Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Hulk2413

Problemy w związku

Polecane posty

Gość Hulk2413

Witam! Nigdy nie byłem za rozwiązywaniem problemów uczuciowych w internecie na forach, ale jednak przyszedł i czas że sam potrzebuje pomocy. Otóż jestem z dziewczyną prawie 2 i pół roku, 2 lata przeleciały nam bardzo miło i szczęśliwie, z kłótniami ale dochodziliśmy do porozumienia szybko i był spokój od kłótni na dłuższy czas ale ostatnie 4 miesiące to porażka już nie jestem tak szczęśliwy jak przez pierwsze 2 lata. Kłócimy się normalnie co 2 tyg czy też co tydzień. Moja dziewczyna stała się taka oschła i mniej uczuciowa niż kiedyś, jest taka od kwietnia kiedy to przewertowała mi smsy i zobaczyła rozmowe z koleżanką, no ok rozumiem mogła się wkurzyć ale to tylko rozmowa głupie gadanie i tyle, i od tamtego czasu non stop mi ją wypomina jak i każdą dziewczyna z która pogadam czy nawet powiem której "cześć", i tu też jej problem bo zazdrość jej mnie przeraża. Najgorzej przy kłótniach bo potrafi mi wypomnieć każdą dziewczyne do której się odezwę. Jedną z większych kłótni przeżyliśmy w ostatnią sobotę(tydzień temu) kiedy to pożarliśmy się na grillu u jej siostry. A zaczęło się to dzień przed tym ferelnym grillem. Chciała sobie kupić łóżko to pojechaliśmy wypatrzyła sobie to łóżko i pyta się mnie o opinie czy na pewno ma kupić, ja jej mówię że jeśli bardzo chce ale przecież jesteśmy już jakiś czas ze sobą i może niebawem zdecydujemy się razem zamieszkać i łóżko będzie zbędnym wydatkiem, i juz ją ruszyło że jej odradzam a ona chce to łóżko to mówie ok kup je sobie. Potem przyszedł wieczór pojechałem do niej chwile do pracy(orlen) posiedziałem chwile u niej i pojechałem do domu i zasnąłem z telefonem w ręku bo miałem jej napisać dobranoc. Na drugi dzień rzuca się do mnie że jej nie dałem znać ze jestem w domu itp. Ale zadzwoniła do mnie koło 15:00 i mówi że ona weźmie to łóżko ja jej mówię no spoko, oki fajnie, i ona do mnie że u mnie to ma wsparcie zerowe że wczoraj mówiłem jej tamto a dziś od tak się zgadzam. Wieczorem przyszedł grill nie odzywaliśmy się do siebie potem zaczęliśmy sobie docinać i wybuchła 3 wojna światowa, ja juz byłem w takim amoku że nawet sąsiadowi ogrodzenie zniszczyłem, bo po prostu tyle tych kłótni nie rozwiązanych z jej strony i jej ciągłe uciekanie od problemów zaczyna kłótnie a potem wszystko zamiata pod dywan nic nie chce wyjaśniać mówi że jutro pogadamy a przyjdzie co do czego to mówi dajmy spokój. I we mnie się to wszystko zbiera i kotłuje i potem wybucha bo ile mogę tolerować to mogę ale na wszystko nie mam tyle miejsca w głowie. A co najgorsze to po grillu to ja wyszedłem na zbrodniarza w oczach jej rodziny a ona na niewiniątko bo nikt nie spytał dlaczego tak się zezłościłem tylko wszyscy jej żałowali a przecież ona wszczęła tą kłótnie. A wczoraj znów taka sytuacja, jechaliśmy do jej domu opowiedziała mi że jej kolega z pracy powiedział jej co by zrobiła jak by ją zg****ił, nie raz tak jej mówił, a że mijaliśmy jego dom to skręciłem do niego by normalnie z nim pogadać i powiedzieć że nie chce by do niej tak mówił i ona też tego nie chce bo to w jakimś stopniu jest naruszenie jej nietykalności i zaczeła sie drzeć bym wracał do domu żebym uznał to za głupi żart z jego strony i że to ona potem będzie musieć słuchać w pracy że się mi poskarżyła itp. To zawróciłem i pojechaliśmy do niej (choć i tak pojechałem do niego pod pretekstem że do sklepu jadę i normalnie pogadaliśmy obiecał że już nie będzie tak robił i kolegom też to przekaże by jej nie docinali, a do mnie ma wielki szacunek że zainterweniowałem) i oczywiście cały wieczór nie odzywała się do mnie i tak samo do rana ani sie nie przytuliła do mnie, rano też cisza z jej strony i muchy w d***e tylko parę gorzkich słów. I tak mam często z błahych rzeczy rośnie wulkan. Tak jak z tym smsem nie napisałem jej no ok, mogła się zezłościć 2-3 h pochodzić zła ale nie cały dzień. Przepraszam za chaos, dziękuję za wyrozumiałość i za odpowiedzi i za jakiekolwiek rady. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hulk2413
A jeszcze dodam, że półtora miesiąca temu kupiłem pierścionek zaręczynowy, ale na razie czeka w pudełku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ale to już było
Dziewczyna jest chorobliwie zazdrosna i to jest niebezpieczne.Na dłuższą mete nie da się życ z kims takim.Z jakiej racji przeglada Twoje sms-y?! Musisz zastanowić się czy chcesz nadal żyć w stresie z kimś takim humorzastym? Decyzja nalezy do Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jakie to żenujące
Uważam że nie masz perspektyw na spokojne zycie z tą dziewczyną.Odpuść sobie i trzymaj pierścionek dla innej która naprawdę Ciebie pokocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro jest zazdrosna to znaczy że ma bardzo niskie poczucie własnej wartości. z kimś takim nie idzie wytrzymać całe życie znajdź sobie lepszą dziewczynę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adiss
Musisz zastanowić się poważnie czy ją kochasz. Pamiętaj, że my jako faceci często o tym zapominamy będąc w związkach, często zapominamy o uczuciach drugiej osoby (tak, Twoja kobieta je ma i to ogromne w stosunku do Ciebie jeśli potrafi być zazdrosna o głupie cześć, zaraz Ci powiem co zrobić), przestajemy jej okazywać naszą dobroć, nie koncentrujemy się na niej tak jak powinniśmy. Byłem w takim przypadku jak Ty z tym, że to dziewczyna ze mną zerwała właśnie po tylu sytuacjach, lecz przeżyliśmy mniej niż Ty (związek 2-letni). Często jest tak, że to facet zrywa, a za tydzień budzi się, że jednak szaleje za swoją byłą partnerką i nie potrafi bez niej. Pamiętaj - lepiej z tą jedyną do końca życia niż dziesięcioma przypadkowymi. Jeśli ją kochasz to porozmawiaj z nią o tym, ale przed tym jeśli jesteś pewny, że ona nie zerwie to zrób mały test. Zacznij koncentrować się tylko na niej, bądź miły w momentach kiedy próbuje Cię sprowokować - kup jej bez okazji