Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Maciek12

Chce sie wyżalić

Polecane posty

Gość Maciek12

Witam Was dziewczyny. Pisze tutaj bo chce sie poprostu wyżalić o prosić o porade. Otóż od dwóch lat odkąd poszedłem do liceum straciłem chęć do życia. Stało sie tak dlatego ze to nie ja wybrałem sobie szkołe tylko szkołe wybrała mi babcia i rodzice. Zmusili mnie do podpisania papierów do tego cholernego liceum, i powiedzieli ze nie podpisza mi papierów do żadnej innej szkoły (a niestety podpis rodziców był konieczny). Od tamtej pory nic mnie w zyciu nie cieszy. Teraz ide do 3 klasy liceum i chętnie zrezygnowałbym z tej szkoły, ale 18-stke mam dopiero pod koniec listopada :( Wogóle rodzice nigdy nie pozwalali mi wychadzić na żadne dyskoteki, zabawy itp, itd. Dopiero rok temu sam (z kolegami mogłem pojechac nad jezioro ale i tak dzwonili, z zegarkiem w reku co 15 minut) Przez to ze nie chodziłem na zadne zabawy nigdy nie miałem dziewczyny, ani się nigdy nie całowałem. Teraz gdy mam juz prawie 18 lat żałuje wszystkich straconych lat. Strasznie denerwuje mnie bezsilność, ze nic nie moge zrobić. Inni mogą spełniac swe pasje, swoje marzenia a ja nie mam od zycia nic. Gdy widze jak młodsi ode mnie mają dziewczyny, sami wybieraja sobie szkoły to mimo tego i jestem chłopakiem to chce mi sie płakać. Wogóle mam wahania nastroju, raz bym płakał, a za chwile mam ochote wszystko rozwalac i wpadam w straszną złość. Wogóle czuje ze sobie nie radze sam z sobą. Najchętniej to bym sie upił i poszedł spać. Ostatnio powiedziałem mamie ze chciałbym pójść do psychologa bo juz przestaje sobie sam ze sobą radzić, to mnie zlekceważyła :( Prosze doradźcie mi co moge zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Póki co nic - a potem zacząć decydować sam za siebie. Miałam podobnych nadopiekuńczych rodziców. Wywalczyłam sobie wtedy dziwny kompromis - zgadzałam się na sporą ilość kontroli, ale każde przegięcie kończyło się awanturą. Wyprowadziłam się mając niecałe 20 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek12
ale ja juz dłużej nie wytrzymam. Juz nigdy nie bede mógł miec tak jak kazdy młodzieńczej miłości. Juz nigdy nie bede mógł wybrac sobie szkoły. Ja mam tego naprawde dosyć. Za rok kończe liceum, później wyjade na rok do pracy za granice. Przyjade bede miał 20 lat jak sie wyprowadze. I kiedy ja bede miał czas zeby chodzić na imprezy? Kiedy bede miał czas zeby znaleźć dziewczyne? A nawet jak znajde sobie dziewczyne np. mając 22 lata to co jej powiem? Wybacz ja sie jeszcze nigdy nie całowałem? Pozatym co mnie czeka po liceum? Kombinowanie od 1 do 1 i czekanie w kolejce na zasiłek? Wtedy mi rodzina nie pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ale to już było
Dokąd jesteś niepełnoletni musisz tańczyć jak Ci zagrają dorośli w domu..Skończysz 18 lat możesz walnąć w stół i realizować własne plany.Jednak liceum musisz skończysz, nie masz innego wyjścia.Potem na studia, ale czy w obecnych czasach warto? Wszyscy po studiach są bezrobotnymi.Żebyś chociaż chodził do liceum zawodowego, albo do techniku, a tak to niech Ciebie utrzymuj***abcia z matką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek12
