Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Macie ładne mieszkania

Polecane posty

Gość gość
tez napisałam, że z BRW to sklejka, dlatego kupiłam te "normalne", z resztą nigdy kupując cokolwiek nie patrze na markę, denerwują mnie tylko ludzie którzy mówią, że są lepsi bo mają lepsze meble i lepsze ciuchy bo na więcej ich stać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja mam meble z Jyska, Biedronki i biurko z Tesco:-). Kanapę ćwierćwieczną, na której już 4 razy zmieniałam pokrycie. W łazience mam 3 rodzaje kafelków, zakładane w odstępach 10 letnich. W oknach oldschoolowe żaluzje aluminiowe. O teraz spojrzałam, że w kuchni posiadam jeszcze stołek drewniany, który jest starszy ode mnie i lampę drewnianą z czasów kiedy nic nie było w sklepach kupowało sie od rzemieślników jak leci, w łazience mam taką rzemieślniczą szafkę, a w przedpokoju kinkiety i wieszak na kapoty. Lubię swoje mieszkanko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no i o to chodzi, żeby lubic swoje mieszaknie niezaleznie co w nim mamy. DOM TO NIE MURY TYLKO LUDZIE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie uważam się za lepszą. Sama mam meble z Vox jak przyznałam, a to też nie jest przecież szczyt wyrafinowania. Chodzi mi tylko o to, że wiele osób urządza swoje mieszkania po prostu strasznie- gdzie nie wejdę tam klon poprzedniego mieszkania, choć przyznam, że są tacy, którzy nawet bez pieniędzy, a potrafią. Ale to kwestia smaku. Nie każdy zna się na tym dlatego niektórzy patrzą w katalog, przejrzą w necie kilka aranżacji i gotowe. I pewnie zaraz mnie zjecie, ale skąd wiecie czy mówię o was- przecież nie wiem jak mieszkacie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do gościa z 15. 44. 53 : po kiego grzyba siedzisz na tym topiku???? nie bardzo rozumiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zjedzą cię te które nie mają gustu i wydaje im się że jak sobie zrobią "salon" jak w salonie BRW to będą wyglądały na bogatsze :) A jak już pisałam normalny człowiek nie zwróci na to uwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no chyba przesadzac z tymi klonami mieszkan mnie sie pdobaja nowoczesne wnetrza, wiec lubie sie wzorowac na katalogach zreszta.. nie wazne czy komus sie moje mieszkanie podoba czy nie, wazna ze JA sie dobrze w nimm czuje a Ty mam wrazenie wyzej srasz niz dube masz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najlepszy jest tekst: u mnie w salonie...A potem okazuje się, że mieszkanie ma 40 metrów i jeden albo dwa pokoje. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no bo salon to jest salon, nieważne ze z aneksem kuchennym i się w nim je i śpi i wszystko :) ja tak mam u siebie w mieszkaniu i niestety u mnie to duży pokój a nie salooon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tendencyjne meble
19.03.14 [zgłoś do usunięcia] gość porównaj sobie jakościowo- bez porównania. BRW to tandeta straszna, masówka, gdybym miała wybierać to jeszcze bym cos w Ikea dla dzieci wybrała. BRW są po prostu tendencyjne. Jakie to są meble TENDENCYJNE??? hahahah, co za idiotka to pisała :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też mieszkam w mieszkaniu i mówię duży pokój, a nie salon. Śmieszne to jest jak baby chcą być lepsze niż są. Salon to jest w domu. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam palac ze służbą , konia w stajni, ogrodnika i kierowce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro tak uważacie. Cóż, wydawało mi się, że na anonimowym forum założony temat jest po to żeby się wypowiedzieć. Nie napisałam ani razu, że czuję się lepsza, bo mam inne meble. Napisałam tylko, że uważam, że są lepsze gatunkowo. Napisałam tylko, że po prostu jedni mają gust, a inni nie. Napisałam też, że nie pisze tego o was, poniewaz nie widziałam waszych mieszkań. Zapytałam też po co właściwie taki temat, bo co? mam wam wymieniać po kolei kolory