Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość strachajdlo zyciowe

Chcę oddać dziecko do adopcji, a jego ojciec chce je zatrzymać...

Polecane posty

Gość gość
Nie odasz dziecka do adopcji jezeli domniemany ojciec pojdzie do sadu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strachajdlo zyciowe
Nie, nie chcę go sprzedać. Brzydziłabym się tak postąpić, dziecko to nie przedmiot. Chcę tylko, żeby żyło i miało dobrę życie, a żebym ja mogła zachować swoje. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teraz tez zmieniaja sie modele rodziny, ludzi juz tak nie szokuje oddanie dziecka do adopcji czy to, ze ojciec wychowuje dziecko, swoja droga jestem na 80% pewna, ze po porodzie nie bedziesz chciala zerwac wszelkich kontaktow z dzieckiem. Piszesz, ze nie chcesz, zeby dziecko wiedzialo, ze mama go nie chciala, chyba jednak lepiej bedzie jak bedzie wiedzialo, ze mama go nie chciala ale tata chcial, niz ze oboje rodzice go nie chcieli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Robisz to dla wlasnej wygody.trzeba bylo sie zabezpieczac a nie teraz plakac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strachajdlo zyciowe
Zabezpieczałam się, pisałam w pierwszym poście. Nie wiedziałam, że on może unieważnić tą adopcję i tak dalej. Ale też nie wiem, czy jest na tyle zdeterminowany... Muszę chyba to wszystko przemyśleć, a przede wszystkim z nim porozmawiać i przekonać go, że tak będzie najlepiej. A może jutro obudzę się i to się okaże tylko koszmarem sennym :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cholera, przecież to PROWOKACJA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja miałam dokładnie taką samą sytuację, też wpadka, też 22 lata, facet starszy 8 lat odemnie, bez pracy, na studiach. Tylko płakałam i kombinowałam, miałam te same myśli co ty. Mój facet nawet tknąć sië nie dał w tym temacie żeby dziecko oddać, też mówił że wychowa sam. Umówiliśmy się tak że jeśli urodzę i nie pokocham tego dziecka to pozwoli mi odejść bez słowa. Miesiące mijały i tak pod koniec 8 miesiąca ogłosiłam rodzinie, że jestem w ciąży, zaczęłam zbierać wyprawkę, wynajęliśmy większe mieszkanie. Teraz córka ma 2 lata, nic nie liczy się poza nią, już wiem po co żyje. Strasznie ją kocham i jestem naprawdę dzczęliwa że jsąk mam. Autorko nie podejmuj decyzji od razu, mija pierwszy szok, człowiek się przyzwyczaja, dzieciątko kopniakami pokazuje ci że rośnie w tobie to myślenie zmienia sië diametralnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strachajdlo zyciowe
Tak tak, to prowokacja, bo niemożliwe, żeby kobieta chciała oddać dziecko i go nie kochała? Może jestem p******ym wyjątkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, nie dlatego. Dlatego, że ciągle zakładasz tematy o podobnej tematyce, pisane podobnym stylem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strachajdlo zyciowe
Widać wiesz lepiej, nie będę się spierać. Do osoby powyżej (tej która miała podobną sytuację) - a udało Ci się skończyć studia? Pracujesz, zarabiasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poranna refleksja
dziewczyno wrzuc na luz, możesz sobie myśleć co tam chcesz, ale czas leci i nawet jak nie podjemiesz żadnej decyzji to może sytuacja się sama jakos ułoży. Z tego co piszesz nie wydaje mi się, bys faktycznie nie chciała tego dziecka. W ż dojrzewa sie błyskawicznie. Zostaw ten temat dzisiaj, pomyslisz o tym jutro, a jutro juz może będzie inna opcja, bo Ty się zmienisz... Wg. mnie w ogóle nie piszesz o swoim związku - kochasz swojego faceta? Dziecko się ma we dwoje a nie w pojedynkę.... Największy problem w tym, że sie boisz, a boisz sie troche na zapas... może niepotrzebnie? Ponadto kto ma rodzić dzieci w tym kraju? kobiety po 40-tce? ;) pomyśl o ojczyźnie! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak wyjedzie to twoj partner opowie wszystkim ,ze wyjechalas za granice ,ukradlas mu dziecko i chcesz tam je oddac do adopcji.No sorry ,ale wtedy dopiero bedziesz miala opinie.Urodz i oddaj ojcu.Ojciec to ojciec i nikt go nie zastapi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strachajdlo zyciowe
Poranna refleksjo, ojczyźnie nie przyda się sfrustrowana matka z zaburzeniami psychicznymi. Mój związek - tak, kocham go, on też mówi mi że mnie kocha (choć teraz mówi że kocha NAS co tylko mnie dołuje:( ) To było coś poważnego (dla mnie na pewno, dla niego chyba też). Ale nawet z nim ja nie jestem w stanie tego zrobić. A on już mi zapowiedział, że jeśli usunę lub oddam, to nie chce mnie znać i nigdy mi tego nie wybaczy. A ja nigdy nie wybaczę jemu, jeśli zmusi mnie do bycia matką, czego nie chcę i się boję. Więc szczerze? Ten związek już chyba i tak jest przegrany, bo cokolwiek się stanie to będzie już nie do wybaczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważaj, jeśli dasz dziecko ojcu na wychowanie, to będziesz mu płacić alimenty!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co ci szkodzi oddac dziecko ojcu,chyba ze jak ktos tu pisal ze moze chcesz sprzedac i dlatego tak kombinujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to chyba prowokacja skoro nie wiesz, że nie możesz siłą ojcu dziecka odebrać dziecko i oddać innym ludizom...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziecko nie narodzone może mieć ustanowionego kuratora na wniosek ojca i tak się dowiedzą gdy będziesz kombinowała ojciec dziecka zrobi takie halo że Cię wsadzą za to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wifigdańsk