jak skończe 18 lat nie bede mógł realizowac własnych planów, bo chciałem iść do zawodówki albo technikum, ale moja matka ze swoją mamusią (moja babcią) chciały spełnić swoje chore ambicje zebym poszedł na studia, a ja tego nie chciałem :( Pozatym tak jak piszesz, po studiach nie ma pracy a zwłaszcza po humanistycznych, a nie mam co sie oszukiwać ze dąłbym rade na studiach o kierunku ścisłym. Pozatym ja sie naprawde boje o przyszłośc bo mnie nikt nie bedzie utrzymywał, mi nawet ostatnio ojciec powiedział, jak z nimi chciałem porozmawiać o swojej przyszłości, ze go to nie obchodzi, zebym dał mu spokój, bo jest zmęczony po pracy, i ze jak skończe 18 lat to wtedy moge przerwać to liceum jak mi sie nie podoba i moge wypierdalać za granice, pozatym ze juz bede dorosły i bede sobie musiał sam radzić. Ja sie poprostu boje ze nie bede miał za co wynająć mieszkania, że nigdy nie założe rodziny, ze nigdy sobie nie znajde dziewczyny. Dlaczego inni mogą mieć wsparcie od rodziców, a inni wręcz przecinie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie każdy ma wsparcie, ale też nie wszyscy je mają. Wiesz, co Ci proponuję? Skończ liceum i zniknij. Rozpłyń się w powietrzu. Wyjedź, nigdy nie wracaj (chyba, że sam podejmiesz decyzję o powrocie). Twoja rodzina kierowała tobą przez cały czas, a więc na 18 roku twojego życia nie poprzestaną, wiem, co mówię. Co do dziewczyny się nie martw. Będą w stanie Cię zrozumieć nawet lepiej niż myślisz. Nie wszystkie oczywiście, ale na pewno wiele zechce Cię wysłuchać. Niektóre dziewczyny są cierpliwe, odpowiedzialne i mądre :) Jeśli znajdziesz właśnie taką, przebrniesz z nią przez życie spokojnie i rozważnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośććśog
Skończ to liceum - będziesz miał przynajmniej maturę, która daje Ci większy wybór później (bo może zechcesz coś studiować kiedyś), Jak już będziesz pełnoletni, to szukaj pracy. Póki jesteś w szkole, to na weekendy, potem na wakacje. I zbieraj to. Po liceum albo idź do policealnej (poziom niższy niż w 4letnim technikum, ale egzamin państwowy ten sam) i zrób tytuł technika, albo kursy dobre, albo idź na studia zaoczne za odłożone pieniądze i się wyprowadź, jeśli tylko praca Ci na to pozwoli (dokładniej to wypłata). Możesz też wynajmować z kimś pokój, żeby taniej było albo zamieszkać w akademiku. Bo na to, żeby studiować dziennie cały rok i uczyć się w policealnej (nawet darmowej), to byś musiał mieć dużo odłożone kasy (na rachunki, jedzenie i imprezy, bo ich potrzebujesz). A co do imprez właśnie. A czemu nie po pracy? Mnóstwo osób idzie na imprezę po pracy. Ja uczyłam się przez ostatnie dwa lata dziennie od poniedziałku do piątku i robiłam policealną w czwartek i piątek wieczorem plus w sobotę rano, a na imprezę, czy koncert zdarzyło się iść i w czwartek i w piątek (bez olewania zajęć następnego dnia!) ;) Wszystko się da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek12
tylko ze mature bede miał dopiero w maju 2015r. a ja juz nie wytrzymuje. Mieszkam na maleńkiej wiosce, więc nie moge znaleźc pracy typu roznoszenie ulotek itp. Ja bym chciał być mechanikiem, bo po studiach humanistycznych nie ma pracy. A niestety mechanikiem nie zostane :( Ja nawet najprostszych rzeczy przy silniku nie potrafie zrobić :( Mam stary motorower i tez go nigdy nie potrafie naprawić zawsze musze kogoś prosić o pomoc (z obcych ludzi bo nawet ojciec mi nie chce nigdy pomóc) a są to rzeczy które potrafią naprawić niektóre dzieciaki z 1-2 gimnazjum :( Jeśli chodzi o imprezy i dziewczyny to Piniie Bee napisała ze kiedyś znajde. Jak znajde jak nigdy nie byłem na zadnej imprezie? Wielokrotnie kumple pytali się czy jade z nimi na impreze zawsze musiałem odmawiać, oni poznawali fajne dziewczyny, i sie bawali a ja musiałem siedzieć w domu :( jak moge znaleźć dziewczyne, jak nawet się bawić nie potrafie, a dla wiekszości dziewczyn liczy się u chłapaka tylko kasa, dobry samochód i zeby wyglądał jak justin bieber. Ja Nawet na sylwestra nigdy nie mogłem iśc się pobawić, tylko zawsze musiałem siedzieć w domu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośććśog
1. Dziewczynę można znaleźć nie tylko na imprezie. 2. Skończ szkołę, bo jak ją rzucisz to będzie jeszcze bardziej zmarnowany czas, niż jak dokończysz. 3. Jeśli uważasz, że dziewczyny chcą tylko faceta z kasą i o spedalonym wyglądzie, to faktycznie, takich szukaj na imprezach, bo dla nich zabawa jest ważna. Masz internet, to się ucz czegoś z jego pomocą. Idź do biblioteki, poszukaj książek o danej tematyce (motoryzacyjnej), prosząc tych obcych o pomoc w naprawie, poproś, by Cię poduczyli jak to robić, co jest co. Skoro nic nie potrafisz i nawet nie próbujesz się nauczyć rozwijać (w warunkach domowych, dzięki internetowi, którego kiedyś ludzie nie mieli), to faktycznie potrzebujesz dużo kasy, by utrzymać przy sobie jakąś dziewczynę. I będzie to taka, której potrzebny jest sponsor, a nie partner.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek12
To nie jest tak ze nie próbuje. Wielokrotnie próbowałem coś naprawiać z instrukcjami wziętymi z internetu i prawie zawsze wszystko robiłem źle, bo to nie jest takie łatwe. Piszesz tez ze nie tylko na imprezie mozna poznać dziewczyne. W takim razie gdzie indziej? Pozatym nawt jakbym miał teraz dziewczyne to co bym jej powiedział? Wybacz nie bedziemy sie całowac bo ja nie umiem tego robić bo nigdy tego nie robiłem? To juz teraz brzmiałoby żałośnie, a jak to będzie brzmiało jak bede miał 20, 30, albo i 40 lat? Albo jak zaproponuje wyjście na impreze to co powiem? Wybacz nie możemy iść bo nie potrafie tańczyć i nigdy nie byłem na zadnej imprezie? jak zaproponuje zebysmy pojechali do kina to co powiem? Nigdzie nie jade bo nie mam piniędzy? Piszesz też ze przerwanie teraz szkoły to byłaby jeszcze większa strata czasu. A wiesz jak ja sie czuje od 2 lat? Jak w więzieniu, nic mnie nie cieszy, to powinny być moje najszczęśliwsze lata a są najgorszymi. Powieniem sie teraz bawić, poznawac nowych ludzi, nauczyć sie zawodu. Bo kiedy bede miał na to czas i pieniądze? Na emeryturze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeszcze wszystko przed tobą fakt ciezko bedzie ze zmiana szkoły to jest juz pewna decyzja życiowa jaka sie podjeło i ona rztuje na dalsza przyszłosc ja gdybym miala synowi doradzić do jakiej szkoły pójść to własnie typowo z zawodem , fachem w ręku , lakiernik samochodowy , mechanik, elektryk, stolarz sama jestem po studiach a zarabiam od 8 lat , 1500 zł moi znajomi po zawodówce kupe kasy kolega skonczył stolarke - robi wyłacznie schody ma swoja firme za jedne schody bierze nie mniej niz 7000 zł a robi takich sporo, kiedy chce ma wolne drugi elektryk - chyba nie trzeba nikomu mowić ile oni biorą za tak zw. PUNKTY , praca nazywam ja czysta, nie nakurzy sie ( no chyba ze ma w oferecie kucie ) czasami dosyc szybka a kasa leci , elektrykow nigdy dosc 5 kolegów po szkołach mechanicznych maja swoje warsztaty samochodowe i to nie tylko w miescie ale i na wsiach i interes super sie kreci - bo auta beda sie psuły a ludzie beda je kupowali a takiej roboty jak dla urzedników - hmm nie ma wiele bo jak ktos raz usiadzie to grzeje miejsce mam jeszcze kolege który zrobił inaczej nie majac na siebie pomysłu a lubił historie jako jedyny przedmiot ze szkoły to poszedł na studia i został nauczycielem - ma 28 lat zarabia min 3200 zł netto i sporo wolnego czasu ;-) wiem ze ejstes w takim okresie zycia ze wydaje ci sie ze wszytsko juz stracone i zycie wali ci sie na głowe ale naprawde jeszcze wiele przed tobą !