ścian, mebli, kafelek, paneli, desek, drzwi i metraż mieszkania? A co to komu da skoro nie widzi. Poza tym zawsze przy takim temacie może dojść do pyskówki z niedowartościowanymi, którzy nie potrafią odróżnić konstruktywnej krytyki czy opinii od chamskich wpisów. Rozumiem, że lepiej by było gdybym zaczęła przechwalać się co mam w domu? Wyraziłam opinię o meblach- nikogo nie chciałam urazić. Dlatego jak mówi stare powiedzenie łacińskie:"O gustach się nie dyskutuje"- teraz wiemy już dlaczego ;) Pa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co jaki czas wymieniacie meble na nowe? bo przyznam ze u mnie od remontu minelo 3 lata a juz mam ochote je wymienic. Znudzily mi sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja własnie mam dom,a salon ma 40 m2,to co mam na niego mówić duzy pokój?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magdalenka666
A ja sie pochwalę, ostatnio zrobiłam remont :) Wywaliłam meble a la późny Gierek i zakupiłam ikeowe. A że sobie zrobiłam nowe podlogi (na to najwięcej kasy poszlo) to meble wyglądają zarąbiście. Każde wyglądaja zarąbiście, jak stoją na podłodze z lakierowanego, postarzanego dębu ;) http://www.spigiel.pl/deski_podlogowe.php?id=lite_debowe_deski_podlogowe Normalnie taka jestem dumna, że ho :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez mam, a wlasciwie mialam (sprzedane) sliczne mieszkanie, jest jeszcze ogloszenie z fotkami na necie ;) mieszkamy tu jeszcze i czekamy na sfinalizowanie kupna domu, ( mieszkamy w UK i tu jest troche inacze z punktu prawnego, mozemy mieszkac dopoki sie nie przeprowadzimy) I tam to dopiero jet babcinie, remont pewnie dopiero za rok bo na dniach rodze, w mieszkaniu mam cala lazienke , wlacznie z umywalka w marmurachk granitowe blaty I sciany w kuchni, bedzie mi szkoda sid wyprowadzac, bo wszystko zrobilismy sami, to byla ruina..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DorotaKata
ja z kolei mieszkam, że tak powiem, ekonomicznie. zamówiłam szafę, która jest zabudowana na całą ścianę z fajnym motywem, dzięki temu zyskałam przestrzeń, rzeczy nie walają się po mieszkaniu i wygląda ono nowocześnie bardzo mimp że jest małe zobaczcie, mam http://komandorszafy.com/galeria/szafy-do-zabudowy/ taką jak ta w kwiaty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja z kolei wzielam z mezem maly kredyt na remont od podstaw naszego mieszkania, ktore nie widzialo remontu od chyba 1980 :P musielismy tez pruc powojenna elektryke i rury, ale teraz mamy tak jak chcielismy, nietuzinkowo, w troche wtnicznym klimacie, nasz syn ma wspanialy pokoj, genialne tapety, ktorych szukalam ze 2 miesiace. w koncu jest tak jak chcialam.a i tak najbardziej kocham swoja lazienke :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mieszkam w domu na piętrz ja mąż i 3 dzieci, dół zajmuje tesciowa ze szwagrem starym kawalerem, my mamy łazienkę dużą kuchnię, 3pok. mamy ciasno, normalne meble, w kuchni meble z targu czyli droga lipka, wieczny bałagan, jak posprzatane to newet ujdzie nie nowoczesnie ale przytulnie, meble nie stare ale zniszczone wiem powiecie ze nie molybysciw zyć w takim domu ale ja nie narzekam , zastanawiam sie z kad ludzie mają tyle kasy, w ciagu roku zbuduja dom a w ciagu pol wyporządzą go ,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam nowy dom , dla mbie jest ladny, lubie minimalizm i przestrzen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem nasze mieszkanie jest bardzo ładne...ale np mojej babci bardzo sie nie podoba, mówi że jest tak "goło" :p mojej teściowej też pewnie nie bzrdzo bo jej własny dom jest zupełnie inaczej urządzony...ale ona jest na tyle kulturalna, e nic nie mówi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeju789
