Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Brać ślub czy nie?

Polecane posty

gość 13.37.Ale nie w ten sposób na litość pańską! Trochę już tego przerobiłam i nigdy nie spotkałam się z tak pokręconym orzeczeniem w sprawie alimentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ha ha, pewnie wydała je jakaś początkująca sędzina z sytuacją rodzinną odpowiednią do orzeczenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodatkowo sąd w określaniu wysokości alimentów kieruje się "możliwościami zarobkowymi" zobowiązanego, nie zaś faktycznymi dochodami. Określenie "możliwości zarobkowych" wygląda w ten sposób, że sędzie patrzy na wykształcenie oraz dotychczasowe zarobki. I sędzia sobie decyduje wg swojego widzimisię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość433
Autorko przyznaj się tu wreszcie ile macie kasy naprawdę! Ile on ma dodatkowo kasy na czarno?? Nigdy nie uwierze że byłabys taka naiwniara która utrzymuje swojego faceta i jego dziecko. Bez jaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co jest po mojej myśli a co nie - tu nie ma żadnego znaczenia .Autorka naciąga ekstremalnie warunki powieści - po co ? nie wiem . Może żeby sprowokować dyskusję ,może żeby połechtać ego swoją twórczością ... nie wiem . Ale wiem że źle wybrała tematykę bo problem alimentów i płatności tlko z pozoru jest taki prosty i oczywisty . a liczenie ,ze ludzie sie na zagadnieniu nie znają i bedą łykać jak pelikany ....jak widać zawodne .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli rozumiem, że jeśli kobieta wiąże się z facetem, a on potem traci dochody, to ona powinna go w d**ę natychmiast kopnąć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie, ale powinna rzetelnie opisać sytuację, jesli oczekuje rady a tutaj cos jest "nie teges"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie teges bo? bo nie jest zbieżne z tym, co się komuś wydaje? tak serio, poza stwierdzeniami "na pewno nie jest taką naiwniaczką żeby utrzymywać faceta" oraz "na pewno sąd nie wydał takiego orzeczenia, bo to niemożliwe" jakie są przesłanki, że post założycielski nie przedstawia prawdy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak,Sąd owszem kieruje się możliwościami zarobkowymi na co faktycznie składa się wykształcenie i dotychczasowe dochody.Ale...Załóżmy,że facet jest górnikiem i pracował w kopalni,zarabiał mega dobrze.Przez redukcje etatów/przeprowadzkę w miejsce,gdzie kopalni brak został sprzedawcą w supermarkecie.Nie ma sensu brać pod uwagę w takim przypadku tego,że kiedyś tam był górnikiem,skoro na chwilę obecną nie ma szans na powrót do zawodu.Zmiana sytuacji życiowej i Sąd weźmie to pod uwagę,bo inaczej złamałby prawa tego chłopa.Jest to brane pod uwagę,ale również w kontekście obecnej sytuacji życiowej.Sądy kierują się owszem,swoim widzi mi się,ale poruszają się po ustalonych przepisach...Nie wolno im zasądzić czegoś,czego nie ma w ustawie :D A żadna ustawa nie mówi(wedle mojej wiedzy),że konkubina ma utrzymywać ze swojej wypłaty chłopa i dom,po to,żeby on ze swojej utrzymywał dziecko z poprzedniego związku :D Dodam od siebie,iż przedstawienie przed Sądem dowodów na to,że ojciec się dzieckiem regularnie interesuje(zabiera w różne miejsca,kupuje poza alimentami coś,zabiera często do siebie),potrafi mieć istotny wpływ na wysokość alimentów.I tak ktoś,kto się nie interesuje może dostać orzeczenie z wyższą kwotą alimentacyjną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciotka bardzo dobra rada