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jako mechanik zarabiałbyś więcej niż po studiach humanistycznych.... też bym ci poradziła majsterkowanie na własną rękę, ale może ktoś z twojej miejscowości ma jakiś garaż, jest mechanikiem? możesz powiedzieć że ciebie interesuje coś takiego, chciałbyś się przyuczyć... wtedy chodziłbyś tam codziennie, pomagał, uczył się czegoś... na razie za darmo, potem jakbyś już nabrał wprawy to może za pieniądze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek12
Jeszcze wszystko przede mną? Kiedy bede mógl spełnić swoje marzenia? Kiedy bede mógł poznać pierwsza dziewczyne? Kiedy naucze sie bawić na dyskotekach? Jak mam coś w zyciu osiągnąc jak nie moge nawet wybrac szkoły wybrać, jak moge teraz zostać budowlańcem albo mechanikiem? I CO bede miał powiedzieć KIEEEEEDYŚ dziewzynie jakby mi się jakąs udało znaleźć? Wybacz mam 40 lat i sie jeszcze nigdy nie całowałem? Wogóle przez te problemy i to ze zamartwiam się o swoją przyszłośc ostatnio często boli mnie głowa i mam problemy zeby zasnąć. Pozatym u mnie na wsi (ani w okolicy) nie ma zadnego znajomego mechanika, który mógłby mnie troche podszkolić. Jedyne co do tej pory robiłem to czasem popracuje w polu przy porzeczkach jak taki rolnik ma prace. Ale przy porzeczkach nie naucze się mechaniki ani budownictwa!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośććśog
Za rok idź do szkoły policealnej i tam się ucz na mechanika. Albo czasami mogą przyuczać przy zakładach (choć nie wiem, czy mechanicy to praktykują, ale to legalne i normalnie można po tym zdawać egzaminy państwowe). Za bardzo się spinasz z tym całowaniem. Poznajesz dziewczynę. Zaprzyjaźniacie się, zaczynacie iść w kierunku dalszym, mówisz jej że nie miałeś nigdy żadnej (jak się zaprzyjaźniliście, to ona wie jak miałeś w domu) i jak zechcesz pocałować, to całuj. Może na początku nieudolnie, ale jak nie będziesz zgrywał Casanowy, a ona będzie normalna, to będzie wyrozumiała. Z czasem złapiesz wprawę. Ale im bardziej będziesz się spinał, tym gorzej wypadniesz. Gdzie poznać? A wiesz, że są ludzie, którzy nigdy nie byli na imprezie, a mają dziewczyny, żony? Można poznać na festynach (chyba że i na te nie możesz chodzić), tak moja koleżanka poznała swojego narzeczonego (bo my ogólnie z tych, co przekreślają klubowiczów, bo wiadomo, że większość choć nie wszyscy, jak podrywają w klubie, to wiadomo że nie do związku - jak śpiewał Kowalski "Do knajpy się chodziło poszukać sobie żon... Poszukać, bo to w knajpie, znajdować nie wypada."), tu nie wiem czemu ale dużo osób radzi szukać w bibliotece, można znaleźć podczas spaceru, podczas uprawiania sportu (nie jestem piękna, ale jak jeździłam na rolkach, to parę osób miałam szansę poznać), na siłowni (choć to też kasa potrzebna, ale jak masz na paliwo, to możesz mieć na siłownię), przez znajomych. Jak ktoś będzie organizował ognisko, to na nie idź. W domu powiedz, że wrócisz o danej godzinie i wyłącz telefon. Wróć punktualnie, a awanturę o wyłączony telefon przeżyj. Podczas tych prac na roli, przecież też kobiety tak dorabiają. Przez internet nawet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek12
Tylko ze w mojej okolicy nie ma siłowni. A tam gdzie ja robie w polu z kumplem to jedyne dwie osoby jakie poznałem to dwóch przedstawicieli okolicznej, podsklepowej inteligencji. Pozatym Jak niby miałbym zagadać do dziewczyny? Cześć nie znamy sie ale jestem Maciek, nigdy sie nie całowałem nie miałem dziewczyny, chcesz zostać moją dziewczyną? A tak poważnie mówiac co dziewczyne by sobie teraz o mnie pomyślała jakbym jej powiedział ze sie jeszcze nigdy nie całowałem? A co dopiero za 2,3,5,10lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośććśog
Ale po co chcesz to mówić? Jeśli nie zamierzasz całować się z nią na pierwszej randce, to poznaj ją jako osobę, a nie jako obiekt seksualny i w rozmowach o sobie możesz wspomnieć, że nie byłeś nigdy z nikim. Nie "nie całowałem się" nie "nie spałem" tylko nie byłeś nigdy z nikim, z kobietą, a nie tylko jej ciałem. I wierz mi, że nie Ty jeden. Są i starsi, którzy nigdy nie całowali się z kobietą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek12
oczywiście ze sa starsi. ale w zmyślonych opowieściach w pamiętnikach z wakacji, albo w trudnych sprawach :) Pozatym ja nawet nie potrafiłbym zaprosić dziewczyny na ,,randke,, ani nie wiedziałbym jak się jej zapytać czy nie chciałaby być ze mną (jak się domyślam nie należy pytać się dziewczyny np. czy nie chciałaby ze mną chodzić) Pozatym nie wiem co we mnie jest takiego ale moi kumple zawsze mieli dziewczyny, potrafili jakoś zagadać tylko nie ja. Pozatym ktoś pisał o poznawaniu przez internet. Niestety np. na portalu fotka.pl jest większość ładnych dziewczyn, a takie niestety zazwyczaj mają duze powodzenie u facetów i wybierają tych lepszych, z kasą od tatusia i wypasioną bryką. Niestety taka jest prawda :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz jakieś niewyjaśnione lęki i kompleksy...piszesz, że straciłeś młode lata jakbyś był emerytem a nie 17-latkiem ;-) może rodzice mają jakieś powody, że Cię kontrolują? Jeżeli masz jakieś pasje, zainteresowania, to możesz spokojnie maturę zdać w LO a oprócz tego nauczyć się zawodu, doskonalić. Jeżeli jesteś w czymś dobry albo masz dobry plan i jesteś pracowity/ambitny to wszystko przed Tobą. A skoro się boisz o pieniądze i pracę to już teraz bierz się za naukę, celuj w dobre studia i możesz wiele zdziałać na rynku specjalistów - dobry specjalista zawsze ma pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośććśog
"oczywiście ze sa starsi. ale w zmyślonych opowieściach w pamiętnikach z wakacji, albo w trudnych sprawach" Tak, bo tylko Ty jesteś taki wyjątkowy i nigdy nie miałeś dziewczyny, wszyscy inni mieli już w przedszkolu. WSZYSCY. Osobiście znam takich, co nie mieli. Miałam nawet takiego kolegę, co dziewczynę pierwszą miał w wieku chyba 18 lat, a później przez kilka lat znowu nie miał, a potem już nie miałam z nim kontaktu, a był przystojny, bardzo fajny z charakteru (ja go uwielbiałam, rozmawiać z nim), miał dużą niezależność od rodziców, choć u nich mieszka, bywał na imprezach, zarabiał jak tylko mógł. I co? Zwyczajnie był nieśmiały do kobiet, więc w wieku ponad dwudziestu lat (choć niewiele ponad) wciąż był prawiczkiem (przy takiej ilości zalet). Widzisz? Nie jesteś pod tym względem taki wyjątkowy. Poszukaj na forach, czatach. Zniesmaczasz mnie. Twierdzisz, że kobiety tylko na kasę, ale sam to też od razu stwierdzasz, że jak ładne to puste. Sory, tu ci czat pomoże, najpierw poznasz troszkę charakter, a dopiero później zobaczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz co kolego ,znam chłopaka ktoremu rodzice nie stawiali barier .Malanż za melanżem i teraz majac 19 lat jest alkoholikiem ,narkomanem , jest wrakiem czlowieka .Twraz obwinia starszych o to że mu na wszystko pozwalali .. Wiec nie miej o to pretensji do domowych kobiet . Natomiast zawsze mozesz isc do szkoły policealnej na machanika . Nie przesadzaj że nie miales dziewczyny ...chlopaku znam takich ktorzy po 20 dopiero mieli pierwszą dziewczynę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek12
