Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość matka inna niz wiekszosc

Moje dziecko nie jest dla mnie najwazniejsze. Nie umiem byc wspaniala matka

Polecane posty

Gość tregdwwgw
gosc piszesz ze kota moglam sobie sprawic .... i to nie jest nienawisc? smieszny czlowieku o co ci chodzi rozwin mysl o co masz taki bol dolnej czesci ciala bo naprawde nie rozumiem. A propos restauracji ze karmisz tak ze nikt nie widzi... ja jestem kobieta ktora sie widzi bo jestem wysoka szczupla eleganka dobrze ubrana i to zwraca uwage. Jestem kobieta i mam wybor jak mam karmic to ze nie mam ochoty odciagac pokarmu laktatorem z obolalych piersi to moja sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka inna niz wiekszosc
a ja wciaz nie rozumiem czym sie rozni odciagane mleko z piersi od karmienia piersia? Mleko jest w koncu to samo. Ja nie chcialam dawac piersi z wielu powodow, z poczatku nie chcialam w ogole, ale sprobowalam i nie bylo dobrze. Pomijajac brak pokarmu z jakim sie zmagalam i tym, ze synek byl ciagle glodny, plakal a ja sie denerwowalam wraz z nim to draznilo mnie to, ze 40minut wisial na piersi i za 15 minut znow byl glodny. Wolalam wiec odciagnac i dokarmiac, bo to bylo zbyt uciazliwe dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
29.03.14 [zgłoś do usunięcia] matka inna niz wiekszosc na samotne macierzynstwo bym sie swiadomie nie zdecydowala, ale gdyby tak wyszlo w tzw''praniu'' to wzielabym to na swoj***arki aczkolwiek chcialabym by ojciec dziecka bral czynny udzial w zyciu dziecka brawo, tylko, czy to by cię nie ograniczyło? jakby tatuś np. wyjechał sobie do Nowej Zelandii, bo taki by miał kaprys i mógł brać udział w życiu dziecka przez skype?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tregdwwgw
gosciu wlasnie ty masz schemat bo naskakujesz na kobiete za to ze nie chce w tym schemacie matki polki byc, tak cie to boli bo ty w dresach caly dzien na pewno po domu chodzisz, mnie daleko do takiego stylu zycia czy z dziecmi czy bez. nawet na porod poszlam w szpilkach wysokich a nie w kapciach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka inna niz wiekszosc
owszem ograniczaloby, ale nie zdecydowalam sie na macierzynstwo wiedzac, ze tatus jedzie do Nowej Zelandii. Gdyby wyjechal teraz czy wczesniej to trudno, wtedy bym wziela calkowita odpowiedzialnosc za dziecko, ale to bylaby sytuacja losowa a nie swiadoma decyzja. Nie rozumiem dlaczego tak to drazysz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tregdwwgw
gosciu bez mozgu w glowie jakby autorka zostala sama to by wtedy myslala o tym co by bylo gdyby , a tobie jakby facet umarl to jak bys z gola dupa zostala to co bys zrobila? nie wiem czy w domu samotnej mamy sa miejsca ale zawsze mozna czegos poszukac.... autorka by sobie kochanka znalazla ktory by sie nia zajmowal i jej dzieckiem, kupil by jej mieszkanie i byliby szczesliwi nie zazdrosc ludziom bo taka wersja tez moze byc ze byloby lepiej, pamietaj ze sama masz jakiegos gaha ktory tez w cztery litery kopnac moze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nienawiść? oj na moją nienawiśc to trzeba sobie zasłużyć- za dużo telenowel południowoamerykańskich oglądasz - piszę, że powinnaś sobie kota sprawić, bo tak to wygląda, a z tą restauracją to już mnie w ogóle rozłożyłaś na łopatki - chcesz powiedzieć, że jak wchodzisz to wszyscy przestają jeść i się patrzą na ciebie aż wyjdziesz? tak źle to chyba nawet papież nie miał:) opowiadaj dalej, ja nie łyknę, gorzej jak będziesz tymi opowiastkami własne dziecko karmić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tregdwwgw
bede mowila co mi sie podoba, sa takie babki ktore zrwacaja na siebie uwage i nie jestem jedna na tym swiecie ty do nich nie nalezysz wiec nie wiesz o czym ja pisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka inna niz wiekszosc
wciaz nie wiem drogi gosciu co jest nie tak z moim postepowaniem? Dlaczego wedlug ciebie jestem ''gorsza'' matka? Podajesz dziwne przyklady poprzez chorobe dziecka do opuszczenia mnie przez meza, ale wciaz nie wiem do czego zmierzasz. Mozesz to wyjasnic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćcowa
