Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Maritka1990

Czy są tu młode mamy studentki?

Polecane posty

W jakim wieku jesteście? Co studiujecie? Jak sobie radzicie? Wasz maluch powstał z tzw. wpadki czy był planowany?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja akurat po obronie licencjatu dowiedziałam się, że w ciąży jestem. Dodam, że nieplanowana. Ale studia zaoczne i od 3 lat normalnie pracowałam już :) na razie magistra odpuszczam, może wrócę za rok lub dwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale Ty po studiach urodziłaś to inna bajka;] Napisałam, bo jestem ciekawa jak radzą sobie studentki - najlepiej dzienne z małym dzieckiem i np. w wynajmowanym mieszkaniu;] Bo mam znajomą w takiej sytuacji, która z niczym sobie nie radzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej Ja rodzilam latem miedzy pierwszym a drugim rokiem licencjatu. Potem wrocilam normalnie na studia, po obrobie zrobilam rok przerwy, potem poszlam na mgr i podyplomowke jednoczesnie. Minelo 7 lat, prowadze z mezem dzialalnosc. Dziecko bylo z wpadki i z jego ojcem nie jestem od 5 lat, w koncu odeszlam bo lubil sobie ze mnie worek treningowy robic. :) Caly czas pracowalam, po porodzie zrobilam prawko, pomagala mi mama, ale wynajmowalam sobie mieszkanie w dzielnicy obok. Rodzice nie pomagali finansowo bo.tylko tata pracowal, byly nie placil alimentow. Potem dziecko poszlo do przedszkola. Glowa do gory :) Jezeli masz dobre studia to jak sie postarasz to bedziesz miala dobra prace i w trakcie studiow chocby na weekendy, albo zmien na zaoczne i na etat do pracy. Wszystko mozna, trzeba chciec. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość letniajagoda
Ja na obronie licencjatu byłam już na początku 4 mc. Studiuje dziennie w dalszym ciągu mgr teraz już został mi ostatni semestr i obrona pracy mgr. Jest ciężko, ale daje radę. Jeżdze na zajecia raz/dwa razy w tyg na same ćw i chodzę na egzm. Lic robiłam z ratownictwa medycznego a mgr zdrowie publiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamamamamauska
Ja jestem w 4miesiącu ciąży. Studiuje dziennie mgr z Zarządzania i Inżynierii Produkcji - 2 semestr. Nie wiem jak to będzie, bo wynajmujemy z chłopakiem mieszkanie, tylko on pracuje i to zarabia mało, ja mam stypendia i alimenty. Łącznie nasz dochód to około 2800zł. Wynajem 700zł plus opłaty, utrzymanie samochodu, bo mój facet dojeżdża do pracy. Nie mam nikogo kto pomógłby nam finansowo... Po prostu masakra;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamamamamauska
oprócz tego spłacamy raty za lodówkę i pralkę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość letniajagoda
To my mamy łącznie z mojej pracy i męża 2100 jak jest dobry miesiąc, opłat 1540 zł, samochód bo dojeżdza do pracy i dajemy radę heh wy też dacie spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamamamamauska
A macie dziecko? To jak żyjecie przez caly miesiąc za 500zł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość letniajagoda
Mamy 11 mc synka, dajemy radę jakoś :) jedna czy druga babcia kupi pieluchy, jakieś ubranko. Czasem ja dostane dodatkowy dyżur to już trochę wiecej kasy jest. Dodam, że mamy mieszkanie na kredyt dlatego rata taka duża 900 zł;/ przez 5 lat wynajmowaliśmy kawalerkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamamamamauska
Przynajmniej macie babcie... Moja mama nie żyje, ojca nie znam a rodzice mojego chłopaka mają nas w d... Przez dwa lata odwiedzili nas raz z wielką łaską mimo, że mieszkają w tym samym mieście. Nigdy nie pytają czy sobie radzimy, zero zainteresowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość letniajagoda
dodam że nie chodzimy do kina, na zakupy co tydzień do galerii, kupujemy to co potrzebne i niezbędne. Jedne większe zakupy w sobotę na cały tydzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam 27lat i w domu 3latke, poszłam na uzupełniające magisterskie w październiku a w grudniu dowiedzialam się ze jestem w drugiej ciazy. Muszę leżeć ale dam radę!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I za niecałe 600zł dajecie radę utrzymać siebie i dziecko? To wielki szacunek dla Was;] Moja koleżanka w ogóle nie ogarnia, ma wieczny burdel w domu, cały czas brakuje jej pieniędzy i pożycza, nie oddając.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ja 8.59.32 Dziewczyny ja kiedys jadlam chleb z pasztetem tylko i wylacznie tak bylo krucho u mnie czasami. Ale los jest sprawiedliwy kiedys wynagrodzi Wam cierpienia. Rok temu postawilam dom, zmienilam auto na takie z gornej polki. Musicie wierzyc ze sie uda i do tego dazyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość letniajagoda
To współczuj***ardzo, my mamy dobrych rodziców zawsze jakies zapasy dostajemy jak jdziemy albo jak do nas przyjezdzaja. Mam na sprzedaz duzo rzeczy po synku, wózek ciuszki tanio a mimo to nikt nie chce kupic bo tego teraz jest od cholery;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamamamamauska
Ja zbieram jakieś rzeczy jak ktoś oddaje na tablicy.pl. Dostałam już łóżeczko z materacem, leżaczek, wanienkę... Ale to nadal kropla w morzu... Normalni dziadkowie kupiliby wózek czy łóżeczko, ale moi przyszli teściowie mają to w d.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość letniajagoda
U nas jest czasami ciężko ale planuje obiady tak żeby było tanio a smacznie, najważniejsze żeby mały miał codziennie gotowane, świeże owoce, serki, karmię piersią więc nie płace za mleko. Najdroższe to są pieluchy paczka na tydzien/półtora idzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość letniajagoda
Może im sie odmieni jak urodzi się dziecko? Skąd jesteś? Mogę ci sprzedać wózek za 100 zł był kupiony nowy za 560żł. Leży w piwnicy bo dostaliśmy drugi mały jeżdził w nim ylko 3 mc. Jest ładny wcale nie zniszczony. Mogę oddać troche ciuszków, jakiś kocyk itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamamamamauska
Dolny Śląsk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość letniajagoda
Fajne te pieluszki ale nie wiem czy praktyczne tym bardziej że na początku zmienia sie co chwile;) ja jestem z łodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamamamamauska
To trochę daleko. A co do pieluszek to czytałam wiele opinii i można bardzo dużo oszczędzić w porównaniu do jednorazówek. Poza tym są ekologiczne i zdrowe dla pupy, może z nich korzystać później kolejne dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja aktualnie jestem w ciąży, pracuję w rodzinnej firmie i nadal chodzę na studia, dziecko nieplanowane, ale jakoś się z tym pogodziliśmy, idę normalnie na mgr na dzienne :) Ale mi pozwala na to sytuacja,że będzie miał kto z dzieckiem zostać + na mojej uczelni bardzo mało zajęć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość letniajagoda
No ja tez poszłam na dzienne ze względu na to że u mnie jest mało zajeć i idzie wszystko pogodzić. Zresztą tu dużo osób pracuje i idą na rękę. Chciałabym tylko dostać umowe o pracę po obronie bo ciężko z tą umową zlecenie;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamamamamauska
U mnie niestety nie idą na rękę - nawet na wykładach sprawdzają obecnośc jak w podstawówce a jak sie nie chodzi to obniżają ocenę... Może jak im powiem, że jesem w ciąży to będą trochę inaczej mnie traktować, ale obawiam się, że dowiem się tylko, że ciąża to nie choroba a jak urodzi się maluch to też oleją to i będę musiała chodzić na wszystkie zajęcia mimo dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja sie spodziewam dziecka końcem sesji, teraz 4 rok no i pozostanie 5 z maluchem :) planowaliśmy dziecko, tzn może nie do końca to przemyslelismy ale sie nie zabezpieczalismy wiec o wpadce bajek opowiadac nie bede:) finansowo nie mamy źle, teraz jestem w 6 mc i czasem żałuje że tak wyszło ze względu na to że bede musiała zostawić takie maleństwo z kimś obcym.. Pewnie mu to wynagrodze zaraz po studiach :) na starzu sobie znowu wpadne, pójde na chorobowe potem macierzyński, po rocznym macierzyńskim znowu wpadnę :P i bede z najstarszym w domu dopóki nie pojdzie prawie do szkoly :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamamamamauska
A potem dziwimy się, że nikt nie chce zatrudniać młodych dziewczyn...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość letniajagoda
U mnie uczelnia jest pozytywnie nastawiona i nie będe kłamać że niektóre przemioty w ciąży zaliczalam na podstawie obecności "bo nie będziemy pani stresować, jeszcze nam pani urodzi wcześniej" hehe teraz jest trochę gorzej bo mam od cholery refetatów i prezentacji do zrobienia. Dzisiaj mąż jest w domu to muszę podgonic z tym wszystkim bo jutro do pracy;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na naszej uczelni też szli na rękę - moja koleżanka miała w większości przypadków zaliczenia za nic jak była w ciąży. Teraz też jak nie ma z kim dziecka zostawić to nie przychodzi i nie robią jej problemów, ale ona i tak ciągle narzeka....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ee trzeba doceniać to co się ma nie ma co narzekać:) lecę sprzątać będę zaglądać później

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×