A ja ani nie mam dużego mieszkania, ani kasy na remont, takie czasy :) Ale dużo rzeczy można zrobić tanim kosztem, np. sciany malowaliśmy sami, meble braliśmy po części z ikei, a po części (np. regały magazynowe na książki) stąd www.lobbysklep.pl i uważam, że mamy przytulne gniazdko :D Nie wiem, co się dzieje w ścianach (rury, elektryka) i chyba na razie nie chcę wiedzieć, natomiast poza tym jest milusio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ilysa
a ja wynajmuje mieszkanie i jest puste :) mam tylko stol i dwa krzesla w kuchni... ciuchy na stelazach wisza i w pudlach, spie na materacu na podlodze, tv stoi na pudlach, rzeczy kuchenne w pudlach... gole biale sciany, gole zarowki i nie zanosi sie na zmiane na razie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam ponad 50metrowe mieszkanie jak się wprowadzaliśmy średnio było urządzone,teraz pomalutku wszystko robimy,jeszcze pozostała kuchnia do kupienia i zmiana podłogi :D no mieszkanie własne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
My mamy już mieszkanie wyremontowane a teraz skupiamy się nad drewnianymi tarasami - inspiracji szukaliśmy tutaj http://www.dombal.com.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie się moje podoba i dobrze się w nim czuję. Mam 2 pomieszczenia z łazienką w zaadaptowanej części dużego garażu/warsztatu na parterze domu rodziców i do tego taras, plus niewielki kawałek podwórka na wyłączność w okolicach wejścia. Ponieważ od ponad 15 lat interesuję się architekturą i wystrojem wnętrz (nie katalogowym ani broszurowym), więc mam industrialnie i loftowo z silnymi skandynawskimi wpływami (mam fiksację na punkcie wszystkiego co skandynawskie). Pierwsze pomieszczenie do którego wchodzi się bezpośrednio z podwórka jest bardzo duże, długie i wysokie (sufit nie został obniżony ani zabudowany katron-gipsem) i pełni funkcję dzienną z wyspą kuchenną przechodzącą w stół, w której zostały umieszczone wszystkie poza lodówką elementy AGD, także na ścianach nie ma już niczego o charakterze typowo kuchennym. Resztę pomieszczenia zajmuje ściana półek (w większości pustych, bo nie lubię nadmiaru przedmiotów), podwieszany kredens pod tv własnego pomysłu, sofa, fotel, kominek (częściowo odgradzający część kuchenno-jadalnianą od wypoczynkowej), mega plakat stojący na podłodze i oparty o ścianę, drewniany kojec i kąt z kuchenką dziecięcą, miejsce na wózek i rowerek biegowy przy wejściu. W niszy przy przejściu do części łazienkowo-sypialnianej jest też maleńki schowek na różności ukryty za aluminiową roletą (na mopa, miotłę, suszarkę pokojową, deskę, żelazko, wiadro, miskę itp.). Drugie porównywalnie duże pomieszczenie (ale nie tak wielkie jak pierwsze) mieści sypialnię z garderobą, dziecięcym kącikiem sypialnianym i alternatywnie miejscem do pracy (do którego służy też stół w jadalni). W tzw. sypialni całą jedną ścianę zajmuje szafo-garderoba, natomiast reszta wyposażenia to łóżko, łóżeczko dziecięce, kredens własnego pomysłu podobny do tego w części dziennej ale tu służący za przewijak i miejsce na dzieciowe rzeczy (no w zasadzie to nie do końca własnego pomysłu bo trochę zerżnięty z netu), długie 2-osobowe (choć nie do końca biurkowe) biurko (ale częściej pracuję przy stole) i lustro podłogowe. Łazienka nie jest mała, ale też nie jakoś oszałamiająco przestronna. Mieści sporą kabinę prysznicową (również niestandardową, bo otwartą i pozbawioną brodzika), blat z podwójną umywalką i miejscem na dodatkowy przewijak, a pod nim pralko-suszarkę i pojemnik na bieliznę, nad nim wielkie lustro klejone do ściany. Obok blatu umywalkowego jest jeszcze toaleta, wielki "wazon" na rolki papieru, a na przeciwległej ścianie podwieszany słupek na różne łazienkowe drobiazgi. Całe mieszkanie jest mocno przeszklone. Wszędzie gdzie się dało (poza łazienką, w której udało się zachować jedynie wielkie ale standardowe okno) są otwory okienne odpowiadające wielkością drzwiom tarasowym, ale otwierają się tylko te wychodzące z sypialni, bo tam jest taras. W części dziennej ze względów technicznych i ze względu na położenie można tylko uchylać i otwierać ich górne części, a wyjść na zewnątrz można jedynie drzwiami wejściowymi. W całym mieszkaniu na ścianach i podłogach króluje beton (w części kuchennej, łazience i wszędzie tam, gdzie jest narażony na wilgoć jest dodatkowo impregnowany). Jedyne nie betonowe podłogi są na tarasie i mini tarasie przy wejściu, bo są z drewna (ale nie litego tylko konglomeratu układanego jak puzzle). Betonowa jest też cała wyspa kuchenna, zlew, blat i umywalka w łazience, zabudowa stelaża podtynkowego. Jedna ściana w części dziennej jest czarna (pomalowana farbą magnetyczną i tablicową) na potrzeby kuchenno-informacyjno-dziecięce. Czarne są też wszystkie ramy okienne, rury i grzejniki. Poza tym wystrój jest bardzo prosty, nieprzesadzony, nie jest naćkane. Większość elementów wykończeniowych nie jest droga i pochodzi z Ikei (część AGD w tym duża płyta gazowa, okap sufitowy/wyspowy, mikrofalówko-piekarnik kombi, wsporniki, nogi, fronty i korpusy szafek, odboje, blaty stołu i biurka, elementy garderoby, elementy drewniane wykorzystywane w różny sposób w różnych częściach domu pochodzą z blatów z Ikei ciętych podłóg indywidualnych potrzeb, itp.). Z Ikei jest też sofa z dodatkowym podnóżkiem, fotel, krzesełko dziecięce, potężne lampy nad wyspą kuchenną i stołem, oprawy żarówek w łazience (nigdzie nie ma ani jednego halogena), baterie umywalkowe w łazience, zasłony w całym mieszkaniu, roleta w łazience, skóra bydlęca na podłodze, skóry owcze, zastawa i sporo dodatków oraz tekstyliów. Nawet kredensy są wykonane z szafek kuchennych i blatów z Ikei. Jest też sporo rzeczy z innych tanich skandynawskich sieciówek jak Jula, Jysk (tu głownie dodatki), Duka (garnki, kubki, większość drobnego AGD), Tiger (drobiazgi i różne dzieciowe rzeczy), H&M Home (dodatki), ale są też i droższe jak np. krzesła i lampy z BoConcept oraz markowe dodatki z butików internetowych (np. akcesoria House Doctor). Mam też trochę rzeczy z Empiku. Większość wyposażenia (jeśli nie jest to beton) jest g****e w kolorze szarości, lub olejowanych ikeowskich blatów z litego drewna, plus gdzieniegdzie bieli. W stonowanych kolorach są również meble dziecięce (kojec i łóżeczko są szare, krzesełko czarne), a jedynie dodatki są kolorowe (tu ukłon głównie w stronę polskich producentów, którzy robią ostatnio super ładne tekstylia, akcesoria, pieluszki, a nawet ciuchy, maskotki i zabawki dla maluchów i od których mam większość dziecięcych drobiazgów i których niezmiennie wspieram). Na niektórych rzeczach nie dało się zbytnio oszczędzić (bo np. mamy bardzo twardą wodę i zrezygnowaliśmy z dzbanka filtrującego na rzecz filtrów podzlewozmywakowych i dwuobwodewej baterii kuchennej), ale czasami się zdarzało (np. trafiliśmy niedrogo fajną wielką lodówę side-by-side Haiera z 2 szufladami zamiast klasycznego zamrażalnika i dystrybutorem wody oraz kostkarką do lodu, poza tym jak już pisałam część większych sprzętów kuchennych jest z Ikei, czyli tak naprawdę od Whirlpoola, ale było tańsze niż markowe w marketach z rtv i agd, no i wszytko jak najbardziej dobrze działa).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W sumie to poza pralko-suszarką, i telewizorem to tylko zmywarkę mamy lepszej marki, bo w Ikei mieli tylko pod zabudowę, a my musieliśmy mieć wolnostojącą (niestety te są teraz trudniej dostępne i droższe niż kiedyś), dlatego że nie mamy zabudowy w kuchni, a mikro.