Strasznie dużo jadu w Tobie, gościu. Bez znaczenia jakie mam zdanie.. obserwuję dyskusję i w każdej Twojej wypowiedzi widzę uszczypliwość a czasem wręcz chamstwo w stosunku do towarzyszy rozmowy. Przykro to czytać, mogła się z tego tematu wywiązać rzeczowa dyskusja, widzę dobre argumenty po obu stronach ale rzeczywista chęć wymiany (wymiany!) poglądów jest tylko z jednej strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka inna niz wiekszosc
ja bym wlasnie barzo chetnie podyskutowala, ale zadaje pytania do osoby majacej odmienne zdanie od mojego i napotykam albo chamstwo albo ignorowanie mnie co prowadzi jedynie do jakiegos dziwnego monologu tej osoby. Probowalam nawiazac jakis kontakt ale bez skutku. Troche szkoda, bo oprocz szukania matek tak jak ja jestem tez otwarta na dyskusje i wymiane spostrzezn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jeżeli dziecko jest na pierwszym miejscu dla matki to od razu oznacza, że nie ma ona swojego życia? Jesteście wygodne i tyle. Szkoda dzieciaków, bo znam wiele i naprawdę serce mi pęka jak widzę, że mamuśka jest zajęta swoimi sprawami najpierw, a potem na ostatnią chwilę na odwal coś z dzieckiem porobi. Tyle dobrego, że są jeszcze babcie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
29.03.14 [zgłoś do usunięcia] matka inna niz wiekszosc owszem ograniczaloby, ale nie zdecydowalam sie na macierzynstwo wiedzac, ze tatus jedzie do Nowej Zelandii. Gdyby wyjechal teraz czy wczesniej to trudno, wtedy bym wziela calkowita odpowiedzialnosc za dziecko, ale to bylaby sytuacja losowa a nie swiadoma decyzja. Nie rozumiem dlaczego tak to drazysz? i 2014-03-29 23:36:52 [zgłoś do usunięcia] tregdwwgw gosciu bez mozgu w glowie jakby autorka zostala sama to by wtedy myslala o tym co by bylo gdyby (..) o to, to! dlatego właśnie dyskutuję - nie myślicie, nie wiecie co to matka i ja wam tego nie przetłumaczę, no, ale obrażaj dalej, skoro nie wiesz o co chodzi, znaczy próbuj, bo po mnie to spływa:) decydując się na dziecko decydujesz się właśnie na sytuacje losowe - na dużo więcej niż chciałabyś i mogłabyś sobie wyobrazić - jeśli zwykłe podstawowe rzeczy związane z niemowlakiem tak was ograniczają i unieszczęsliwiają to jakie piekło może być w przypadku ciężkich powikłań losowych? DZIECKO TO OGRANICZENIE - jeśli nie teraz to kiedyś, czasem większe, czasem mniejsze, czasem żadne, a czasem zabierze wszystko - kto zostaje MATKĄ ten wie, kto zostaje mądrą MATKĄ ten sobie da radę z równoważeniem swoich potrzeb i potrzeb dziecka i nie będzie to dla niej nieszczęscie i powód do smutku, ale kto tylko klapie: ja, ja, ja, mnie, moje nie powinien się decydować na dziecko - bo może go to przerosnąć, a dziecko zostanie i będzie sobie musiało z tym poradzić. Także jedyne co to szczęścia mogę życzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zdziwiłabym się, gdybyś to Ty jeszcze najlepiej to dziecko wychowała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wifigdańsk
matka inna niz wiekszosc z tym samotnym macierzynstwem to zazwyczaj zadna kobieta się na to nei decyduje swiadomie. tak się dzieje i nie od nas to zalezy.wiadomo,ze kazda by chciala miec fajnego meza-ojca dziecka ktoryby pomagał. chciałabys aby ojciec brał czynny udział w wychowywaniu dziecka-ok.'ale moze nie przyszła ci do głowy sytuacja ze tatusiowie czasami znikają na zawsze poprostu odchodza i olewają sprawe.,wiec nie zmusisz takiego czlowieka do czynnego udziału. poza tym dla mnie nie jestes złą matką.sama nap[isałas ze kochasz swoje dziecko i to wystarczy.no a całą resztę to juz kazdy indywidualnie sobie tworzy,ja nie zdecydowałabym sie wyjechac i zostawic moje 3msc.dziekco pod czyjakolwiek opieką-ty tak no i masz prawo. a co do karmienia-pytasz czym sie rozni mleko bezposredio w piersi a odciagane-pod wzgledem chemicznym niczym ale jak sama nazwa wskazuje-to pierwsze jest bezposrednie a drugie odciagane,tu chodzi bardziej o kontakt,bliskosc,przytulenie,poczucie ciepła. ale niekazdy musi tego chciec i masz do tego prawo. ja na koniec dodam jeszcze ze karmie juz 12ty miesiac