Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jestem bi

Polecane posty

Gość gość

Witajcie. Chciałabym się z Wami podzielić rozterkami i poprosić o rady... nie od dziś wiem, że jestem orientacji biseksualnej. Od dawna podobali mi się chłopcy jak i dziewczyny i akceptowałam to. W ukryciu. Byłam pewna, że osobą, z którą będę chciała spędzić życie będzie mężczyzna..... jakby ukierunkowanie miłości można było wybrać :( Pokochałam kobietę. Z wzajemnością. Ze strachu nie potrafiłam dłużej utrzymywać związku z nią... ze strachu przed społeczeństwem, ale głównie przed odrzuceniem rodziny. Kocha mnie i jest najlepsza na świecie, ale boję się ich zawieść, są bardzo religijni i konserwatywni. Nie potrafię sobie z tym wszystkim poradzić, nie wiem, czy rzucić życie, które mam (obecnie studiuję, jestem w połowie na utrzymaniu rodziców), czy rzucić wszystko i biec do NIEJ. Nie mam pojęcia, jaka przyszłość by z tego wynikła. Eh.. Co byście zrobiły na moim miejscu? Proszę o powstrzymanie się od homofobicznych komentarzy. Choć biseksualni często są też dyskryminowani prze homoseksualnych, co w głowie mi się nie mieści i w niczym nie pomaga. Proszę więc o szacunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też bi powiem tak ukończ studia a co do związku macie daleko do siebie ?przecież zawsze też możesz ukrywać ten związek wielu tak robi Rodzina ci opłaca mieszkanie ale mieszkasz z nią czy nie bo jak nie to zawsze możesz im powiedzieć że masz chłopaka ;) oni są daleko od ciebie to nic nie wiedzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@up nie można cały czas udawać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niczego nie udawaj, bo sie wykonczysz, a nie na tym zycie ma polegac, zebys caly czas walczyla ze soba. lepiej walczyc z innymi, naprawde. jak znalazlas swoje szczescie to sie go trzymaj, nie ogladaj sie na innych ludzi, bo za Ciebie zycia nie przezyja i za kilkadziesiat lat nie bedziesz mogla spojrzec na siebie w lustrze jesli teraz pojdziesz z pradem, a nie za szczesciem. za jakis czas okaze sie, ze kazdy ma swoje sprawy, rodzina zacznie znikac, juz nie bedzie dla Ciebie takie wazne "miejsce w spoleczenstwie" i zostaniesz z niczym, jesli w pewnym momencie zycia bardziej przejmiesz sie opinia innych niz swoimi uczuciami. lepiej zyc pod prad ale prawdziwym, namietnym zyciem niz isc z pradem i przezyc spokojne, ale jalowe zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×