ale ja nie rozumiem jednego. skoro boisz się łatki wyrodnej matki ktora oddała dziecko to przeciez wyjezdzając za granice i tam oddając dziecko ten ojciec i tak o wszystkim się dowie bo przeciez sama mu powiedzialas juz skoro on sie na to niew zgadza to i tak bedziesz miala to brzemię i bedziesz wyrodną matka (choc ja osobiscie tak nie twier\dze ale ty tak twierdzisz ze bedziesz tak postrzsegana). wiec co za roznica komu oddasz czy obcym ludziom czy biologicznemu ojcu ktory tego dziecka chce ( a skad pomysł ze bedzie samotnym ojcem,moze się ożeni ) wiec i tak i tak bedziesz wyrodną matką wiec chyba lepiej oddac prawdziwemu ojcu ktory to dziecko chce i kocha bo nie ukrywajmy obcy czlowiek,choc szlachetny i uczciwy nigdy nie stworzy takiej więzi z dzieckiem jak własny rodzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestes bardzo dzielna, ze podjelas taka decyzje. na topiku obok kobieta chce usunac, a wszyscy ja namawiaj,a, by urodzila i oddala. podziwiam cie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka jest samolubna.patrzy tylko swojej reputacji ktora i tak bedxie niedobra jak ludzie sie dowiedza ze bez wiedzy ojca oddala dziecko obcym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wyjedz za granice i zrob to, co uwazasz za sluszne - adopcja. Przed wyjazdem odegraj teatr- poronilas, nie ma ciazy , nie ma dziecka, wyjezdzasz, zeby zapomniec, oderwac sie od sytuacji. Jedz i rob swoje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strachajdlo zyciowe
Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Nie wiem co zrobię, naprawdę nie wiem. Może to był błąd, że w ogóle powiedziałam mu o ciąży? Wtedy nie byłoby całego tego tematu... ale uważałam, że powinien wiedzieć, a nie zakładałam, że będzie tak nalegał (wiedziałam, że początkowo będzie wspólnego wychowywania chciał dziecka, ale nie aż tak...) Może faktycznie sucz ze mnie, że chcę mu je zabrać jeśli on mówi że już je kocha itp.Muszę to wszystko przemyśleć. Naprawdę chcę znaleźć takie rozwiazanie, jakie sprawi, że przestanę żyć w panicznym strachu i takie, żeby temu dziecku było dobrze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko pogadaj ze swoim facetem. Zawsze istnieje jeszcze jedna opcja ktora moze zadowolić was oboje. Zależy tylko czy będziesz umiala z nim porozmawiac. Tak jak planowalas wyjedz za granice do pracy(uzbierasz trochę kasy) ale nie szukaj rodziny zastępczej. Ustal zasady z góry: wrócisz do kraju w 8mc ale do innego miasta by nikt sie o ciąży nie dowiedzial(jeśli nadal nie będziesz potrafila kochac tego malego czlowieka) po porodzie oddasz mu dziecko, a sama wrócisz dopiero po 2-3 mc do miasta. On nie wyzna kto tak naprawdę jest matka dziecka. A jeśli przez ten czas pokochasz malenstwo wrócisz do niego i spróbujecie razem. On moze sie nie zgodzic ale powiedz mu o swoich obawach,o tym ze boisz sie ze nie będziesz umiala zaakceptować ani pokochać tego dziecka. Ze potrzebujesz czasu. Moim zdaniem taka opcja jest najlepsza. Sama do 7mc myslalam by oddac,a teraz kiedy zostaly sie ostatnie dni wiem ze nie dam rady, przez te ostatnie tygodnie bardzo pokochalam dziecko. I tak jeśli będziesz chciala i nie odpuscisz sobie mozesz dalej studdiowac a potem znaleźć prace, wiele dziewczyn dalo rade nie ty pierwsza i nie ostatnia. Daj sobie czas, który to tak wgl tydzien?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strachajdlo zyciowe
początek 6 tygodnia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiec masz dużo czasu jeszcze. Musisz z nim usiąść i powaznie porozmawiac, o wszystkich obawach,strachu,musisz mu wszystko powiedzieć o obawach wobec ciąży, dziecka,waszej relacji,strachu gdy zobaczysz ich na ulicy, o tym co ludzie i rodzina pomyśli. Sprobuj, od razu moze sie nie zgodzi ale z czasem gdy będziesz nalegać moze i to zrozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no skoro ojciec dziecka wie to raczej nie myśl, żę zamilknie na wieki, że mu dziecko zabrałaś i oddałaś...i tak się ludzie dowiedzą i tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesteś durna tez mam 22 lata, tez jestem we wczesnej ciąży , tez się boje ze nie dam sobie rady ale tez bardzo się ciesze ze będę miała dzidziusia, oddaj dziecko swojemu chłopakowi bo jak "dorośniesz" to on pozwoli Ci się z nim widywać i je wychowywać, a jak oddasz obcym ludziom to choćby nie wiem co Ci naobiecywali dziecka już nigdy nie zobaczysz, nie przytulisz ani nie dotkniesz. Takie moje zdanie. aa i to prawda jesteś egoistką, a ta twoja koleżaneczka to też dobra, pewnie wezmie kase ze znalazła surogatke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko że jak odda dziecko ojcu to będzie płacić alimenty, a jak do adopcji to nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Puscic sie umiala to niech i alimenty placi.ja p*****le kasa wazniejzza od dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyszla mama na paźdz 2013
Jeśli to prawda jesteś straszną egoistką. Myslę jednak że pokochałabyś to dziecko jakbyś tylko dostała je na brzuch po porodzie. ale są matki i matki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×