i jest to dla mnei cud.. najpiekniejsze chwile mojego zycia. i nie mysle,ze jestem uwiązana na fotelu,choc jestem.ale to mi absolutnie nie przeszkadza i nie boje sie ze moge byc przez to zaniedbana. dla mnie jednak karmienie z piersi a mlekiem odciaganym ma kolosalną roznice. mala ciagnie ile chce- i co chce bo sklad mleka nie jest jednostajny.nieraz potrzebuje picia,nieraz czegos tresciwszego a nieraz słodkiego i to wszystko ma bezposrednio z piersi. bo moja piers sama wie co powinna w danej chwili dac i nie jest to przesada. zresztą mamy karmiące mnie pewnie rozumią (mieją? juz zmeczona jestem). ale to tylko moje zdanie. pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przeczytaj jeszcze raz swój pierwszy post autorko - tam masz odpowiedź co jest nie tak z twoim postępowaniem - dziecko dla ciebie jest dodatkiem, wyzwaniem i widać, że ty też byłaś dodatkiem, mimo, że podziwiasz swoją mamę, współczuję osoby, które zarzucają mi nienawiść do piaskownicy może niech pójdą, niestety cięzko się rozmawia z osobami, które albo są upośledzone, albo nie chcą zrozumieć, ale to prawdopodobnie właśnie wyniosły z domu i będą niestety kontynuować; co do karmienia piersią autorko - widziałam twoje posty, ale próba karmienia nie zmienia ogólnego wydźwięku wszystkich wypowiedzi - ja też moge powiedzieć, że próbowałam pobiec w maratonie i poproszę oklaski, ale kto wcześniej słyszał, że nie lubie biegać i nie będę trenowac to się tylko uśmiechnie z politowaniem. nie rozumiecie porównań też pewnie, trzeba będzie pójsć spać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tregdwwgw
gosciu przykro mi ze przeklejasz czesc mojej wypowiedzi, napisalabym ze zawsze moze autorka znalezc sobie kochanka ktory ja bedzie ubostwial i ja utrzymywal i nie zazdrosc ludziom, nie chce mi sie z toba dyskutowac , moje 2 mc dziecko spi grzecznie, wybudze ja na karmienie o 00 30 a teraz ide pomalowac sobie paznokcie lakierem opi za 50 zl za sztuke bo ja tylko maluje tymi najdrozszymi i robie to co dzien, a dziecku kupuje wszystko nowe nie mam zadnych uzywanych rzeczy dla dziecka bo stac mnie, nie zazdrosc ludziom ze maja zycie lepsze niz ci sie wydaje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka inna niz wiekszosc
ale kazda z nas wie, ze dziecko to ograniczenie. Nie widzialam tu ani jednej wypowiedzi na temat tego, ze zaskoczylo kogos posiadanie dziecka wiazace sie z ograniczeniami. Kazdy z nas o tym wie doskonale, ale to nie znaczy, ze na wypadek tego, ze ojciec dziecka moze nas zostawic nie zostawiamy dzieci z mezami. Rownie dobrze to ja moglabym do tej Nowej Zelandii pojechac, bo niby dlaczego nie? Tylko mezczyzna moze uciec? Kobieta tak samo. I zanim napiszesz cos w stylu ''piszesz uczciecce to widzisz jaka z ciebie matka'' to cie oswiece ze nie zamierzalam i nie zamierzam uciekac przed wlasnym dzieckiem. Ale nie zamierzam tez z ojca mojego dziecka robic potwora na wszelki wypadek i traktowac jak gorszego rodzica. Ojciec to taki sam rodzic jak i matka, moj maz mial urlop tacierzynski i z synem byl 3 miesiace po moim powrocie do pracy, wstawal do niego, karmil i zajmowal sie nim jak rodzic czyli wedlug ciebie jak matka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmciezkookreslic
Może właśnie tak lepiej..przeczytałam tylko początkowe posty.ja jestem mama która się poświęca sensie takim że np źle się czuje,mam gorączkę itp ale na spacer z synkiem (2,5roku) wyjde. Nie chce mi się gotować ale od zawsze mam wpojone że obiad to zapali drugie i tak też robie choć mnie to denerwuje. Wszystko dla dziecka a mało dla mnie...przez to jestem zestresowana. Jutro dovpracy mam i tak myślę ze przynajmniej odpoczne. Bo co mam wolne to wszystko w biegu pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka inna niz wiekszosc
''ja nie zdecydowałabym sie wyjechac i zostawic moje 3msc.dziekco pod czyjakolwiek opieką-ty tak no i masz prawo.'' o ile zgadzam sie z twoimi pogladami co do karmienia piersia, ze kazdy karmi ile chce o tyle tego nie rozumiem. Ja nie zostawilam dziecksa pod czyjakolwiek opieka a pod opieka jego ojca. Dla mnie ojciec to nie jest ktokolwiek. Co do mleka z piersi: ok moze ty lubisz karmic, ja nie lubilam i uwazam, ze dziecku bliskosc mozna okazywac nie tylko poprzez karmienie piersia, jak ma 10 lat tez potrzebuje bliskosci a przeciez piersi mu nie podasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka inna niz wiekszosc
