Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Walka o miłość..czy warto?

Polecane posty

Gość gość

Zacznę od początku, jesteśmy razem 15 lat, albo byliśmy. Małżeństwem od 8 lat. Po powrocie z urlopu żona oznajmiła mi ze to koniec i ze nic juz do mnie nie czuje. Tylko przyjaźń. Samo to jak sie wypowiadała to była obojętna i z uśmiechem na twarzy. Stwierdziła ze to moja wina bo ja mało przytulalem itp itd, tylko ze nie pomyślała z jakiej przyczyny to sie działo, ano z tego ze ciagle pracowała, zakupy, obiady, do tego wszystko jeszcze córka gdzie żona w tym momencie pracowała to czas był tylko miedzy mną a córka to tego nie widziała mimo ze dawałem sygnały by zwolniła itp a to wszystko jak grochem o ścianę. W ten sposób ja miałem jej z leksza dość i dlatego jej zbyt duzo uczuć nie okazywalem, także błąd jest powiedzmy po 50/50, mimo wszystkiego ciagle cos do niej czuje i strasznie mi jej brakuje, tyle ze jej juz nie, mam wrażenie ze kogos ma bo dostałem takie sygnały ale wszystkiego sie wypiera. Juz wynajęła mieszkanie, pokupowala meble itp itd i to w ciagu tygodnia. Na moja prośbę żebyśmy to razem raz jeszcze spróbowali, od nowa, ze pogubilismy sie we wszystkim, to szlak ja trafiał i stanowczo mówi nie, nic z tego itp. Ostatnio co zauważyłem jak byliśmy razem to co chwile siedziała na tel, a bała sie nie ziemsko bym go nie dotknął. Nie jesteśmy para rok czasu czy dwa, wszystko było na miejscu, mimo wieku 31 lat dorobiliśmy sie dość sporo. 15 lat i tak z dnia na dzien skończyć i 4 dni pózniej zwiać ? Wszystko sie zjebalo jak zaczęła ta durna prace. Chciałbym mimo tego walczyć o nią bo mi zależy na niej, ale czy jest sens jak druga osoba ma to juz w dupie? Do tego jestem przekonany w 80% ze sie zauroczyla w kimś z pracy, jest dość wrażliwa osoba a jak sie rozczhodzilismy to o mało by do tańca mnie nie wziola. Nie kłóciliśmy sie, robiłem wszystkim obiady, sprzątalem dom, zajmowałem sie dzieckiem, robiłem zakupy itp. Nie wiem co mam robić w tym przypadku, nie chce byc jak jakiś napalaniec, narzucać sie itp, co Wy byście zrobili na moim miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba nie pozostaje Ci nic innego jak pogodzic się z sytuacja. Najwyraźniej Ona już nic do Ciebie nie czuje i nic na to nie poradzisz.Może jak pomieszka sama , zatęskni za Toba , ale nie próbuj nic na siłę , bo skutek bedzie odwrotny. Jedynie co możesz zrobić , to zadbac o siebie , może coś zmienić , zeby dostrzegła ze jestes super facet , zeby moze dostrzegła w Tobie mężczyznę w którym sie zakochała , jeśli to nie przyniesie skutku to odpuść , bo szkoda zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×