Autorko, od dłuższego czasu pisze w twoim temacie niejaka Punisława. Przeczytaj jeszcze raz (ze zrozumieniem :)) wszystkie jej wypowiedzi. A potem wyciągnij wnioski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo w tej historii jest coś nie teges.Ja osobiście nie skłaniam się w tym kierunku,że autorka kłamie.Raczej w tym,że nie mówi całej prawdy co do faktycznie istniejącej sytuacji.Jeśli Sąd pomimo wypadku,drastycznej zmiany sytuacji życiowej,dowodów na to,że dziecko przebywa więcej u ojca zamiast u matki itd. nie zmienił orzeczenia,to widać miał ku temu przesłanki(np.lewe dochody ojca dziecka udokumentowane przed Sądem przez matkę dziecka). Kobieta wspomniała też coś o fakcie,że dziecko choruje i potrzebuje częstych wizyt u specjalistów.Czy dziecko jest niepełnosprawne?Jest to istotne w kwestii orzekania o wysokości alimentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chore dzieci , niepełnosprawni albo po wypadkach partnerzy to stałe elementy takich tematów . Podobnie jak stwierdzenia " nie mieszkamy w Polsce " kiedy sytuacja się zagęszcza i widać , że nie mogła zdarzyć się w kraju . Ten temat to zwykła prowokacja , niestety niedopracowana :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
punisława, jak mi podasz jakiegoś maila to wyślę ci orzeczenie o alimentach mojego brata. to się dopiero uśmiejesz i zobaczysz co sąd może a czego nie może. oczywiście orzeczenie zaskarżone i czekam na apelację plus poszła skarga na panienkę orzekającą (sędzią jej nie nazwę z szacunku dla prawdziwych sędziów). ale generalnie było tak, że mamusia plotła co jej ślina na język przyniosła, panienka orzekająca dostawała dokumenty świadczące o tym, że mamusia kłamie, po czym w orzeczeniu napisała, że z doświadczenia życiowego sądu coś tam wynika, a zeznania matki są logiczne i zbieżne z materiałem dowodowym, zaś zeznania świadka ojca są niewiarygodne i jako takie nie zostaną wzięte pod uwagę, bo świadek nie lubi matki dzieci :) a świadek np. kupuje za własne pieniądze dzieciom książki do szkoły, płaci za korepetycje (wg mamusi dzieci na korepetycje nie chodzą), itd. sędziowie naprawdę robią co chcą. gdzieś przeczytałam, że mamusia w koszt utrzymania dzieci wpisała szlifierkę kątową i sędzia jej to przyklepała :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy Twój Brat wyraża zgodę na to,abym czytała jego prywatne dokumenty( w tym coś tak osobistego jak orzeczenie Sądu)?Skoro poszła skarga na wydającego orzeczenie,to wszystko zostanie zbadane-zasadność orzeczenia również.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bierz, tylko nie wysylaj zaproszenia na miesiac przed bo nikt nie przyjdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Generalnie rzecz biorąc mocno zeszliśmy z tematu i to już zakrawa na niemożność czytania ze zrozumieniem :) Pytanie główne brzmiało-brać ślub czy nie?- w kontekście obecnej sytuacji życiowej autorki :) A sądzę,że na takie pytania to już sama autorka sobie musi odpowiedzieć i nikt więcej :) Także powodzenia :) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
punisława, jasne, że brat nie wyraża, to tylko takie powiedzenie ;) chodziło mi o to, że sędziowie robią sobie jaja z orzeczeń. i czasem uda się sprostować w apelacji, a czasami robią jeden drugiemu dupochron, jak lekarze ;) i tyle. a człowiek włosy sobie rwie z głowy. o sama pomyśl - SZLIFIERKA KĄTOWA w kosztach utrzymania dziecka????? serio?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"tak, że..." a nie "także" pani prawniczko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście - sędziowie robią sobie jaja z wyroków wydawanych przez samych siebie , ba ! oni po prostu wydają te wyroki bez kompletnie żadnych podstaw :) takie rzeczy tylko tutaj :) Ale czego sie nie napisze żeby moje było na wierzchu ?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
" Ale czego sie nie napisze żeby moje było na wierzchu ?smiech.gif" Właśnie alluim :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro i tak dziecko spędza z wami więcej czasu niż z matką to je adoptujcie i po problemie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×