kwiaty, troszcz się o nią. Myśl o niej. Pokaż jej, że ona jest ważniejsza niż te koleżanki z smsów. Zabierz ją gdzieś, zorganizuj coś. Ma się czuć jak Twoje oczko w głowie przez pewien czas bo prawdopodobnie poczuła się zaniedbana. Ale rób to wszystko spokojnie. Niech wie, że jesteś dla niego cholernie ważna, ale nie możesz być na każde jej zawołanie (nie zrozum mnie źle - jak będzie czegoś potrzebowała, chciała, miała na coś ochotę to nie odmawiaj jej tylko po to aby pokazać, że to Ty jesteś facetem, który tutaj rządzi, są inne sposoby na pokazanie tego). Końcową decyzje podejmuj Ty, ale pozwól sięjej wypowiadać w tych sprawach jak już coś zorganizujesz (dla przykładu chcecie iść do kina - wybierasz dwa filmy i mówisz jej tylko o tych dwóch filmach, niech podejmie decyzje końcową ona, a jeśli postąpi jak typowa kobieta mówiąc "wybierz Ty" to po krótkim, kilku sekundowym zastanowieniu odpowiedz nazwę filmu - sam zobaczysz czy jest z tym zadowolona). Podsumowując... Zawalcz o nią tak jak na początku tego związku. Niech będzie Twoim oczkiem w głowie, małą dziewczynką - ale niech się czuje jednocześnie niezależna, bo kobiety to lubią. Mimo wszystko postaraj się ją lekko rozpieszczać, niech się czuje bezpiecznie w Twoich ramionach. Nie rób jej więcej wojen, jeśli Cię kocha to jest mądra i nie zrobi nic głupiego. Pokaż jej, że jesteś odrobinę zazdrosny ale nie na zabój. Jak chcesz to możesz mnie informować na sprawie z jakiegoś anonimowego maila - miło będzie mi wiedzieć o rezultatach. W razie czego tam pomogę też bardziej. Nie poddawaj się :) Czasem kobiecie trzeba dać wygrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adiss
mail o którym wspominałem: adiss81@gmail.com pozdro :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:)czy to na serio czy to prowo bo nie rozumiem przecie to normalne 2222 www.youtube.com/watch?v=gyBfqKwkdr4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze pogadaj szczerze z dziewczyną, powiedz co Tobie nie pasuje. Zawsze można znaleźć jakieś rozwiązanie. A po drugie ona jest aż za bardzo zazdrosna o Ciebie, wręcz chorobliwa zazdrość. Nie powinno tak być. A z drugiej strony jeśli jest tak zazdrosna, to najpewniej Cię kocha. Tylko zazdrość też ma swoje granice... W sumie to mam podobny charakter, tak jak czytałabym o sobie. A może jej znak zodiaku to ryby?Co 15 min. zmienia się humorek ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hulk2413
Dziękuję za odpowiedzi, wszystkie przyjąłem do siebie, na prawdę dziękuję. adiss Tobie również ponieważ musiałeś jednak poświęcić troszkę czasu by mi odpisać. Dodam jeszcze, że denerwuje mnie i to bardzo że jeśli ma już trochę gorszy dzień to nie dość że wypomina mi każdą koleżankę to wypomina mi i piłkę nożną, ponieważ gram w klubie, chodzę na treningi często gadam z jej bratem o meczach itp ponieważ też razem z nim gramy w jednym klubie to po meczu wymieniamy się opiniami i wrażeniami. Wracając do niej, i jej złości do mojej pasji, to będąc zła potrafi mówić że tylko piłka i piłka, ale ja jej mówię że to tylko moja pasja owczem kocham piłkę ale nie stawiam piłki ponad moją dziewczynę i ileż razy ja jej to powiedziałem ale widać nie może dotrzeć to do jej głowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adiss
Nie odpuszczaj z treningami, ale daj jej w pewien sposób wygrać - tak jak mówiłem skup swoją uwagę na niej i obserwuj czy cokolwiek się zmienia. U mnie też było dużo słów, ale nie było działania - nie wiem jak w tym przypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hulk2413
Jest z pod znaku Lwa :) a wracając to tak jak pisałem, ja chcę z nią gadać i rozwiązywać problemy ale ona ucieka od tego typu rozmów boi sie rozwiązywać problemów i zawsze wymyśla jakis pretekst by nie gadać o takich sprawach, więc ciężko mi pogadać o tego typu sprawach z nią. Tak jak właśnie pisałem w moim pierwszy poście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adiss
No to pozostaje Ci działać. Rób tak jak było na początku związku - zawsze na początku poświęca się sobie może trochę więcej uwagi/czułości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hulk2413
adiss wiesz co, tylko ja też jestem trochę uparty i boję się czy będę w stanie odsunąć honor troszkę na bok, ale cos czuję że chyba skorzystam z Twego maila i będę pisał :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hulk2413
No bo wiesz, jeśli ona dla mnie jest zimna to nie wiem czy ja będę w stanie być dla niej taki rześki czuły i uśmiechnięty :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adiss
Znam to bo miałem dokładnie tak samo, honor mi nie pozwalał dawać jej wygrać czy odpuszczać aż tak często (też miałem wrażenie, że nie da się mieć bardziej upartej dziewczyny) ale trzeba sobie dać z tym rade jak jesteś tego pewny bo czasem jest za późno. Teraz nawet może Ci się wydawać, że luźno dałbyś rade bez niej, że jest to bez większej różnicy, a po zerwaniu różnie bywa;d pisz luźno co będę mógł to pomogę, pisanie na forach internetowych głupie wcale nie jest bo skąd indziej czerpać wiedze innych czy podpytywać o doświadczenie w przypadku kiedy takich osób się nie zna/wystarczająco nie ufa aby zwierzać;d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szkoda Cię bo widać że fajny chłopak jesteś, jeśli Cie interesuje babski punkt widzenia to ja bym powiedziała dziewczynie na spokojnie że tak być nie może i że jeśli zależy jej na związku to problemy nawet najmniejsze rozwiązujecie razem, inaczej nie ma sensu wiem co mówię, a ciągłe ropieszczanie przyzwyczai ją do tego a pózniej będzie gorzej, ja bym nie pozwoliła tak sobą pomiatać, tak więc szczera rozmowa i niech sobie dziewczyna na spokojnie wszystko przemyśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olek75
Jako facet z 15 letnim stażem małżeńskim powiem Tobie jedno zostaw ją jak najprędzej bo będzie tylko gorzej - nie będę nawet wyjaśniał jak i dlaczego bo napisał bym elaborat - po prostu zostaw ją

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakby mnie facet tak traktował to bym go zostawiła a nie przymilała się komuś kto mnie nie szanuje, wiadomo troche poboli ale całe życie sobie zmarnować to przesada, ja pozwalam mojemu facetowi wychodzić na piwko z kolegami, z koleżankami też rozmawia a i czasem na imprezke sobie pójdzie ale my sobie ufamy i jesteśmy za sobą a na smyczy nie można nikogo uwiązać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hulk2413
Przyznam się że zdarzyło mi się popłakać przez nią gdy na ostatkach w tym roku pokłóciliśmy się (co najgorsze) o problemy naszych znajomych, a po kłótni znów zaczęło się wypominanie wszystkich koleżanek i piłki :P (ale to szczegół) ale właśnie tej nocy gdy kładliśmy się spać kłóciliśmy się przy jej siostrze w jej pokoju i wtedy tak emocje mi skoczyły że zaczeły mi sie łzy lać, i poszedłem do łazienki po chusteczki, i usłyszałem takie coś: załóżmy że S to siostra mojej dziewczyny a D to moja dziewczyna :) S: Nie boli i nie rusza Cię to że on przez Ciebie płacze? D: Może kiedyś tak, teraz już nie. Na prawdę za bolało mnie to bardzo słysząc takie coś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×