On jest wrakiem człowieka fizycznie a ja psychicznie. Mnie jedyne co trzyma przy zyciu to moje dwa pieski. I nie wiem co jest gorsze: Uzaleznienie od alkoholu z którego można wyjśc czy takie stany jak ja mam (nie moge spać, bóle głowy, brak chęci do zycia) Pozatym on ma przynajmniej jakieś fajne wspomnienia z okresu dojrzewania, poznał ludzi napewno jakiś ludzi którzy mu w przyszłości pomogą. Ale czy ludzie dzielą się na alkocholików i abstynentów? Wszystko jest dla ludzi ale z głową. Mozna się czasem pobawić, ale bez przesady, ale siedzenie na sylwestra w domu i nie wypicie nawet lampki szampana to tez przesada. Pozatym ja tez czuje ze jak tylko skończe tą 18-stke to bede pił bo juz teraz mam ochte sie upić i iść spać, zeby o tym wszystkim nie myśleć, bo mnie strasznie męczy i dręczy moja przeszłośc, to ze inni sie bawili, wybrali sobie sami szkołe tylko nie ja. Ja nawet dziewczyny nie potrafie poderwać :( Pozatym ci Twoi znajomi co znaleźli dziewczyny po 20-stce napewno chodzili na imprezy i sie całowali. A ja kiedy zaczne sie bawić? Na emeryturze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek12
a o straconych latach napisałem dlatego że szkoła to powinny być najlepsze lata. A dla mnie to jest jak więzienie. Pozatym po studiach humanistycznych nie ma pracy. I ja nie napisałem ze jak ładne to puste. tylko ze wybierają tych lepszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Macku wpisz sobie w google " Uzależnienie od alkoholu i narkomanii " a potem pogadamy.Jesteś taki infantylny na swoje prawie 18 lat że nie dziwie sie matce ze nigdzie Ciebie nie puszcza .Mądra kobieta. Nigdzie nie chodzili ,siedzieli w domu albo jeżdzili na wycieczki rowerowe itd .Żadne malanże nie byly im w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośććśog
"Pozatym po studiach humanistycznych nie ma pracy" Żeś się uparł. Istnieją też inne studia, nie tylko humanistyczne. No ale tam jest mało dziewczyn. Jednak są taki kierunki, na których jest tylko kilka dziewczyn na roku, ale będą chętne do całowania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek12
nie jestem infatylny, tylko moje kłopoty zaczęły się odkąd polezałem do tego liceum pierdolonego!!!! Dlaczego inni mogą mieć wspaniałych rodziców, własne zycie i pokoje, a ja musze spełniać chore ambicje mojej popieprzonej rodzinki, i dzielić maleńki pokój z 13 letnią siostrą i do niedawna także z dorosłym bratem (który na szczęście sie juz wyprowadził) Dlaczego ja nie miałem szans na młodzieńcza miłość? JA tez zasługuje na szczęście, tyle się teraz mówi o telerancji dla homosksualistów itp, itd, a gdzie tolerancja i szczęście dla heteroseksualnych, białych Polaków takich jak ja? A mówie o studiach humanistycznych tylko dlatego że zdolności matematycznych nie mam (na maturze oprócz przedmiotów podstawowych takich jak polski matematyka i angielski) bede zdawał rozszerzoną historie i geografie. Pozatym piszesz tez ze sa kierunki na których jest mało dziewczyn ale chętne do całowania. Tak ale zeby były chętne to trzeba do nich zagadać, trzeba pierw pochodzić na imprezy zeby wiedzieć jak to sie robie, czego ja nie potrafie niestety :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek12
a tak pozatym to na ajakich studiach dziewczyny są chętne do całowania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×