Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Saranka

Dlaczego tak przegrzewacie dzieci?

Polecane posty

Gość gość
A ja jestem matka mojego dziecka i mam prawo je przegrzewac a toboe nic do tego wscibka babo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
K***a nawet oblukała dzieciaka w samochodzie.Wieśniara jak nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co Cię to interesuje? Jak Cię na żywo razi to zwróć uwagę na ulicy, anonimie. Kur/wa, ale się zajmujesz cudzym dzieckiem! Sama ubieram, jak mi się wydaje, dobrze. Mój facet ma tendencje do ubierania za grubo, a ja zawsze coś odejmuję. Ale ch/uj mnie obchodzą inne dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Te przegrzewaqjące widać ciągle na spacerze:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty to załóż krótki rękawek i połóż się na balkonie na 40 min. Zobaczymy czy się spocisz. Nie zapomnij zdać relacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16.56. A Ty naloz na siebie 30 warstw, przykryj sie kocem I wejdz do spiwora, a potem nam opisz, jak Cie przewialo :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przepychanki słowne... I prawie żadnej logicznej odp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
My wczoraj byliśmy na 2 godzinnym spacerze. Dziecko 10 miesięcy, w spacerówce ubrane było: body z długim rękawem, spodnie, skarpetki, buty, bluzka z cienkiego polaru, kurtka i czapka. Na spacerówce miałam ochraniacz na nóżki założony. Ja miałam bluzkę z krótkim rękawem, jeansy i na wierzch bluzę z kapturem, mąż podobnie był ubrany. Zanim wyszłam z domu to zastanawiałam się czy w ogóle dawać dziecku czapkę, po wyjściu z budynku doszłam do wniosku że dobrze iż dałam czapkę i nawet żałowałam, że nie wzięłam sobie jakiejś chusty na szyję. Po godzinie spaceru zaczęliśmy unikać zacienionych miejsc i szliśmy w słońcu bo było zimno a momentami opuszczałam daszek w spacerówce, bo wiało. Aha, i przykryłam dziecko kocykiem polarowym. Po dwóch godzinach było nawet nam zimno :o A wieczorem mąż wziął rutinoscorbin, mówiąc że go chyba przewiało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u nas dziś było 13 stopni i momentami zimny wiatr Mała 12 mc ubrana była w rajtuzki ciepłe + leginsy ciepłe + butki + body dł rękaw + body kr rękaw + cieplutką bluze polarową z lekkim misiem szaliczek i wiosenną czapeczke i było super Mała wesolutka na spacerku ale mijałam dzieci ubrane jak na syberie :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
było już kilka przyjemnych dni, ale ten do nich nie należał. w zimie były takie temperatury. a chodzenie na golasa, bo 5 dni temu było ciepło, to durnota do kwadratu. też już bym z chęcią chodziła w letnich sukienkach, ale ubiór dostosowuję do pogody i nie bedę przy 9 stopniach udawać, że jest lato, żeby pokazać jaka jestem do przodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mamaewuni jedno body na drugie?:O dlaczego? I te rajtuzki i butki:O używaj normalnego języka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też się czepne matki Ewki - dwa body????????? w kroku aż się gotowało od zatrzasków!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też od razu mi to przyszło na myśl:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorka ma racje. U mnie w miescie każdy [przegrzewa dzieci. jak zobaczyli mnie w upał (na boga!) czerwcowy z noworodkiem bez czapki to myslałam, że mnie zjedzą sąsiadeczki, że dziecko przeziębie (tak, przeziębie!). U nas najcieplej było 2tyg. temu. 22 stopnie w cieniu. 9miesieczna córka bez czapki, bo gdzież w czapce! Za gorąco! 5 osób na mnie z oburzeniem wyskoczyło, że dziecko przeziebie ( w tym jednej yntelygentnej mamuni synio za 2 dni w szpitalu wylądował z zapaleniem oskrzeli...) a najlepsza była mama 5latki, która nalożyła jej czapke, apaszke i jesienna kurtke i krzyczała za nia: Nie biegaj bo się zgrzejesz xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tam nie widzę, żeby dzieci latały w futrzanych czapach i narciarskich kombinezonach. raczej normalnie ubrane, po prostu nie latają w krótkich majtach i tyle. każdy ubiera siebie i swoje dziecko zgodnie ze swoimi potrzebami- ludzie są bardzo różni pod względem tego co jest dla nich komfortem termicznym- ja np przy 14 stopniach chodzę z gołymi girami, ale szalik/apaszkę ściągam przy 20 stopniach, bo mi źle bez tego i moja sprawa. a dzisiaj, to jest po prostu strasznie zimno jak dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też jestem przerażona tym co widzę patrząc na dzieci: grube czapki, kurtki, oczywiście rajstopy pod spodniami.. baa nawet rękawiczki! Moje dziecko ma 14,5 miesiąca całą zimę nie używało kombinezonu, rajstopy miało kilka razy, tak samo rękawiczki. Czapka była średniej grubości- od miesiąca cieniutka bawełniana lub idzie bez czapki.Tak samo miesiąc temu (tak mniej więcej) zdjęłam śpiworek z wózka (nie używałam dodatkowo ani pokrywki od wózka, ani koca). Oczywiście teściowa wielkie pretensje do mnie, że dziecko rajstop nie ma zakładanych. Dobrze,że małego bez czapki nie widziała, bo by się znów nagadała. Ostatnio na placu zabaw ojciec zdjął z siebie bluzę i został w koszulce z kr. rękawem, a dziecko w grubej kurtce i czapce siedziało. A wtedy w słońcu była bardzo, bardzo ciepło! A jak widzę te gondole z kocami, przykrywkami.. i te wielkie czapki.. potem wszysyc się dziwią, że dzieci chorują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trochę chyba sobie dopowiadacie: dzisiaj widziałam, na oko, 5 letnią dziewczynkę z mamą i doznałam szoku. bo mała była w legginsach do połowy łydki i w krótkim rękawie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wyobrażam sobie swojego dziecka bez rajstop przy temperaturze 8 stopni, jadącego w wózku pod wiatr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co prawda to prawda ale ja idac ze swoim polrocznym syne tez czesto mijam dzieci z grubymi zimowymi czapkami, nie wnikam co maja na sobie ale to sie rzuca w oczy, szkoda tych dzieci, bo ciekawe co im rodzice zakladaja jak jest -10st

