Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

ci co znalezli milosc prawdziwą ą

Polecane posty

Gość gość

swoje szczenscie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taka nie istnieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ooooooooooooooooooooooooodnaaaaaaajdooooooooooooooooooooooooooooooom :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja znalazlam-PRAWDZIWA MILOSC ISTNIEJE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Prawdziwa miłość" to hormony i nic więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Finantonio
Istnieje ale nie każdemu jest dana. W sumie jest bardzo rzadka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to prawda milosc nie istnieje ale sens tego tematu byl inny :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez znalazlam, jednak nikt nie daje gwarancji, ze ta milosc przetrwa. bo to, co jest normalne - czasem musi umrzec w tym nienormalnym swiecie. dokladnie - czas pokaze... ehh ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale co robić żeby taka miłość trwała wiecznie ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiecie co... szukalam w necie pewnego tematu i wyskoczyl mi ten, w sumie dobrze-swiezy, mozna z kims pogadac ;) co zrobic, zeby milosc trwala wiecznie? chyba obie strony musza caly czas sie starac, bo zycie jest nieprzewidywalne i nigdy nie wiadomo, co sie wydarzy. a ze nic sie nie przewidzi - recepty na milosc wieczna nie ma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no wlasnie, w sumie - po co nam milosc wieczna, do konca zycia, kiedy zycie jest naprawde bardzo nieprzewidywalne? czy nie lepiej cieszyc sie z tej milosci, ktora jest teraz i ktora czyni nas szczesliwymi? dzien po dniu? na cholere nam wiecznosc? x taka mysl mnie naszla, ale zaraz dotarlo do mnie, ze tak moga myslec ludzie, zyjacy doslownie z dnia na dzien, nie ktos myslacy powaznie o zyciu i przyszlosci. :P wiec wracamy do punktu wyjscia-czy milosc byla wieczna dowiemy sie przed smiercia (milosc wieczna nie oznacza zwiazku do konca naszych dni, takie moje male wtracenie/konkluzja skromna!)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gorzej jak starania są przełożone tylko na słowa ..." kocham cie, jest mi z tobą dobrze ...", a wychodzi z domu, nie mówiąc gdzie. Wraca na drugi dzień . Normalnie rozmawia ,a ty w myślach masz ochotę wrzeszczeć , krzyczeć z bezsilności ,ze to nie pierwszy taki "wybryk"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez wole widziec milosc w czynach, nie w slowach... bo slowa sa mile, ale jesli za czeste, a z czynow nic nie wynika, to p*****le to... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wylaczne mowienie kocham to zamydlanie oczu, no chyba ze dla kogos same slowa to wystarczajace wyznanie milosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×