Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

co myślicie gdy 2letnie dziecko NIE MÓWI W OGÓLE

Polecane posty

Gość gość

mniej więcej 20-23 miesięczne.to dziewczynka NIC nie mowi, jedynie się smieje czy piszczy, płacze. znajomi nie słyszeli by dziecko gaworzylo czy jakiekolwiek dźwieki zbliżone do liter czy sów wytwarzało (uznałam na pocżatku, ze jest nieśmiałe, ale to chyba nie możliwe że az tak). rozumie raczej normalnie (choć jest krnabna),raczej potrafi się bawić z kimś nie znam jego rozwoju wcześniejszego, czy rózne etapy były. jedno z rodziców jest lekarzem i uważa że w swoim czasie zacznie. OOOOO i z góry mówie, nie nie chce się wtrącać ani nic. sprawa mnie interesuje czysto naukowo. w ramach studiów czytałam o rozwoju i zaburzeniach mowy, z tego wynika, że najlepiej zaczynać działać jak w ciągu 1roku życia już ma problem z glużeniem np. że im szybciej się sprawdzi tym lepiej bo lepiej da się stymulowac prace mięśni.także najlepiej dbac by połączenia nerwowe się wykształciły (podobno do 3 roku życia jest taka granica). OOOOO ale to takie strzepki teoretyczne. Co Wy z praktyki wiecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym wybrała się do neurologa/laryngologa/logopedy w tej kolejności. Jeżeli nie ma wcale rozwoju mowy to cos jest nie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie jest normalne, ze dziecko w ogóle nie podejmuje prób mówienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z tego co wiem rodzice byli oburzeni gdy ktoś coś wspomniał po prostu, ze nie mówi. twierdzą, że ma czas no i jednak lekarz w teorii powinien wiedzieć co i jak. ale z tego co widze tu żadnego wykształcenia mieć nei trzeba by się zorientowac. szkoda malej bo fajna, a jeśli będą jeszcze czekać to bardzo cięzko będzie to nadrobić, wg niektórych źródeł jeśli do 3 roku życia nie zacznie sie intensywniej działac to się nie nadrobi w pełni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mialam iles tam jak zaczelam mowic. pierwsze slowa i zachwyt rodzicow i bliskich i sie zamknelam. na dlugie miesiace. kazdy sie martwil az moja mama kazala sie wszystkim odczepic. dali mi spokoj. nie bylo "powiedz to ,a powiedz tamto". minelo troche czasu i zaczelam znow mowic. ktos chcial sie zachwycic to moja mama kazala byc cicho. nikt nie reagowal na to ze mowie i zaczelam gadac calymi zdaniami. mialam ponad 2 lata. to dzieki mamie,ze dobrze mnie poznala. do dzis mam taki charakter. nienawidze chwalenia sie,podziwiania,bycia w centrum uwagi.dzis by mnie nazwano autystyczna:p a nie jestem. ale jak cos chce powiedziec i mi ktos nie da to nie powtorze:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mysle,ze ma niedosluch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli nawet nie gaworzy to niestety coś jest nie tak. Radze skorzystać z poradni neurologicznej i logopedycznej. Mówi się, że nawet w 3 roku życia dziecko może zacząć mówić, ale gaworzyć powinno już około roku wstecz. Mam roczna córkę, która gaworzy niesamowicie, dodatkowo ,,mówi,, monosylabami: mama, tata, baba, nyny, itp. Druga córka - 5 lat - wręcz wdaje się w dyskusje naukowe, aż mi czasami słów brakuje, by jej coś wyjaśnić. Rozwijają się prawidłowo. Nie bagatelizuje tego. A słuch miała badany?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic nie myślę :) moja chrzesnica długo nie mówiła tzn mówiła, ale po swojemu :) a teraz ma 5 lat i mówi ładnie, tzk samo jak inne dzieci w tym wieku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
KingaStefanka tylko ja wam tłumacze. to dziecko prócz tego, że sie smieje, piszczy i płacze NIE WYDAJE DŹWIEKÓW. To nie jest tak, ze gada po swojemu ale zrozumiec go się nie da, albo ze powie "bęc" raz na tydzień. a raz na miesiąc "papa". OOOO ja tak analizuje sobie na przyszłość bo to dość ciekawa dziedzina, może za iles lat się zajmę czyms takim. bo to ma ogromny wpływ na przyszły rozwój dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do lekarzy szybko, może mówć 2 słowa, ale jak nie mówi wcale to jest źle moja kumpela ma ten problem, dzieciak od roku sie rehabilituje, ma 4 lata i dopiero zaczyna mówić - znaczy mówi 3 słowa....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Radzilabym wizyte u neurologa, laryngologa i psychologa. To nie jest ok. jesli dziecko nie wydaje z siebie zadnych dzwiekow. Wyksztalceni rodzice a krzywdza byc moze wlasne dziecko. Jestem wyczulona na tle mowy bo moj synek ma autyzm i wiem co moze znaczyc taka cisza, na szczescie moje dziecko dzis mowi ale to rowniez zasluga mojej czujnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
że do logopedy, a potem ewentualnie dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja z moim autystykiem bylam tez najpierw u logopedy ale to pomylka. Poza wywiadem, czy ktos w naszej rodzinie nie mowil jakos pozniej to porazka. Do logopedki nie docieralo, ze on nic nie mowi i nie mamy tradycji rodzinnej, bo nic po nim nie bylo widac. Ja wiedzialam, ze cos jest nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taa, moja ciotka jest psychiatrą a jej syn nie rozmawiał z nikim (NIKIM! poza własnymi rodzicami) gdzieś do 8 roku życia.i też uważała, że to normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
My bylismy u psychiatry w wieku 2 lat i tez nie uznala, ze to normalne i maly z tego wyrosnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sa pewne okresy rozwoju mowy, ktore musza sie pojawic, jesli dziecko nie gluzylo, nie gaworzylo to cos jest nie tak. Moj syn mowil proste slowa do 1, 5 roku potem z dnia na dzien przestal. Fakt, to inna sprawa ale sa autystycy, ktorzy nie wydali z siebie zadnego dzwieku. Jesli dziecko nie wydaje z siebie dzwiekow do 2 roku zycia to albo ma uszkodzony sluch albo inne powazne schorzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gosciu z 21:51 malo wiesz o autuzmie.nikt by ciebie nie nazwal autystyczna. ja mam dziecko autystyczne i wyobraz sobie,ze moj syn lubi byc w centrum uwagi!!!robi rozne rzeczy i oczekuje pochwaly,aprobaty.a jak jestesmy w wiekszym gronie to sprawdza czy aby na pewno wszyscy bija mu brawo. moj mimo autyzmu:gaworzyl i mowil.pozniej umilklmteraz od ooczatku uczy sie mowic... dziewczynka moze byc niegrzeczna bo taki ma charakter.albo ma niedosluch nadz faktycznie autyzm.dzieci autystyczne czesto postrzegane sa jako badz niegrzeczne. nie od dzis wiadomo,ze szewc bez butow chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
my też z naszym dzieckiem chodziliśmy do psychologa bo było nieśmiałe, skryte, uciekało od ludzi, wolało samotność, nie miało koleżanek, kolegów. Na szczęście pani psycholog Natalia Guglas-Jankowiak z gabinetu http://www.psychologguglas.pl/ w Poznaniu pomogła dziecku przełamać leki i skrytość i teraz Mateusz lat 5 jest otwarty i kontaktowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćewe27
Moja ma 2,5 roku i dopiero teraz zaczyna mowic.Powtarza slowa i juz proboje pomalu skladac 2 wyrazowe zdania typu nie chce,niewiem.Takze kazde dziecko jest inne moim zdaniem.Moja starsza corko zaczela bardzo pozno mowic jak miala ponad 3 lata a teraz ma 5 i mowi normalnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gośćewe27 dziś po kim twoje dzieci odziedziczyły niedorozwój? po tobie czy starym? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćaaa
mój synek też nie gaworzył, dopiero gdy nauczył się mówić konkretne słowa zaczął gadać. a tak gdy mu nie wychodziło to nie umiał to się po prostu nie odzywał. Gdy miał dwa lata nic nie mówił i tak długo zostało. Od 4 roku życia zaczał więcej mówić a dzisiaj ma 5 lat i tak nadaje wyraźnie i bardzo ładnie układa zdania. Każdy komentował że nie mówi dlaczego itd... A kieyd zaczął mówić, to moja siostra powiedziała że wygląda na to że on nie chciał się kompromitować wcześniej skoro nie umie to się nie odzywa po co gadać jak i tak nikt nie rozumie, łatwiej pokazać i mama zrozumie. Także u mnie było własnie tak dzisiaj pięknie się wyraża wyraźnie nie sepleni wymawia rrr za to jeho o rok starsi koledzy seplenią nie mówią rrr (jest w grupie 6-latków.) A jesli chodzi o obcych to wczesniej jesli nawet już coś mówił, to nigdy przy buchg siuę nie odezwał, dopiero niedawno zaczał rozmawiać przy obcych, więc to, że wy nie słyszycie to nie musi znaczyć że dziecko w ogóle nie wydaje żadnych innych dźwięków. Mój przy obcych tylko mruczał i ciagnał za rękaw żeby mi pokazac co chce, nie chciał się odzywać w ogóle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×