a co do tego, ze dziecko bylo dla mnie wyzwaniem to nie zaprzeczam, bylo i jest:) I poczuje sie spelniona jak wyrosnie na dobrego czlowieka. Dodatkiem do zycia takze jest, bo dzieci nie powinny byc sensem naszego zycia, wychowujemy je dla swiata a nie dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
29.03.14 [zgłoś do usunięcia] tregdwwgw gosciu przykro mi ze przeklejasz czesc mojej wypowiedzi, napisalabym ze zawsze moze autorka znalezc sobie kochanka ktory ja bedzie ubostwial i ja utrzymywal i nie zazdrosc ludziom, nie chce mi sie z toba dyskutowac , moje 2 mc dziecko spi grzecznie, wybudze ja na karmienie o 00 30 a teraz ide pomalowac sobie paznokcie lakierem opi za 50 zl za sztuke bo ja tylko maluje tymi najdrozszymi i robie to co dzien, a dziecku kupuje wszystko nowe nie mam zadnych uzywanych rzeczy dla dziecka bo stac mnie, nie zazdrosc ludziom ze maja zycie lepsze niz ci sie wydaje.... znaczy o co ci chodzi? czego mam ci zazdroscic skoro nie wiem jak żyjesz i skąd wiesz, że zazdroszczę, skoro nie wiesz jak ja zyję? przypuszczam, że gdyby śmierdzący menel wszedł do tej twojej restauracji to dostałby 100% uwagi, czy jemu też miałabym czego zazdrościć? ogarnij się, bo demaskujesz tylko swoją pustkę, a za chwilę i pozostałych z tego samego worka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
człowiek jest dzieckiem, potem nastolatkiem itd, by po kolei przejść wszystkie etapy życia, których zwieńczeniem jest jest właśnie bycie kobietą lub mężczyzną. W ramach bycia kobietą, człowiek czasem zostaje matką. I tyle z folozofii. Nie rozumiem komu potrzebne jest, by dla matki było dziecko najważniejsze Co dokładnie poprzez to rozumiecie? I czemu upieracie się, ze dziecko tego chce? Dziecko potrzebuje bezpieczeństwa, miłości, obecności i zaspokojenia niezbędnych potrzeb, przecież nawet nie wszystkich, co własnie najpotrzebiejszych. Dla kobiety najważniejszy powinien być mąż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ależ dzieci są sensem naszego istnienia i fakt, że kiedyś wyfruną z gniazda i będa musiały radzić sobie same tego nie zmienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dla matki najważniejsze powinno być dziecko. A dla żony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ależ dzieci są sensem naszego istnienia i fakt, że kiedyś wyfruną z gniazda i będa musiały radzić sobie same tego nie zmienia xxx a w tym wszystkim fakt, że najbardziej powinnac dziękować w życiu za męża- bez niego nie byłoby tego wszystkiego. on jest skała, na której zbudowałaś swe życie, fundamentem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Heloiza, gdzie zgubiłaś nika?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka inna niz wiekszosc
dzieci nie sa sensem naszego istnienia, bo gdyby tak bylo to kazdy mialby dziecko bez wzgledu na wszystko i malo tego kochalby to dziecko a nie wsadzal w wersalke czy wyrzucal na smietnik. Dzieci sa naszym wyborem i lepiej by byly tym przemyslanym, trzeba je kochac i szanowac ale przede wszystkim pamietac ze wychowujemy je dla swiata a nie dla siebie. Mialam kolege, ktorego matka strasznie byla do niego przywiazana, jak przyprowadzil dziewczyne w wieku 23 lat to chciala umierac, bo zycie dla niej sens tracilo. Zdecydowanie nie zgadzam sie z tym, ze dzieci sa sensem naszego zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie jest dyskusja o męzach, hierarchia tutaj wygląda tak,że najpierw jest autorka, a potem to nie wiem co, może i mąż, pchła i dziecko jako dodatek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka inna niz wiekszosc
ja akurat nie jestem tez zwolenniczka bycia zona czy poswiecaniu sie mezowi, uwazam, ze kazdy czlowiek powinien byc w pewnym stopniu egoista by nie zatracic wlasnego ''ja''

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×