Gość gość Napisano Lipiec 17, 2014 Mija już któryś miesiąc, odkąd odszedł bez słowa. Niby żyję normalnie, śmieję się, spotykam ze znajomymi, odnoszę jakieś drobne lub większe życiowe sukcesy, ale każdego dnia niespodziewanie, choćby przez chwilę pojawia się w mojej głowie obraz jego twarzy, wracają wspomnienia i wtedy wszystko traci sens. Jak długo to jeszcze będzie trwało? Kiedy jego osoba stanie się dla mnie całkowicie obojętna? Podzielcie się proszę swoim doświadczeniem w tej kwestii, jeśli takowe posiadacie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach