Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

gdzie jest ta bieda bo ja jej nie widze

Polecane posty

Gość gość

W galeriach chandlowych pelno ludzi, w supermarketach tlok, do kina trzba wczsniej miejsca rezerwowac bo nawal ludzi, w restauracjach tez najlepiej wczesniej stolik zarezerwowac. Corke ostatnio do bawialni zapowadzilam i tez musialam czekac bo za duzo dzieci bylo. Wszyscy trabia o biedzie a ja jej po prostu nie widze;/ ludzie kase maja i wiadac ze nie oszczedzaja tylko wydaja na przyjemnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chandlowych?moj panie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Biedy może i nie ma, ale analfabetow nie brakuje:-) CHANDLOWYCh hahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a słyszałaś o kredytach? ilu ludzi żyje z rozmachem ale.. na kredyt? mój brat kupuje markowe ciuchy, ma 3 auta, jeździ co chwilę w góry na weekend.. ale... ponad milion kredytu do spłaty i wciąż rośnie kwota zadłużenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przejdź sie po biedniejszych dzielnicach miasta,albo po wsiach,to zobaczysz,wiadomo,że biedni nie chodza do kina i nie chodzą po galeriach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość foop90
saludzie co maja kase nie kazdy zarabia 1200zl ludzie zrozumcie to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja w styczniu leciałam w ciepłe kraje na urlop (nie, nie do Egiptu :) ) i od rezydentki dowiedziałam się, że co tydzień z Polski przylatują 3 samoloty po 180 osób; koszt min. za tydzien od osoby to 3 tys. w tym miejscu, do tego mieszkam na wsi i jak widze jakimi samochodami rozbijają się biedni rolnicy to szczena opada, ja tez nie widze tej biedy - z drugiej strony maz prowadzi wlasna firme i w branzy ma kolegow z ogromnymi dlugami. np. 1 000 000 zł. długu a jeżdżą mercem s klasą, 2x w roku wakacje, prywatne szkoły, tenis itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokładnie przejdź się do lidla, biedronki, lumpków jak jest jakaś wyprzedaż, promocja i zobaczysz jak ludzie walczą o to co jest tanie, albo tam gdzie coś dają za darmo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale jest mnóstwo ludzi co nie ma nawet 1200 też to zrozumcie! to że wy takich nie spotykacie nie znaczy, że ich nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo bieda to choroba umysłu... nic wiecej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi zyje sie ok a jakby cos dawali za darmo albo by kosztowalo duzo taniej niz gdzies inndziej to tez bym stala w kolejce i o to walczyla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Grup ludzi jest wiele, są skrajnie biedni, biedni, tym którym nie brakuje od do, i dobrze sytuowani....na końcu bogaci. Nie wiem czy autorce tak cięzko zrozumieć ten podział? Moi znajomi chodzą po galeriach (to nie kosztuje) usiądą na kawę , na colę i co z tego? To akurat nie są luksusy matko święta, a to że pójdą do drogiego butiku pooglądać czy kupić raz na rok lub dwa lata jakieś porządne buty to nie znaczy że nie brakuje im na codziennie życie! Ja znam mnóstwo biednych ludzi. Często do nas przychodzi i puka sąsiadka która prosi o pieniądze (zawsze oddaje przy wypłacie) lub zeszyty dla córki lub coś innego a przecież też chodzi go galerii, ubrana jest ładnie , jej córka również , coś dostaje od rodziny, coś w prezencie lub na lumpkach albo od święta kupi. Nie ubiór w dzisiejszych czasach i zapełniona galria świadczy o dostatku finansowym ale to ile się ma odłozone na koncie i to że można żyć na plusie z zarobionych pieniędzy bez brania kredytów. Mój brat jeździ pięknym wozem, chodzi do fryzjera i jest elegancko ubrany oraz ma nowe mieszkanie wraz z żoną i dziećmi i co z tego skoro zadłużony jest w bankach do starości. Przejrzyj na oczy dziewczyno bo bieda jest, i ta bieda często chodzi dobrze ubrana :), to nie czasy kiedy biedaczka miała dziury w skarpetach, w XXI wieku bieda wygląda inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bieda nie bieda ale debilizm