-piekarnik jest zabudowany tyle że w betonie architekton. a nie w żadnej szafce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A system sprzątania mam zwyczajny. Nie robię tego zbyt często bo nie lubię, ale z raz na 2 tyg. je ogarniam. Nie gotuję codziennie jakichś skomplikowanych naczynio-żernych i tworzących niewiadomo jaki bałagan potraw, więc "w kuchni", a raczej na wyspie ,nigdy nie ma koszmaru. Naczynia na bieżąco lądują w zmywarce (po odmoczeniu się z zlewie). Jedynie garnki i patelnie muszę myć ręcznie, bo mam żeliwne, no i drewniane bloki kuchenne i drewniane przybory do gotowania, bo się niszczą, plus noże, bo się tępią. Cała reszta jest myta mechanicznie ale nie codziennie tylko tak średnio co 2-3 dni, bo jak się nie wkłada garnków, to nie tak prędko się zapełnia, a nie puszczamy częściowo pustej. Odkurzam raz na jakiś czas, z reguły właśnie co 2 tyg., ale szybciej mi jest zamieść miotłą to co się rozsypie, albo nakruszy. Mam co prawda teoretycznie wygodny ręczny bezprzewodowy odkurzacz (Electrolux Ergorapito), ale szybko zdycha w czasie pracy i mam wrażenie, że słabiej ciągnie niż kiedy był nowy, do tego długo się ładuje na bazie (i chyba tylko ładnie wygląda). Przydał by się jakiś sensorowy robot, typu Roomba, ale u mnie jest dużo rzeczy do omijania i nie wiem czy chciałoby mi się kłaść wszystkie krzesła na stół i zbierać wszytko z podłogi (kosz z drewnem i brykietem, kosz z gazetami, zabawki, matę) za każdym razem, kiedy musiałabym go włączać, a tak to je tylko przesuwam lub na moment unoszę. W każdym razie odkurzanie to w moim odczuciu niezbyt miły obowiązek. Nie cierpię też wycierania kurzu z półek na ścianie, a mam ich całą wielką wysoką ścianę. Czasami po prostu olewam te najwyższe półki, gdzie niczyj wzrok nie sięga i przecieram tylko to co widać, często nie podnosząc nawet cięższych rzeczy które na nich leżą, tylko po prostu lecę ścierką/ręcznikiem papierowym wokół nich. :P Przyznać się kto tego czasem nie robi? :) W sumie to najłatwiej mi wycierać wyspę i stół, kredensy, no i blat w łazience i lustra jakimś psikaczem w butelce. Okien myć nienawidzę (pewnie przez ich ilość i wielkość) więc się do nich nie dotykam. Kilka razy w roku płacę jednej pani za przywrócenie im blasku (czasem myję z nią równolegle, jak chcę oszczędzić kasę, albo jak nie mamy czasu, bo zaraz święta, albo jakaś impreza, ale ona robi to lepiej bo ja zostawiam smugi i jakoś nie mam do nich ręki). Ogródka nie muszę na szczęście pielić, a co najwyżej podlać kwiatki. Wszędzie indziej mam żwir i kamienie. Kosić też nie ma czego bo nie mam trawnika. Tarasy głównie wystarczy zamieść, ale od czasu do czasu proszą się o umycie. Jak jakieś jedzenie komuś spadnie, to czyszczę na bieżąco. Podłogi w domu myję co kilka tyg. bo brudu na polerowanym betonie nie widać i wystarczy po prostu regularnie zamiatać. Specjalnie nie ma też komu brudzić, bo dziecię małe, a jak się coś dorosłemu rozleje albo rozsypie to się zgarnia na bieżąco. Wózek stoi na plastikowej podkładce (takiej ochronnej, co to się kupuje pod krzesła biurkowe z kółkami, żeby nie niszczyć podłogi), także się nie błoci, bo na ulicy mamy fatalny chodnik i koła są zawsze brudne. Pranie leci co kilka dni ze względu na pieluchy wielorazowe. Ręczniki i ścierki pierzemy rzadko jak się uzbiera bęben, inaczej nie ma sensu. Nigdy nie puszczamy niepełnego bębna. Pościel zmieniamy w zależności od potrzeb i sezonu. Zasłony pierzemy raz od wielkiego dzwonu, bo jest ich tyle i tyle z nimi roboty, że się odechciewa, do tego są lniane, więc prasowanie ich później jest okupione potem. Jak się z nick kurzy to wtedy czas na przepierkę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A i nie cierpię jeszcze myć płyty gazowej. Szczególnie jak się coś rozleje i przypali. Rozleniwiła mnie elektryczna, którą miałam przez lata w poprzednim mieszkaniu, ale teraz nam się nie opłacało takiej kupować, bo dom ma przyłącze i piec gazowy, więc taniej wychodzi gotowanie na gazie, no i trzeba się użerać z myciem tej gazowej płyty. A śmieci wynosimy, jak się zapełni któryś kosz (w kuchni mamy wielki wolnostojący, w którym ląduje 80% odpadków i nieczystości z całego mieszkania, a prócz tego dodatkowy malutki w łazience i jeszcze jeden malutki w sypialni koło przewijaka). Worki ze śmieciami wynosimy do wspólnych kontenerów na podwórku, za wywóz których płacimy wspólnie z rodzicami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×