Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Szantaz smieszne

Polecane posty

Gość gość

Ja: Kochanie... chyba powinnas udac sie do psychiatry (widzac kolejny wybuch agresji o malutka rzecz). To mi wyglada na afektywna dwubiegunowa. Ona: S********J. Ty taki i taki i taki i taki..... On: Ok... nie mow potem, ze mialem racje Po dwoch tygodniach Ona: Przepraaaaaaaszzzaaaaam, wiem... jestem najgorsza taka i taka i taka. Spotkajmy sie, co? Ja: Bylas u psychiatry? I co powiedzial? Dwubiegunowa czy nerwica? Ona: Co? Nazywasz mnie psycholka? Juz wiem kim dla Ciebie jestem... jestem taka, taka i taka! Ty taki, taki i taki! On: Nie, jestes bardzo inteligentna, madra i masz najwspanialsze oczy jakie widzialem Ona: Nie zgrywaj dobrego faceta, co? Ja: No to jeszcze srednie i bardzo wrazliwe EGO i niskie poczucie wlasnej wartosci... przydalby Ci sie tez terapeuta... Moge przyjechac o 9.00 jak chcesz Ona: S********j! Trzymaj sie ode mnie z daleka! Ja: No przeciez daleko jestem.... Ona: trzask! biiiiiiiiip! Ehh, zrozumiec tu kobiety :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po dwoch miesiacach Ja: Dzwonie co by sie zapytac czy juz Ci sie troche poprawilo Ona: Poprawilo mi sie... jest bardzo dobrze. Dziekuj***ardzo. Ja: Ciesze sie. Super. Ona: Nie zgrywaj znow dobrego faceta, co? Ja: Nie zgrywam. Martwilem sie. Ona: Wcale nie. Jestem dla Ciebie psycholka i znerwicowana szmata Ja: Wcale nie. Jestes szalenie inteligentna, madra... zobacz ile masz sukcesow na koncie Ona: I tak sie z Toba nie spotkam. Ja: Ale ja nie chce sie spotkac. Chcialem tylko wiedziec czy sie Tobie poprawilo. Ona: Wrzask! Co mialo sie poprawic? Wcale nie jestem madra, inteligentna... a to Ty masz sukcesy... Twoj najwiekszy do tej pory to to, ze jestes jedyna osoba, ktora jest zdolna wyprowadzic mnie z rownowagi! S********J! Nienawidzisz mnie... mowisz mi tylko czule slowka ale maskujesz je pod plaszczykiem nienawisci... Ja: Przeciez widzisz, ze sie o Ciebie troszcze... tylko wole na odleglosc... Ona: Znajdz sobie taka jaka bedzie Ci odpowiadac. Trzask, bbbbbbiiiiiiipppppppp Poblokowalem numery telefonow i inne adresy kontaktowe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc 2
Nie zniosłabym takiego faceta, jak ty. Domorosły psychiatra, który w zawoalowany sposób obraża rozmówczynię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla jej dobra... powinna Pani zobaczyc w jaki sposob najmniejsze rzeczy wyprowadzaja ja z rownowagi, wszyscy jej nienawidza i, w ogole jest... "ofiara losu"... a jezyk ma ciety i rzucic miesem czy krzeslem tez potrafi :D Wolalem pozwolic jej sie zbluzgac co by zerwac taki zwiazek (w sumie sama mnie rzucila wyzywajac :P) i pomoc jej na odleglosc co by okaleczonym z teko nie wyjsc :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość córka fubu
doookładnie widze tylko sarkazm ironie..lubisz to, co?, zdenerwowac kogoś ublizyć z uśmiechem niewnny taki nie wie o co chodzi niechcący boshe ze tez tacy faceci istnieją naprawde jak czytam twoje wypociny i myslę o tobie to się zastanawiam-naprawde to jest plemnik który wygrał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc 2
Naprawdę nie dziwię się tej dziewczynie. A Pan jest śmieszny z tym blokowaniem kontaktu. Z tekstu wynika, że to Pan dzwonił, nie ona. Nic tak nie wkurza, jak telefon on byłego lub jakiegoś natręta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc 2
@córka fubu "naprawde to jest plemnik który wygrał?" - dobre :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhgfdghj
Kurcze jak bym czytal o wlasnej kobiecie. Tez mam ofiare losu ktora do szczescia potrzebuje choc odrobine nie szczescia. Wezyscy sa przeciw niej. W kazdym slowie doszukuje sie na sile ataku na siebie. Wszystko interpretuje przeciw sobie. Tez mowie zeby poszla do psychologa w bardzo delikatny sposob. Awantura moze byc w kazdej chwili a pretekst wyssany z palca. Potem przeprasza i tak w kolko. Nie wiem jak to wytrzymuje. To jest jakas chroba psychiczna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość córka fubu
gość 2 :) bo ten facet jest głupi i słaby a jak nie to na pewno hejter

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhgfdghj
Nie wiem co wy widzicie zlego w tym dialogu. Normalna gadka dwojga doroslych majacych jakies stanowisko. Kobiety nie wszystkie sa dziwne i nadinterpretuja czesto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boze ktory raz ten sam temat, autorze przestan, litosci....boli Cie ze ona nie chce miec z Toba kontaktu, a maskujesz sie tym ze to ona niezrownowazona itd, potem piszesz ze wcale Ci na niej nie zalezy, tylko boisz sie ze Ci brudów narobi- czy cos na to wskazuje, jak na razie to Ty robisz jej brudy wypisujac na Kafeterii po raz kolejny te same bzdury, tylko w innej formie. Teraz sie nawet o forme dialogu pokusiles, a co inne nie skutkowaly? Za malo dostales wpisow, jaki to Ty jestes normalny i porządny, a ona nienormalna.....jeszcze raz mowie- PRZESTAN.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem psychologiem (ale nie psychoterapeuta). Nie pracujacym w branzy, ale psychologiem. Przychodzila do mnie sie wygadac. Ja ja czasem prosilem o pomoc przy sprawach papierkowych. Fajnie bylo. No... ale cos miala nie tak ze soba i chcialem to rozgryzc. Nie potrzebnie, jednak. jak zobaczylem flirt, troche zaczalem jej unikac albo odwracac od siebie uwage. W koncu, stwierdzilem, ze ostrzege ja od samego poczatku zeby mnie nie dotykala bo cenie sobie nasza znajomosc normalna i zeby nie angazowala sie w to emocjonalnie bo nie bedzie jej dobrze w zwiazku ze mna. Nie jestesmy kompatybilni, itp... Przyszla znow... z problemem: brak orgazmu... no to porozmawialismy o ptaszkach i pszczolkach, wytlumaczylem jej psychologiczne aspekty i powiedzialem, ze na pewno tam na spodzie nie ma zadnych problemow. Przyszla znowu zwracajac uwage na swoje cialo. Zupelnie przez przypadek sie pocalowalismy a pozniej... no coz, czasem wychodzi... i wcale ani z orgazmem ani z podnieceniem problemow nie miala. Powiedziala tylko "marzenie spelnione"... no to sie cieszylem, ze sie jej podobalo. Ale... sam nie wiedzialem kiedy stalismy sie "para". No to sie fizycznie zdystansowalem zeby wrocic do tego co bylo wczesniej. I wtedy zaczely sie problemy. Wyzwiska, przeprosiny, wyzwiska... Zablokowalem bo.. to ona... raz bluzgala, raz przepraszala, sama nie wiedziala czego chce a jak spedzilem z nia troche czasu zeby blizej poznac co w jej glowie siedzi stwierdzilem, ze ja sobie z tym nie dam rady... troska o kogos nie musi byc troska osobista. Jak zadzwonilem po dwoch miesiacach, zrobilem to tylko po to zeby zobaczyc czy dalej postrzega mnie w kategoriach "zwiazek" czy spadlem do rangi znajomego i uda nam sie chwilke porozmawiac (kilka moich bylych czasem zadzwoni, czasem napisze). Slyszac, ze nadal wywoluje u niej skrajne stany emocjonalne i jest wrazliwa na moim punkcie, stwierdzilem ze sie odetne... dla niej bo jestem jej ciezarem w tej chwili. I dla siebie zeby kiedys przez przypadek nie probowala wrocic. Oczywiscie wytlumaczylem jej dlaczego. Najwiekszym policzkiem dla faceta i dziura na honorze jest poczucie winy. Jesli wie, ze probowal zrobic wszystko co w jego mocy to moze umyc rece.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc 2
Co z tego, że jesteś psychologiem? Nie potrafisz rozróżnić relacji lekarz-pacjent od romansu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bujda na resorach, po co wymyslacie ludzie takie historyjki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×