Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tęskniąca w wielkim miescie

czuje sie taka samotna

Polecane posty

Gość tęskniąca w wielkim miescie

czuje sie samotna bo sama wynajmuje mieszkanie w moim miejscu pracy moj narzeczony przyjezdza ale tylko w weekendy bo on tez pracuje ale w innym miejscu strasznie tesknie za nim, za domem... jak wy sobie z taka tesknota radzicie??? jeszcze to mnie dobija ze mam nieciekawa prace i ciagle mam w pracy jakies problemy :( jak sobie radzic z tesknotą i samotnością?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taki_jeden_964
Przynajmniej masz narzeczonego i ktoś do ciebie przyjeżdża. Nie radzimy sobie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tęskniąca w wielkim miescie
tak, poza tym zawsze moge sie przejechac do domu rodzinnego ale ogólnie siedze sama od poniedziałku do piątku nie mam sie nawet do kogo odezwać, tym bardziej przygnębia mnie ta pogoda ciemno na dworze chociaz i tak dnia przybywa wiec mysle ze wiosna latem bedzie zdecydowanie lepiej bede nastrojona bardziej pozytywnie bedzie cieplo to gdzies wyjdę itp. ale teraz to takie smutne dni.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taki_jeden_964
Ale masz narzeczonego i kiedyś ułożysz sobie kiedyś życie. Więc głowa do góry. Taka chwilowa samotność kiedyś minie. Ja natomiast nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taki_jeden_964
To ty nienawidzisz kobiet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tęskniąca w wielkim miescie
eh takich porad o kochanku to mi nie potrzeba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tęskniąca w wielkim miescie
domyślam się ze bez nikogo byloby jeszcze gorzej, nie potrafie sobie nawet tego wyobrazic a wy wiecie jak to jest??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taki_jeden_964
No ja raczej tak, mam 34 lata i nigdy nie byłem z nikim. Ale byłem zakochany, byłem nastolatkiem i to było coś wspaniałego. Chociaż nie widywaliśmy się codziennie i miała kogoś. Nigdy jej o tym nie powiedziałem. Więc jak masz kogoś i jesteś zakochana nie powinnaś cierpieć bardzo, tylko cieszyć się że za kilka dni znowu się spotkacie. michał3 przestań obrażać kobiet w końcu tylko szukaj wartościowej, to że jakieś cię zraniły to nie znaczy że wszystkie takie są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tęskniąca w wielkim miescie
zeby zapisac sie na jakies zajecia itp. to trzeba miec wolny czas, ja mam go bardzo przychodze z pracy i musze sie do niej przygotowywac na drugi dzien, zainteresowania mam ale dla mnie marzeniem jest polezec po pracy poczytac ksiązke gazete bo jestem zawsze tak zmeczona ze takie prozaicze czynnosci sa dla mnie radością

