Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy mój pies może być chory

Polecane posty

Gość gość

Mam suczkę , ma 3 lata ( taki mały kundelek). Dziś nie chciała iść na spacer , trzęsła się , trzeba było ją nosić na dworzu na rękach , bo nie chciała chodzić. Teraz leży , nie chce się bawić chociaż dałam jej ulubioną zabawkę , nie chce nawet smakołyków takich dla psa. Dałam jej mały kawałeczek szyneczki i zjadła , ale jakoś bez merdania ogonka. Leży teraz , ale nie śpi. Przykryłam ją kocem. Ma zimny nosek , jest osowiała , smutna. Dodam że 2 dni temu pies sąsiada z dołu został przy niej pogryziony ( latały razem na dworzu , i nagle jakiś bezpański pies zaatakował tamtego , został pogryziony na szczęście wszytsko jest już dobrze , ja swojego psa trzymałam wtedy na rękach więc nic mu się nie stało , wczoraj byliśmy odwiedzić tamtego pieska , moja suczka stała tak i patrzyła na niego smutna , ale potem normalnie chodziła na spacery , dopiero dziś taka osowiała ).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to coś jej jest. Moja też kiedyś miała taki dzień. Zawsze wszędzie jej pełno, a tu leży nic jej się nie chce. Dopiero wieczorem jak sobie nie zwymiotuje... Coś psisku na żołądku siedziało. Jak nie mija dłużej, to odwiedź weterynarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem jak jej teraz pomóc , próbowałam się z nią bawić ale nie chce , wiec na siłę nie będę. Nosiłam ją na rękach ale jeszcze gorzej. Teraz przykryłam ją kocem. Mam nadzieje że to nic poważnego , i rzeczywiście jej zaraz przejdzie , poczekam do wieczora i jeśli nadal będzie tak samo to pójdę z nią do weterynarza. Chciałabym ją jakoś pocieszyć , ale nic nie pomaga , patrzy się na mnie jakby się mnie bała , leży ale nie śpi tylko patrzy się w jakiś jeden punkt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co, to może lepiej nie czekaj do wieczora. Ewidentnie psisko coś męczy. U mnie to niestrawność, ale czasem może być coś naprawdę złego. A pije chociaż wodę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×