i woszem. Czy autorko wiesz, że jakies 10 procent ludzi mieszka w miastach ? reszta poza nimi .Pewnie nie wiesz, skoro galerie masz CHandlowe. Bieda ktorą ja widzę, to cała moja rodzina - mama po 30 latach pracy ma 800 zł emerytury -tata pracuje nadal, mimo ze jest po 60 roku zycia. Dostaje 1300 zł za cały etat,Starcza im na byle jakie jedznie , leki i opłaty.Nic wiecej - samotna cioca, praca na 3 zmiany plus alimkenty, ma razem około 1800 zł , dorastajaca panne na utrzymaniu.Starcza jej na to samo co moim rodzicom z tym, ze małej kupuje nowe ubrania - moj wujek z ciocią, pracuje w tej samej firmie,fizycznie w systemie 4 brygadowym. Maja 4 tysiace razem, ale wymordowani, umeczeni , na utrzymaniu 2 chlopcow ktorzy jak cos chca, musza sobie sami zarobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skęk w tym że autorka patrzy powierzchownie, przejdzie się po galerii zobaczy ładnie ubranych ludzi z pełnymi wózkami i od razu jedna myśl jej przychodzi "no do cholery oni mają kasę ", tylko że to nie świadczy o stanie portfela. Moja ciocia z wujkiem robią zakupy gruntowne raz na 3 tygodnie i wyjeżdżają z galerii z pełnym koszykiem który aż się ugina . Ciocia kupuje rózne artykuły spozywcze, coś poporcjuje, pomrozi i radzi sobie ale nie ma dzieci tylko męża . Wiadomo że jak się jest w galerii to się chodzi po pasażach, czasem są tam takie promocje że za taką samą cenę kupić można szmatę na sali albo porządną jakość przecenioną w markowym pasażu. Ludzie są biedni a po galeriach i marketach chodzą bo tam jest taniej niż w zwykłych sklepach i co jeszcze, wybór jest większy, za jednym razem kupi się to wszystko na co trzeba się nieraz nachodzić kupując w osiedlowych sklepikach. Gdzie są największe promocje jak nie w marketach i galeriach. Tam własnie chodzą ci którym zależy na oszczędzaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Weźcie też pod uwagę że po galeriach chodzą ludzie przyjezdni z zagranicy. Moi znajomi jak przyjeżdżają do Polski to obejdą wszystkie Galerie i obkupują się aż miło bo mają taniej niż na obczyźnie, tak samo nie szczędzą na jedzeniu w restauracjach bo jak mówią, nigdzie nie ma tak dobrego jedzenia jak w Polsce więc aż im się oczy świecą jak już są w kraju. Moja rodzina robi tak samo. Są też Niemcy którzy nadal mają u nas taniej , ubiorą swoje dzieci i siebie, obkupią je w artykuły szkolne czy jeszcze inne potrzebne, sprzęt jakiś który jest droższy w Niemczech . Miejscowi Polacy mają już we krwi spędzanie czasu w galeriach więc siłą rzeczy tam tkwią, chodzą, oglądają, kupują czy ich stać czy nie, działa na nich pokusa. Pamiętam czasy kiedy i ja byłam biedną nastolatką , kiedy moi rodzice przy wypłacie jeździli do galerii i wydawali mnóstwo pieniędzy sądząc że kupią wszystko na cały miesiąc a pod koniec miesiąca na chleb brakowało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no nie wiem jak chodzę do wielkiego sklepu ,bo lubię pierdoły kupować do kuchni łazienki a w zwykłym osiedlowym nie ma tego i tym samym wydaje dużo więcej niż w małym sklepiku do których też chodzę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×