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W polsce jest taka mentalnosc ze jakby w lipcu bylo -20 stopni to by ludzie na krotki rekaw chodzili bo przeciez lato,ja ubieram siebie i dziecko stosownie do temperatury a nie pory roku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ooo to jest dokładnie to!! Ja się śmieję, że niektórzy ludzie to noszą maj-wrzesień sandałki, klapki, japonki, balerinki, a październik- kwiecień kozaki! :) To jest ciekawe zjawisko. Być może dlatego w marcu, kwietniu, gdzie bywa, że temperatura wynosi 13-20 stopni dzieci noszą rajstopy, spodnie, grube buty, czapy i rękawiczki. A na plaży latają całkiem gołe, chociaż to jest niebezpieczne, bo ciało dziecka (zwłaszcza plecy i ramiona) powinno być osłonięte od słońca, żeby skóra nie uległa poparzeniom (już nie wspomnę o piasku w miejscach intymnych). Rodzice sami ubierają się grubo lub cienko.. mają wie opcje i tak samo ubierają dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co was to obchodzi,jak inni sie ubieraja ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ludzie...ja jestem zmarźlakiem...i też się ciepło ubieram i co w tym złego? W tym roku nie miałam dopiero jeden raz założonych rajstop pod spodniami...Cały czas noszę..cienkie, ale noszę...Wrzucie na luz...mam marznąć tylko dlatego ,żeby na kafeterii mnie nie obgadali??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie! W Krakowie dziś było słonecznie, ale wcale upału nie było. Sama miałam cienką czapkę, jakem 33-letnia baba! :D Co do dzieci...bywam też nianią. Ostatnio byłam z moją podopieczną na spacerze - wyubierana była niemożliwie i też ktoś obcy powie, że przegrzewam dziecko. A ja dostałam tak ubranego dzieciaka i przykaz, żeby absolutnie nic nie zdejmować. I co mam zrobić w takiej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pieniadz rzadzi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×