Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy moglybyscie tworzyc zwiazek z mezczyna, z ktorym nigdy nie macie orgazmow?

Polecane posty

Gość gość

zwiazek, narzeczenstwo, malzenstwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiecie co ja słyszałam że 20 % KOBIET WOGÓLE NIGDY NIE BĘDZIE MIAŁO ORGAZMU JAKIEGOKOLWIEK i to nie zależy od faceta, tylko od budowy anatomicznej już nie mówiąc już o orgazmie macicznym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem z takim od 11 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W większości kobiety nie mają orgazmu z własnej winy, a nie z winy faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poczytaj o tym i popracuj nad sobą, orgazm tkwi w psychice, a nie w tym co robi facet. Facet nie wejdzie Ci do głowy i nie poukłada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w psychice? nie slyszalam nigdy o tym. o co chodzi? jaki ma to zwiazek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taki_jeden_964
Przecież w związku najważniejsze żeby się umieć dogadać, a nie jakieś orgazmy. Macie się zestarzeć razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie mogłabym. A ty udajesz czy facet wie że nie masz orgazmu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość w psychice? nie slyszalam nigdy o tym. o co chodzi? jaki ma to zwiazek? x ucho to klucz do orgazmu, im blizej mozgu tym wiekszy zwiazek z psychika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie,sex to podstawa związku,musi "żreć" między ludźmi,to nakręca do działania,motywuje i w ogóle,oczywoście poza sexem ,muszę dobrze się też dogadywać,ale bez chemii i fajerwerków,nie trwałabym w takim związku nawet jakby partner mnie jarał intelektualnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie chodzi mi o to. Poprostu nigdy nie slyszalam o tym, nie czytalam. Ze niby przestawienie toku myslenia zmienia postac rzeczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
" Taki_jeden_964 Przecież w związku najważniejsze żeby się umieć dogadać, a nie jakieś orgazmy. Macie się zestarzeć razem. " To moje marzenie ;) A orgazm :):):) nie będę się wzbraniała jeżeli będzie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po pierwsze odpowiem ze moj maz potrafi doprowadzic mnie do orgazmu ( ze trzy razy sie zdarzylo) ale jest za leniwy zeby mnie piescic , za leniwy na gre wstepna, nawet jak zaczyna to szybko przestaje i nudzi sie pieszczotami , woli szybko i po swojemu zalatwic sprawe . Rozmawialam z nim o tym tysiace razy ale co zrobic , jak ktos nie lubi pomodorowej to nie zmusisz aby sie delektowal. Orgazmow raczej nie udaje , pisze raczej bo czasami udaje ale 90% nawet mi sie udawac nie chce , dokanczam sama 'po cichaczu'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośććććććććććććććććććć
Oczywiście, że tak... dla mnie seks nie jest najważniejszy...wiele kobiet tak żyje. Kiedyś rozmawiałyśmy z koleżankami (na wieczorze panieńskim) tak szczerze o sprawach łóżkowych i okazało się, że tylko 3 na 11 z nich mają orgazmy ze swymi partnerami, jedna z nich kilka lat po ślubie. Pozostałe albo nie miały nigdy, albo nie mają z obecnym partnerem. I narodziło się właśnie pytanie, dlaczego z nimi są. Jedna otwarcie przyznała (po kilku głębszych), że dla pieniędzy i wygody. Inna stwierdziła, że jest dla niej dobry, pracuje, szanuje ją, kocha, ona jego, więc udaje orgazm, żeby on czuł się dowartościowany, jeszcze inna wyszla młodo za mąż (wpadka) , to jej jedyny facet, na początku myslala, że tak ma być, później, że orgazm przyjdzie z czasem, a teraz ma dwójkę dzieci i boi się zmieniać faceta. Tak więc podsumowując - można być z facetem, który nie doprowadza do orgazmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem z takim :) licze na to, ze kiedys dojdzie do orgazmu, jesli nie - mam wibrator ;) orgazm nie jest dla mnie problemem, bo w innych "dziedzinach" wspolnego zycia dogadujemy sie super, poza tym sam seks Z NIM to chwile tak wspanialej bliskosci, ze brak orgazmu naprawde mnie nie smuci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×