Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Agawa_Agawa

Glodowka

Polecane posty

Gość jestemtwarda
czuje sie okropnie:-( juz dzis nie chcialo mi sie jechac na sokach bo czulam ssanie w zoladku i meczylo mnie to. ale to ze sie tak napchalam nie bylo madre. agawa gratulacje ze wytrzymalas az 10 dni i tak rozsadnie wychodzisz z diety. mam nadzieje, ze jeszcze tu zostaniesz mimo wszystko zeby dodawac nam otuchy:-) monek123 juz tyle wytrzymalas wiec postaraj sie jeszcze troszke dociagnac do 14 dni. estee91-powodzenia, daj znac jak minal c****erwszy dzien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monek123
dziewczyny właśnie wróciłam z pracy, niestety dzisiaj poległam, zjadłam miskę zupy a potem jeszcze ruskie pierogi, głupio mi strasznie tym bardziej, że wy wierzyłyście we mnie i wspierałyście a ja zawiodłam nie tylko siebie ale i was :-( sama nie wiem dlaczego zjadłam nawet głodna nie byłam ale ta psychiczna chęć wzięła górę nad moją silną wolą. Dziewczyny i co teraz...wychodzić już , czy pociągną jeszcze trochę...ale czy to ma jeszcze sens? Agawa co byś mi radziła? Jutro mam wolny dzień, więc myślę, że na spokojnie usiądę i przemyślę jeszcze wszystko. Agawa gratuluję ci, że wytrwałaś :-) możesz być z siebie dumna, ja cię podziwiam i za głodówkę i za to jak chcesz z niej wyjść, robisz coś dobrego dla siebie i dla swojego zdrowia. P.S. pozdrowienia dla mamy i wytrwałości życzę:-) jestemtwarda jak widzisz, ja również poległam a teraz mam cholerne wyrzuty sumienia, także nie jesteś sama..:-( Estee91 Witamy :-) napisz jak się trzymasz i jak ci minął ten pierwszy dzień. Ach Agawa mam nadzieję, że pomimo tego, że już wychodzisz to będziesz zaglądała i zdawała relację jak ci idzie. Kończę bo dzisiaj chyba nic konstruktywnego już nie napiszę, ta porażka mnie przytłoczyła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agawa- życzę Ci dużo zdrowia i walki! Na pewno dasz sobie radę z chorobą :) jeżeli mogłabym Ci cokolwiek doradzić- to zacznę od podstawy. Jedzenie zawiera wartości odżywcze, które stanowią zapotrzebowanie na komórki naszego organizmu. Całe ciało, w tym głównie mózg składa się z miliardów komórek, które do prawidłowego funkcjonowania potrzebują witamin. Jeżeli zrobisz sobie głodówkę, to nie pomożesz swojemu organizmowi w tak ciężkim momencie jakim jest choroba nowotworowa. Nie polecam Ci głodówki, uważam że może ona pogorszyć Twoje zdrowie i negatywnie wpłynąć na poczucie psychiczne - co też jest bardzo ważne teraz. Jedz regularnie, 5 posiłków dziennie co 3 godziny. Jedz dużo warzyw, owoców- nie żałuj sobie, do tego jeden lekki ciepły posiłek. Uwierz mi, że bardziej Ci to pomoże teraz niż wyniszczenie organizmu jakim jet głodówka. Żyj hasłem najlepszych dietetyków- aby schudnąć trzeba jeść, zdrowo jeść! Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do ciebie gosciu z filmikiem wszedzie i wszystkim ,, gość no przeciez to tak zawsze jest no my to wiemy ale jest na to i rozwiazanie usmiech.gifwww.youtube.com/watch?v=GcQLwI_5Z4I ,, jestes Glupia i ityle- szkoda czasu na ciebie Agawa- gratulacje i duzo zdrowia!!! Dziewczyny, jak to sie mowi: sa upadki i wzloty- ja nie pisze o sobie, czytam Was ale nie mam silnej woli a moze nie chce zaczynac pisac na forum bo bedzie mi glupio i wstyd , jesli ,,upadne,,- ale czy to nie ludzkie?? Trzymajcie sie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monek123 - to faktycznie mnie trochę zawiodłas ...... Teraz nawet jak zaczniesz znowu, to musisz liczyć wszystko od początku, bo już przerwałaś odżywianie wewnętrzne. Ale cóż - jesteśmy tylko ludźmi, każdy ma prawo do wzlotów i upadków. Ja mam naprawdę silną motywację, więc może dlatego daję radę. jestem twarda - Ty też poległaś? bardzo żałuję, ale trudno - może następnym razem się uda. Gościu222 - dziękuję za rady, ale uwierz mi, że ja na temat zdrowego odżywiania i glodówek naprawdę sporo wiem. Nie wiem, czy znasz mechanizm głodówki - organizm zjada swoje zlogi, więc dlatego się ulecza. Uwierz mi, że wiem, co robię. Poza tym już jestem po głodówce, teraz etap wychodzenia. Wczoraj piłam tylko wywar z warzyw, no i wodę. I powiem Wam, że to dziwne uczucie, bo jak ktoś przechodzi z normalnego jedzenia na dietę płynną (wywary, soki, herbaty), to ma wrażenie, że głoduje i go ssie, a u mnie - po głodówce - przejście na wywar spowodowało, że mam wrażenie, że się najadam. Co więcej - wczoraj czułam się super. Minęło osłabienie i gorsze samopoczucie. Dzisiaj nadal wywar z warzyw + rozcieńczony sok z grejfruta. No i woda oczywiście. Dziewczyny, będę tu zagląda, oczywiscie - i pisać jak idzie wychodzenie. Jestem też ciekawa jak się będzie zachowywać moja waga w czaise wychodzenia i jeszcze później.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemtwarda
Bede walczyc. Dopoki walcze jestem zwyciesca:-) Dzis zaczelam glodowke na wodzie. Jak wroce z pracy zapodam sobie Glaubersalz zeby szarlotka krokiety itp mnie opuscily. Monek123 zacznij ze mna jeszcze raz. Czas szybko leci. Jestem w pracy jeszcze ale dobrze sie czuje mimo ze nie wypilam dzis rano herbaty zielonej ani wody z cytryna. Agawa powiedz czy bardzo puchnie ci reka? Moja mama tez jest po amputacji piersi i strasznie ma nabrzmiala reke, bo gromadzi sie limfa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestemtwards - nie, na szczęście mi w oógle nie puchnie, nigly nie puchła. Od samego początku bardzo regularnie i często ją masowałam i rozciągałam (joga). Teraz już się tak nie ceregielę, jedynie pamiętam, aby ją mniej obciążać i aby np. balsam wsmarowywać zawsze od dłoni ku barkowi itp. Ale myślę, że to też predyspozycje organizmu - po prostu mam to szczęście, że mi nigdy nie puchła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemtwarda
pije sobie ta wode i powiem wam, ze wcale nie jest duzo gorzej niz na sokach, po sokach chyba nawet bardziej mnie ssalo. Agawa moja Mama miala operacje w 2007 i reka jest 3 razy grubsza niz ta druga. Jestes osoba wierzaca jesli wolno spytac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestemtwarda - ciężko mi odpowiedzieć na Twoje pytanie. Myślę, że jestem osobą wierzącą, wierzę, że jest Bóg, czasem sie do niego modlę, ale trudno mi stwierdzić, czy ma on faktycznie taką siłę sprawczą jaką mu sie przypisuje. Może życie biegnie sobie samo, bez jego ingerencji, nie wiem .... Ale nie wierzę w "Kościół" - nie chodzę na msze, nie spowaidam się obcym facetom w sutannach itp. Nie zależało mi nawet na ślubie kościelnym - zrobiłam to głównie dla męża i jego rodziny. To faktycznie kiepsko z tą ręką, jak piszesz, że jest 3 razy grubsza. A czy Twoja mama robiła jakieś ćwiczenia i masaże? Myślę, że ruch dużo pomaga w przepływie limfy. Ja powróciłam na zajęcia jogi chyba już z miesiąc po tamtej operacji. Oczywiście na początku było ciężko bardzo, niektórych ćwiczeń nie mogłam robić w ogóle, ale z czasem było coraz lepiej. A jak z wagą u Twojej mamy? Teoretycznie mówią, że szczupłym osobom ręka mniej chudnie, chociaż widziałam na znajomych amazonkach, że to nie zawsze jest regułą. Dziś dzień trzeci wychodzenia z głodówki. Piję dzisiaj nierozcieńczony sok z jabła i grajfruta oraz zmiksowaną zupę warzywną. Energii mam full. Moja mama robi dzić trzeci dzień głodówki, ale mówi, ze chyba nie da rady 10. Stawia na max. 5 dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Acha - po 2 dniach "wychodzenia" - waga stoi praktycznie w miejscu (-0,1 kg) - wię obecnie jest 52,8 kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzę, że tylko ja już tu sobie pszę :-) Wczoraj (trzeci dzień wychodzenia z głodówki) "zjadlam": - 1 kubek soku jabłkowego - 2 kubki soku z grejfruta - 0,5 kubka soku z pomarańczy - ok. 0,5 l zmiksowanej zupy (wloszczyzna + kalafior) Dziś rano waga w górę o 0,4 kg (jest 53,2 kg). Soki oczywiście wyciskam sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monek123
