Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

koniec....

Polecane posty

Gość gość

Witam! Nie sądziłam ze to kiedyś spotka mnie, nie sądziłam, że będę pisać na forum a jednak .... Byłam z chłopakiem przez 5 lat od studniówki znaliśmy się 11 lat, na początku byłam zauroczona, z czasem zakochałam się na zabój . Przez ten czas różnie bywało... Mnóstwo kłótni, byłam zazdrosna przez różne sytuacje ... Studiowaliśmy w dwóch miastach odległych o 300 km, ja blisko naszej rodzinnej miejscowości on niestety daleko, tak się poukładało choć nie chcieliśmy być tak daleko , myślałam ze bardzo się kochamy... Jeszcze 1,5 tyg temu mówił o ślubie, wspólnym życiu..... w domu mówił, że niedługo będziemy rodziną, ostatni tydzień dzwonił coraz mniej .Przyjechał na weekend w sobotę mnie odebrał z akademika był dziwny odrzucił mnie raz, potem sam się przymilał i stało się. Po przyjeździe i miłym spędzonym czasie niestety pokłóciliśmy się. Następnego dnia ledwo się zgodził przed wyjazdem przyjechać. Oznajmił mi że się odkochał płakałam... Nie powiedział nawet dziękuję po 5 latach nie zainteresował się jak się czuję .... Poniżyłam się i zadzwoniłam by tylko Go usłyszeć, bardzo pożałowałam, chciałam wyjaśnić jak to się stało? kiedy? usłyszałam w tym semestrze.... nie chce z Tobą być itp. Ciężko mi jest sobie poradzić nie podeszłam do sesji rozklejam się gdy tylko ktoś o Nim wspomni, nie jem, nie potrafię na niczym się skupić... co robic....Wiem,że po nim przysłowiowo " spłynęło jak po kaczce"....Wszyscy się dziwią. Nie wierzą, ze odszedł. Gdy zauważyłam posty na jego tablicy, od których wiało dobrym humorem, nie wytrzymałam i usunęłam go ze znajomych. Nie radzę sobie, myślę ,że może kogoś poznał .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak masz dac noge PO slubie, daj noge PRZED slubem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety tak bywa. Przykre. Odległość zabiła Waszą miłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×