Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 40 latek

Depresja x 3

Polecane posty

Gość 40 latek

3 x w zyciu popadlem w depresje. ciagle mam mysli samobojcze. 1 raz gdy stracilm prace wtedy oszedlem w upijanie i objadanie sie.Nim sie obejrzalem bylem skrajnie otyly.Sam sie podnioslem otwarlem wlasna d.g.Gdy zaczelo mi sie ukladac zostawila mnie zona po 20 latach malzenstwa i zostawila mi na wychowaniu dzieci.Rozpacz,brak motywacji do zycia oprocz dzieci.Zyem dla nich.Poznaem kogos bylo jak w bajce.zaieszkalismy razem,decyzja o dziecku i ciaza.Odeszla i nawet nie pozwala widywac dziecka.Mysle ze 3 x sie nie podniose i w koncu skoncze ze soba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yen1212
Mysle ze masz bardzo powazny problem i potrzeba Ci pomoc specjalisty. Napisales ze masz dzieci...a to znaczy ze nie jestes sam! i ze masz dla kogo zyć! Niestety czasem zycie układa sie tak strasznie do d**y ze mamy najgorsze mysli...i brak sił na to by przebijac sie dalej...pod wiatr...ale Ty masz cel!!! Dzieci!!!..i to dla nich musisz być silniejszy niz ktokolwiek!!!..Mój Ojciec umarł gdy byłam nastolatką...pamietam jakby to było wczoraj..dzien w którym okazało sie ze juz nigdy więcej z nim nie porozmawiam...ze juz nigdy wiecej go nie przytule...reasumując ...bierz sie w garsć!! Zapisz do psychologa...jesli potrzebujesz leków to do psychiatry....i walcz!!!! Powodzenia!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podniesiesz sie ,ja tez musze sie podnosić i jest cieżko ale trzeba walczyć.Choruje na depresje i nerwicę natręctw(z nerwicy natręctw zazwyczaj nie wychodzi sie do końca)i każdy dzien jest dla mnie walka,prżez chorobę mam problemy z mężem i rodzina.Jestem wycieńczona.Jednak trzeba bo kto wie co bedzie dalej.Zreszta na tym świecie sa piękne rzeczy,fajni ludzie i cudowne zwierzęta.Powinienes nauczyć sie patrzeć na swiat i widzieć jego piękno.A najtrudniejsze to to,ze powinienes nie uzależniać swojego szczęścia tylko od innych ludzi.Trzeba to znaleźć w sobie,rozwijaj zainteresowania,rób to co lubisz.Wiem,ze łatwo powiedzieć ale tak trzeba.I najważniejsze koniecznie udaj sie do psychiatry,leki w połączeniu z psychoterapia poprawia ci nastrój.Dobrze byłoby abyś poszedł do szpitala,przychodni na system dzienny-polega to na tym,ze codziennie chodzisz do tego ośrodka,tam masz rozne zajęcia psychoterapeutyczne i spotkasz sie z innymi ludzmi,rozmawiasz.O godzinie 13 lub 15 idziesz to domu.Nie ma sie czego bać warto bo to naprawde pomaga tylko trzeba sie przełamać i dać sobie szanse.I dodatkowo ustawia ci dobrze leki bo bedą cie codziennie widzieć ,rozmawiać z tobą jak je tolerujesz.Leki najcześciej wtedy masz za darmo,dostajesz tez posiłki 2 lub jeden.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oprocz zajęć jest tez czas wolny,ktory spędzasz jak chcesz.A zajęcia sa rozne zalezy od ośrodka,choroby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×