hej dziewczyny, ostatnio dużo pracowałam i nawet nie miałam czasu ani siły żeby zajrzeć do was. Agawa widzę i podziwiam że prawidłowo wychodzisz z głodówki i tak trzymaj ;-) Ja niestety nie próbowałam po raz drugi, stwierdziłam że to po prostu bez sensu, poza tym wiedział że jednak będzie mi ciężko odmówić sobie jedzenia także wyluzowałam i dałam sobie spokój z głodówką. jestemtwarda także zostajesz sama na polu walki, kciuki trzymam aby ci się udało :-) Jeżeli chodzi o moje wnioski i spostrzeżenia z głodówki, w końcu jak by nie było trwała ona dziesięć dni...czułam się ok, może energia mnie nie rozpierała ale byłam w stanie normalnie funkcjonować w pracy, a jak wiadomo była to praca fizyczna i nie rzadko po 12-14godz, żadnych widocznych zmian nie zauważyłam, typu piękniejsza skóra, mocniejsze włosy itp., również żadnych objawów oczyszczania organizmu nie miałam, jedynie nieprzyjemny zapach z ust który pojawił się w dniu 6. Jeżeli chodzi o wagę...nie ważyłam się przed ani po...jednak drugi podbródek zginął i kości obojczyka stały się widoczne...także zapewne coś tam spadło:-) Jedna widoczna zmiana która cieszy mnie ogromnie, to zmiana podejścia do jedzenia...już nie jest ono sensem mojego życia ani pocieszaczem, przestałam obsesyjnie myśleć o jedzeniu i napychać się często na maxa , no i to śmieciowym żarciem...teraz jem małe porcje, zdrowo i tylko dwa razy dziennie, na więcej nie mam ochoty, nie czuję w ogóle głodu. Wiem, że powinnam zaczynam od soczków, niestety w pracy skuszę się na miseczkę zupy, jakąś sałatkę albo gotowane warzywa, ale tak jak pisałam jem mało i ostatni posiłek do godz. 18, na razie brzuch dalej jest płaski także myślę że jest ok. dziewczyny a może teraz przejdziemy na zdrowe jedzenie, trochę ruchu, i też będzie super, w końcu wiosna zbliża się wielkimi krokami więc aż chce się zadbać o siebie :-) Ach i jeszcze jedno...postanowiłam że jeden dzień w tygodniu będę pościła . Agawa śmiało mogę powiedzieć że dzielna z ciebie babka :-) :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monek123 - dzieki :-) Wiesz, po samej głodówce to nie zauważysz jeszcze pozytywnych efektów - 10 dni to za mało np. dla poprawy paznokci. Na głodówce pozbywamy się złogów, nieczystości, a dopiero potem - w okresie regeneracji - tworzą się nowe komórki i poprawia się cera, paznokcie itp. Przynajmniej tyle w teorii. Ja wczoraj zjadłam: - 3 kubki soku: pomarańcza + marchewka + jabłko + pietruszka + seler (oczywiście podzielone na 3 "dania") - ok. 0,5 l zupy zmiksowanej (włoszczyzna + kalafior) - szklanka soku: marchewka+jabłko+ truskawki mrozone - i - jako pierwszy stały posiłek po głodówce - popołudniu 1 małe jabłko Dziś rano waga znowu o 0,4 kg w górę - jest 53,6 kg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma co się głodzić, najważniejsza jest dieta, ja nawet mając dietę jem masło orzechowe, najnardziej lubię to sante ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piąty dzień wychodzenia z głodówki: - jabłko - kubek soku (pomarańcza + marchewka + jabłko) - 3 x talerz zupy warzywnej (włoszczyzna, kapusta, buraki) Szósty dzień wychodzenia z głodówki: - jabłko - talerz zupy warzywnej jak poprzedniego dnia - drugi talerz tej samej zupy warzywnej + 3 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej - mała miseczka ugotowanego kalafiora i ziemniaka w wodzie - zaczęłam dodawać miód do herbaty (trochę pobolewało mnie gardło) Chwiliowo ważyć się nie mogę bo jestem na wyjeździe. Zważę się jutro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No trudno - to będzie monolog ..... Minął tydzień na wychodzeniu z glodówki. Waga skoczyła w górę przez ten czas o 1,1 kg (jest równo 54 kg), ale - wymiary w biodrach i tyłku spadły po 1 cm :-) Nadal piję dużo świeżych soków. Dziś na obiad kasza gryczana z gotowanym brokułem. Dodaję dzisiaj także suszone owoce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem nadal - dziś 10 dzień po głodówce - dodałam wczoraj trochę oleju lnianego. Dziś rano waga 54,5 kg, ale wymiarowo bez zmian. Zaczęłam znowu ćwiczyć. Jem same zdrowe rzeczy - na szczęście żadnych słabości nie zaliczyłam. Wczoraj obudziłam się w nocy o godz. 3 i już nie mogłam zasnąć, a potem przez cały dzień miałam full energii po pracy wysprzątałam jeszcze całe mieszkanie. Dziś pobudka o godz. 5 - organizm sam się obudział, poćwiczyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gratuluje dobrego wcyhodzenia z glodówki- ja zrobilam blad 2 lata temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 21 dni glodowki
62.2kg cel 52kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×