Gość gość Napisano Czerwiec 9, 2014 jestem w związku od 2 lat ale im dłuzej jestem w tym związku to tym bardziej się mecze,nie nadążam nad moim chłopakiem jest strasznie uparty wrecz moge okreslic ze zakochany w sobie.Powiedzcie mi czy to jest normalne zachowanie ze nie potrafimy sie dogadac od dłuższego czasu tylko sie kłucimy...zazwyczaj slysze ze jest u mnie na szarym koncu ze sie nim nie interesuje,ze nie czuje mojej milosci,ze nigdy nie mam dla niego czasu pomimo ze wszystko co opisuje jest doslownie owrotnie non stop wypytuje jak mu dzien minął,jak sie czuje,jak w pracy,mowie czule slowka, przytulam całuje doslownie daje cala dusze i serce z siebie a i tak jest zle.Kocham go naprawde ale to jest meczace ze wiecznie robie cos zle np.on nie odzywa sie do mnie przez cale popoludnie a wieczorem jak wie ze jestem np.u rodziny (niechce ze mna isc bo poprostu nie,tak tlumaczy) to jak sie do niego nie odzywam tak jak wczoraj 2godziny to robi mi wojnę ze znowu tradycyjnie wogole sie nim nie interesuje ze mam go gdzies i ze go olewam...o co w tym wszystkim chodzi?to ja jestem jakas glupia i nie rozumiem czy z nim jest cos nie tak?? jakie jest wasze zdanie?? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach