobiet, ale skoro jej odpowiadało zajmowanie się domem,a on to doceniał no to o co chodzi??? Ja nie rozumiem. Może jest coś nie tak w ich związku, ale nie to powód by się tak zachowywać. Ona zachowuję się nie tylko jak feministka, ale też jak dziecko, które chce tupać nóżką i tym przebijać swoje racje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedys jej odpowiadalo zajmowanie sie domem, teraz przestalo. proste? ma do tego prawo. ale powinna isc do pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
darmowa służąca? a za mieszkanie kto płaci, za czyje gacie kupuje? powietrzem zyje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przegranym jest tu mąż, typowy maminsynek - ot, kobieta pierwszy raz zrobiła coś po swojemu i biedaczek musi się żalić na cafe. Wcześniej gotowała, jak mamusia, a teraz jak to? Obiadku nie będzie? Nie poprane? Nie posprzątane? Co teraz biedny misio zrobi???? Biedny misio zna tylko jedną odpowiedź - zwalić winę na te chore popaprane feministki. Witamy w mentalnym skansenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×