Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Sroga młoda Aśka

Dziecko mojej koleżanki

Polecane posty

Gość Sroga młoda Aśka

Nie podoba mi się sposób wychowywania dziecka przez moją znajomą, nic jej nie mówię, bo nie chcę się wtrącać, ale czasami aż mnie roznosi... Zaczne od tego że młody ma niecałe 2,5 roku. Jest dobrze rozwinięty, dużo mówi ale jeszcze więcej się drze. Robi co mu się podoba, nie potrafi spokojnie usiąść na tyłku nawet na minutę (nie przesadzam - nawet jak je to biega). Wszystko wymusza krzykiem i płaczem a ona mu ulega i jeszcze utuli, a jak na niego nakrzyczy to niemal go przeprasza... Nic to dziecko nie chce zrobić, ja rozumiem bunt 2latka - ale bez jaj, a ona o wszystko go prosi, "patryczku, prosze załóż buciki" "patryczku prosze usiądź/zjedz/ nie bij mamy..." i prosi tak przez kilkanaście minut o jedną rzecz. Jazda to jest też żywienie tego dziecka, mleczko swojskie, jajeczka swojskie, żur swojski - pochwalam, tylko że jak nie chce zjeść obiadu to dostaje zapychacz typu pączek, słodka bułka, codziennie ciasteczka, czekoladka, kilka lizaków... je słodycze codziennie. O sikaniu do nocnika nie ma mowy, on wie co to jest i po co, ale odmówił korzystania, leje dalej w pieluchy, a jak nie ma pieluchy to leje pod siebie i sie cieszy. Jak idą gdzieś z dzieckiem, to on wszystko rusza, rozrzuca, rozwala i sie cieszy że bałagani i jest niegrzeczny... Nie mogę parzeć na to momentami, ale wtrącać się nie mogę, więc tu sie przyszłam rozładować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×