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tęskniąca w wielkim miescie
taki jeden smutna jest Twoja sytuacja, moze warto kogos poznać? milosc czai sie wszedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miłości nie ma, takie coś nie istnieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taki_jeden_964
Uwierz że jest. To że jej nie znalazłeś to nie znaczy że jej nie ma. Ja miałem to szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taki_jeden_964
Jakieś zajęcia w ciągu dnia to każdy ma, najgorsze są wieczory kiedy człowiek chce odpocząć, a czasem może chciałby z kimś. I nie każdy jest miłośnikiem zwierząt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
''Uwierz że jest. To że jej nie znalazłeś to nie znaczy że jej nie ma. Ja miałem to szczęście.'' Piszesz że miałeś a jesteś sam. Co to za miłość? Lepiej już żeby w ogóle jej nie było jeśli ma być nieszczęśliwa. Też bywałem nieszczęśliwie zakochany jak byłem dzieciakiem ale mi przeszło od tamtego czasu. Wiem że to nie była żadna miłość. Miłość skończyła się wraz z wkroczeniem w XXI wiek. Wszystko przez odwartościowanie się społeczeństwa. Teraz liczą się tylko materialne sprawy. I nie twierdzę tak dlatego że nigdy nie byłem w związku. Ale popatrz na związki dookoła to przyznasz mi rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę autorko, że wszystko się ułoży z czasem, może za jakiś czas założysz rodzinę i nie będziesz już nigdy samotna ;-) a na razie spróbuj wyjść gdzieś w tygodniu, nawet zakupy czy kino po pracy. Ja mam rodzinę, męża i dzieci. Nie wyobrażam sobie jak byłoby gdybym była sama. Mam z kolei inne marzenia dotyczące wieczorów... koleżanka jest panną i po pracy zawsze ma pomysł na fajne popołudnie - a to idzie na koncert, na wystawę, do kina, do fryzjera... ja pędzę jak szalona po córkę do przedszkola ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taki_jeden_964
gość 20:40 Najpierw piszesz, że byłeś zakochany, a potem że to nie była żadna miłość. Przeczysz trochę sam sobie. :) "Lepiej już żeby w ogóle jej nie było" Tak tutaj przyznam ci rację. Nie chciałbym więcej czegoś takiego przeżyć. Mnie też już przeszło. Ale wiem, że jakby zastała odwzajemniona, a związek sfinalizowany to byłaby to piękna miłość. Zakochanie to pierwszy etap, potem trzeba jeszcze o to zadbać. Inaczej faktycznie jak w twoim przypadku szybko się kończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz narzeczonego i czujesz się samotna? Litości To co ja mam powiedzieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taki_jeden_964
Tak, jak patrze na związki dookoła to liczą się dzisiaj tylko sprawy materialne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
samotność nadużywa się tego określenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam wokół siebie dużo ludzi , a mimo to czuje się samotna. Postarajcie się z narzeczonym wygospodarować więcej czasu dla siebie , wychodz gdzieś częściej , żeby nie siedzieć sama. Ty przynajmniej masz narzeczonego :( A ja jak zawsze sama , nie wiem co jest ze mną nie tak , czy nikt nie zaakceptuje tego jaka jestem , czy boje się milosci i specjalnie zakochuje się w niedostępnych facetach... tu opisałam swój problem : http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=5857365

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taki_jeden_964
O rany, nie chce mi się czytać takich długich postów. :) To że jesteś sama, niezależnie od wieku, to dla mnie nie oznacza, że jest z tobą coś nie tak. No tak... miłość nie wybiera. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
''Najpierw piszesz, że byłeś zakochany, a potem że to nie była żadna miłość. Przeczysz trochę sam sobie. usmiech.gif'' Nie przeczę, zakochanie a miłość to co innego. Co z tego że zakochasz się w kimś jak ona tego nie odwzajemnia. Wtedy wszystko pryska i na miłość nie ma co liczyć. Kiedyś jak byłem nastolatkiem to bardzo takie coś przeżywałem. Teraz jakbym dostał kosza to nawet by mi się lekko przykro nie zrobiło. ''Tak tutaj przyznam ci rację. Nie chciałbym więcej czegoś takiego przeżyć. Mnie też już przeszło. Ale wiem, że jakby zastała odwzajemniona, a związek sfinalizowany to byłaby to piękna miłość. Zakochanie to pierwszy etap, potem trzeba jeszcze o to zadbać. Inaczej faktycznie jak w twoim przypadku szybko się kończy.'' Dbać to już można o miłość, i związek a nie o zakochanie. Zakochanie to wstęp na który nie mamy żadnego wpływu, albo się uda albo nie. Ale ja już sobie odpuściłem to wszystko, to nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taki_jeden_964
"Ale ja już sobie odpuściłem to wszystko, to nie ma sensu" No... z pewnością. Doświadczenia życiowe zmieniają ludzi. O wiele spraw w życiu zabiegałem, ale jak legło coś w gruzach to dawałem "sobie siana". Dzisiaj siedzę cały dzień przed kompem i "dziczeje". :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×