Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Do kobiet bezrobotnych facetów

Polecane posty

Gość gość

mój chłopak od roku nie może znaleźć pracy. Tyle dobrego,że nie mieszkamy razem, więc mam co jeść, ale mam wrażenie że wszystko się przez to sypie. Na początku go wspierałam jak mogłam, potem uznałam że za mało się stara. Zaczęłam sama rozsyłać jego cv,szukać ogłoszeń i pytać znajomych ale naprawdę nic nie ma,albo w ostatecznie wybierają kogoś innego. Teraz jestem tym wyczerpana, nasz związek nie może się rozwijać, bo nie zamieszkamy razem kiedy tylko ja pracuję. On nie może się też dalej rozwijać (mówie tu o inwestowaniu w siebie, robienie kursów, uprawnień), a najgorsze jest chyba to że przestaje w nim widzieć faceta, bo nie umiałby (teraz) utrzymać rodziny, nie jest zaradny...im dłużej to trwa tym jest trudniej. Jak sobie radzicie z długotrwałym bezrobociem waszych facetów? jest tu ktoś w podobnyj sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile macie lat,jaki on ma zawod/doswiadczenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja już trzy lata bez pracy, (tylko dorywcze prace) moja żona też ma dość - wcale jej się nie dziwię, czasami się zastanawiam czy nie wziąć liny i iść do lasu taki jestem zdołowany. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam 24 lata, pracuję w poradni rodzinnej jako rejestratorka medyczna. zaocznie studiuję logopedię z pedagogiką wczesnoszkolną. On jest po zawodówce, zawód kucharz a następnie skończył liceum dla dorosłych. Jest starszy ode mnie o rok. Do tej pory pracował w ochronie oraz w fabryce na produkcji...chciałby się rozwijać, zrobić szkołe policealną,jakiś praktyczny kierunek na jaki jest duże zapotrzebowanie, ale do wszystkiego potrzebna jest kasa, a z powietrza jej nie weźmie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój mąż od początku roku bez pracy wczesniej też raz miał raz nie miał. Wspieram go zawsze i nawet do głowy by mi nie przyszło mieć roszczenia, mieć pretensje... przeciez to nie jego wina! Ja pracuję na pół etatu i zyjemy za 650zł + zasiłek razem z córką czasem teściowa da nam zupy ale jakoś trzeba sie trzymać razem bo prócz rodziny nie masz NIKOGO. Ja z 650 zł daję na internet 50 (pracuje na allegro wiec internet jest mi niezbedny), tesciowej za prąd i gaz 200 i zostaje mi 400zł na życie na miesiac z tego utrzymuje 3 osoby ale tam gdzie jest Bóg i dobroć tam sie wszystko da zrobić powiem wam że nawet udaje mi sie zaoszczedzic nie wiem jak to sie dzieje czasem dostaniemy jakies zlecenie za dodatkowa kase czasem cos innego najwazniejsza jest rodzina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie miejcie pretensji do facetów tylko do tuska i tych s*******i z sejmu. Bo fakty są takie, że dla mężczyzn roboty za wiele nie ma, kobieta prędzej znajdzie pracę (przynajmniej w moim regionie tak jest). A poza tym co proponują pracodawcy? Żaden szanujący się facet nie pójdzie robić za 1300, bo tyle wszędzie oferują ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gościu bez pracy - nie dziwie ci się,że tak się czujesz. Mój też bardzo to przeżywa, inne pary które znaliśmy, znajomi już sobie jakoś układają życie, a my stoimy w miejscu i on wie,że to on nas blokuje. Mi kończą się już siły,żeby wspierać. On momentami traci siłę żeby dalej szukać. jesteśmy razem od liceum, kochamy się, planowaliśmy razem założyć rodzinę a teraz to wszystko stoi pod znakiem zapytania. Ten brak pracy do ogromny problem, martwię się,seksu praktycznie nie ma już od kilku miesięcy, bo nie czuje zeby zapewniał mi bezpieczeństwo, mam wrażenie że nasz związek się rozpadnie i nie umiem się wyluzować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile zarabiasz jako rejestratorka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gościu z 21.02.14 , zazdroszczę ci siły na to wszystko. Ja jednak czuje,że jestem na rozdrożu, chciałabym w życiu troszkę więcej niż kwota za jaką ty żyjesz. Nie liczę na żadne bogactwa, ale chciałabym żyć bez ciągłego strachu czy na wszystko starczy i odmawiania sobie wszelkich przyjemności żeby było na opłaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a zarabiam najniższą krajową niestety. Dorabiam sobie pisaniem prac licealistom ale to dalej grosze. Plan na przyszłość mam, po studiach poszłabym na logopedię kliniczną i szukała pracy z osobami po wypadkach, udarach, dziećmi z problemami, autyzmem. zapotrzebowanie na to jest dość duże,myślę że wybrałam dobrze. Za to on...ciężko mi przewidzieć czy się z tego wygrzebie, i jeśli tak to z jakim skutkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a on o jakiej szkole,kursie np mysli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie rozumiem jak można w tych czasach być bezrobotnym skoro jest tyle pracy w holandii np. przy zbieraniu szparagów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on w chwili obecnej szuka jakiejkolwiek pracy, składa cv do fabryk, na ochronę, do restauracji (w tym fastfoody), łapie się prac dorywczych. Gdyby dostał pracę to w pierwszej kolejności zainwestowałby w prawo jazdy, potem kurs na wózki widłowe, szkoła policealna (tu ma dużo fajnych możliwośc, praktycznych zawodów : myslał o technik mechanik, technik laborant, ślusarka, spawanie, technik budowlaniec) i pewnie nie skończyłby na jednym kierunku, o ile pieniądze by na to pozwolły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niech spróbuje zarabiac na s.u.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Nie miejcie pretensji do facetów tylko do tuska i tych s*******i z sejmu. Bo fakty są takie, że dla mężczyzn roboty za wiele nie ma, kobieta prędzej znajdzie pracę (przynajmniej w moim regionie tak jest). A poza tym co proponują pracodawcy? Żaden szanujący się facet nie pójdzie robić za 1300, bo tyle wszędzie oferują oczko.gif" Nie pleć bzdur, dla facetów jest więcej pracy. Pracodawcy boją się zatrudniać kobiety, a jak to zrobią to za mniejszą pensję. W mojej pracy kobieta lepiej wykształcona dostała niższe stanowisko za niższe pieniądze, natomiast gorzej wykształcony mężczyzna dostał lepsze stanowisko za większe pieniądze. Facet załapie się wszędzie, do ochrony, do stolarni, na budowie... Natomiast kobieta fizycznie może iść jedynie pracować do sklepu, a i tam widać coraz więcej mężczyzn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×