Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

przywiązałam się

Polecane posty

Gość gość

do mojej psychiatry... najdłużej leczyłam się u niej... dojeżdżałam 65 km bo mieszkam w małym mieście... weszłam dziś do gabinetu a tu siedzi ktoś inny... jak to powiedziała ta kobieta obejmuje wszystkich jej pacjentów bo ona nie będzie już tu pracować... na szczęście przyjmuje 15 km dalej czyli łącznie 70... i mam zamiar dojeżdżać bo dzisiaj boleśnie odczułam skutki przywiązania się... nie mogę przestać płakać... kupiłam sobie sukienkę na pocieszenie ale nie pomogło... w przymierzalni wyszły mi łzy... myślałam sobie, że może ona nie będzie chciałą mnie przyjąć ale mam nadzieję, że tylko schizuję... boże dlaczego ja się tak przywiązuję? tak świetnie mi się z nią rozmawiało... dlaczego ja tak mam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty, może pomyśl nad "rozwiązaniem z nią" co? Może czas na zmiany. To nie rodzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem przecież że nie rodzic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×