Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość OdważnaKobitka

"Rozwód Kościelny"

Polecane posty

Gość OdważnaKobitka

Cześć. Wiem wiem, inaczej się to nazywa, ale powszechnie używa się tego określenia. Piszę ten temat tylko dlatego, żeby uspokoić ludzi, którzy chcą "rozwieść się" kościelnie. Byłam dziś w Sądzie Biskupim w Rzeszowie i rozmawiałam z Sędzią. Okazuje się, że całe takie unieważnienie kosztuje 600 zł a nie tysiące, oczywiście bez prawników :) Można być zwolnionym z opłaty, jeżeli nie ma się kasy. Dostaje się na miejscu wzór skargi, takiego jakby pozwu i trzeba go napisać samemu. Powód musi być konkretny, rozwodu nie dostanie się np. mówiąc, że ślub był błędem młodości, że nie kocha się małżonka czy inne d**erele. Jak większości nam wiadomo - musi zostać udowodniona choroba psychiczna jednego z małżonków itd. lub wykluczenie potomstwa - to jest właśnie mój powód. Trzeba 3 świadków, którzy to potwierdzą i to wszystko :) "Rozwód" dostają dwie strony, nie ma czegoś takiego, że jedna strona może go nie dostać. Po takim rozwodzie "rozwiedzione kościelnie" małżeństwo żyje normalnie w Kościele, nie jest w żaden sposób wykluczane itp. normalnie można chrzcić dzieci, iść do komunii i wziąć kolejny ślub. Chyba tyle chciałam Wam przekazać ;) Mam nadzieję, że pomogłam. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prawnik Kanonista 1
Witam, 2 sprostowania, choć wypowiedź bardzo celna: - świadkowie - 3 świadków to minimum, warto mieć 4-5 świadków, gdyż sąd może stwierdzić, że któryś nie jest wiarygodny, albo jego zeznania nie są wystarczające. Liczy się oczywiście jakość, a nie ilość, jednak o liczbie nie wolno zapominać. - w niektórych wypadkach w wyroku nakładana jest specjalna klauzula, która powoduje, że jedna lub nawet obie strony nie mogą zawrzeć kolejnego ślubu kościelnego. Klauzula również może być "lżejsza" i może nakładać wcześniejszy obowiązek przeprowadzenia dodatkowych badań. Pozdrawiam. Michał Poczmański prawnik-kanonista

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×