Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

oszukal mnie raz

Polecane posty

Gość gość

Z tego, co wiem moj facet mnie oszukal. Raz, ale porzadnie. Odybylismy tzw. powazna rozmowe, uznalam, ze dam mu druga szanse. On okazal skruche, zal i zlozyl obietnice. Tylko co z tego kiedy ja mu juz w nic nie wierze? :( Wiedzialam, ze tak bedzie i dlatego wahalam sie z ta szansa.... Nie wiem co robic... Wydaje mi sie, ze gdy go nie ma w domu to chodzi na spotkania z innymi albo gdy nie pisze ze mna na gg to gada z nimi; z tymi, ktore poznal ( w necie). Nie wierze, nie umiem na nowo... Sprawa jest dosc swieza, moze czas pokaze, ze faktycznie on zrozumial swoj blad. Tylko po czym ja sie zorientuje, ze faktycznie tak jest? Zawsze u nas bylo bardzo dobrze, on sam mnie czesto w tym utwierdzal, bo mowil o tym, a w jego zachowaniu nigdy nie bylo nic, co mogloby spowodowac, ze nabralabym watpliwosci. Nie wiem co robic. Czy ktoras z Was byla/ jest w podobnej sytuacji? Jak sobie radzi? Jak zachowuja sie faceci po odkryciu ich nieuczciwosci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
opowiedz bardziej dokładnie co zrobił. Długo jesteście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestesmy razem 1,5 roku. Zalozyl sobie konto na jednym z portali randkowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlatego ja bym nie dala szansy. Mnie zdradzil i juz jestem po rozwodzie. To zalezy od charakteru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to trochę dziwne zachowanie. Jeśli już mu nie ufasz to lepiej odejść bo inaczej będą Cię męczyć ciągłe myśli na ten temat a wierz mi że to nie jest łatwe. Ale jeśli jesteś w stanie mu to wybaczyć i ponownie zaufać bez podejrzliwości to po prostu mu to powiedz a jeśli chłopak jest mądry sam się domyśli co ma dalej robić ( albo czego nie robić ). :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 197666
Tez bym tak miała... Mogłabym wybaczyć, zrozumieć, ale zaufania nie umiem włączyć z powrotem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No własnoe. Ja dlugo myslałam, mamy dzidcko,,, ale takie zycie by mnie psychicznie wykonczylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Konto usunal i to sprawdzic moge, ale nie wiem czy usunal (jak twierdzi) te kontakty np. na gg czy moze jakies nr tel. Mowi, ze nr tel nie mial, a z gg wywalil. Ale zawsze ten ktos przeciez moze napisac, bo co? tak nagle ktos zerwal kontakt? Dlugo rozmawialismy, wydaje sie, ze zrozumial, ale ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze moze założyc inne konto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
laVita- spod jakiego jesteś znaku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wlasnie ja sie boje, ze te domysly zatruja mi zycie po prostu. Bo skoro tez zdecydowalam w tym dalej byc, nie ma sensu, zebym stale na glos o tym mowila, tj. o moich watpliwosciach. Tez nie moge oczekiwac od niego, zeby meldowal sie notorycznie. Sytuacja jest straszna, a bylo tak cudownie. Nieraz budzilam sie z mysla, jak to wreszcie super, ze nie musze sie martwic o to czy on jest fair, co robi itd. Okazuje sie, ze nikomu nie mozna wierzyc, nikomu nie mozna ufac. jak zyc z taka swiadomoscia? Nie wiem. Moze jednak lepiej wybrac spokoj ducha i byc samej? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Konto na portalu randkowym zakłada się w celu:poznania kogoś,spotykania się,randkowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No oczywiscie, ze moze zalozyc inne, gdziekolwiek, wszedzie!!! Wiem o tym. Dlatego nie ma we mnie spokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem co doradzic... ja wybralam rozwodinie żałuje. Cierpiałam, ale teraz już jest dobrze. A facetom nie ufam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
raki tak mają, wyprą się ze zdrady, nawet jak ich złapiesz za rękę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozmawialismy o celu zalozeniu tego konta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale tak jak pisalam to kwestia charakteru. Ja mam silny charakter i honor, poza tym nie wyobrazam sobie meza oszusta;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To akurat nie tylko raki tak maja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie taki mialby juz do konca przechlapane. czas moze to zlagodzi ale gwozdz juz zawsze bedzie skrzywiony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrob tak żeby nie załowac, mpja rada to zerwanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja dalam druga szanse, bo kiedys, dawno, nie dalam jej innemu i tez targaly mna wyrzuty i mysli roznorakie. I nie chodzi o to, ze mam niska samoocene, ze boje sie byc sama, ze licze na dobra materialne faceta ( bo akurat ja dobr mam wiecej niz on) ... taka decyzje o szansie podjelam... Moze myslalam, ze on bedzie sie bardziej staral mi udowadniac, ze jest ok, ze jest fair. A tego nie widze. Jest normalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem zdania, ze utraconego zaufania nie da sie w pelni odzyskac, zawsze bedzie jakis cien niepewnosci, ktory bedzie systematycznie zatruwal nam zycie. Dlatego dla mnie nie ma czegos takiego jak druga szansa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taki facet widac, olewka i widzi zebwybaczylas to teraz juz tak bedzienraczej:-( no ale przekonaj sie sama lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lavita, oczywiscie, ze juz NIGDY nie bedzie tak samo i nie wiem jak on mogl to tak po prostu zniszczyc:O zwlaszcza ze podobniez tak mu zalezy i tak kocha. Moze dam sobie jakis czas po prostu? Bede obserwowac jego, siebie. Jesli uznam, ze przynosi mi to wszystko wiecej nerwow, cierpienia niz radosci to odejde:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez zaczynam myslec, ze zrobilam zle, ze mimo ze dziekowal mi za te szanse, to wcale tego nie docenia. I zaczynam myslec tez, ze jego zapewnienia o milosci to tylko puste slowa. Moze powinnam miec mniej czasu dla niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj sobie czas, obserwuj. Widac zależy ci skoro dalas szanse. Ja bym nie dała, tam sie umawia na randki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam duzo roznych zajec, ale stale gdzies z tylu glowy jest mysl - czy on znowu robi cos za moimi plecami. To odbiera mi radosc zycia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem. Rozumiem doskonale. To brak zaufania... naprawde nie wiem. Czas pokaze. Ja nie wierze juz facetom, wielu z nich to oszusci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez nie wierzylam, ale uleglam iluzji, ze on jest wlasnie inny. Nie jest. Wszyscy sa tacy sami. Wszystko jest tylko kwestia czasu, widac i tego czy wpadnie sie na trop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×