Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aCoJesliNie

Samotność brak przyjaciół

Polecane posty

Gość aCoJesliNie

Hej w sumie nie wiem od czego zacząć nawet jak pisze to łzy napływają mi do oczu a nos zaczyna kręcić w środku są wakacje ja idę do 2 klasy liceum mam 2 przyjaciółki jedna ciągle wyjeżdza gdzieś z jakąś inną paczką i spotyka sie ze mną raz na tydzien druga mieszka w innym mieście i mamy utrudniony kontakt gdyż nawet nie moge jej do siebie zaprosic na kilka dni bo nie mam warunków w domu.Ogarnia mnie zazdrosc gdy widze jak ktos wstawia zdjęcia z wypadu z paczka nad jezioro albo z jakiejs domowki ta zazdrosc mnie zjada choc próbue to opanowywac i sobie wszystko tłumaczyc .Niby mam kontak ze wszystkimi jak kogos spotkam to pogadam 5 min ale nic więcej .Jestem osobą otwartą staram sie przy romzmowie kogos rozmiesmiszyc czy zainteresowac choc im mam wiecej lat to mi cięzej to rzychodzi kiedys nie mialam problemu podejsc do kogos i z nim zacząc rozmowe ale to były inne czasy i było sie wtedy dzieckiem a wiadomo dzieci mają inaczej .Czuje im mniej mam sie do kogo odezwac tym trudniej zawrzeć nowe znajomosci. Wszystko jest takie ulotne.Chciałabym zeby to ktos do mnie napisal czy bym gdzies wyskoczyla albo przynajmniej jak słysze o jakims wydarzeniu zebym miała sie z kim wybrac.Utrudnia to wszystko mi moja rodzina bo nikogo nie zaprosze do domu gdy wszyscy z rodziny są w nim bo najzwyczajniej nie mam jak porozmawiac z ta osoba bo wszystko słychac itp czuje się skrępowana.będzie mijał teraz drugi miesiąc a ja z domu moze ruszyłam sie 5 razy przez ponad 30 dni. nie wiem gdzie est problem tak bardzo chciłabym miec paczke rodem a amerykanskich seriali zeby mozna było sie spotkac pogadac pospiewac powygłupiac sie miec wspolne zdjeęcia.Czuję ze niedługo popadne w depresje to mnie wykoncza + zapomniałabym poza znajomymi ze szkoly nikogo praktycznie nie znam tylko tej mojej psiapsi co wyjezdza gdzies cały czas a jest prawie 400 znajomych na facebooku to smutne .Pozdrawiam jezeli ktos przecztał ten mój jakże fascynujący wywód ... +sorki za literówki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem co czujesz ale sądzę że nie będzie lepiej, bo wiek za duży. Nie wiadomo czy by się ktoś pokusił o przyjście do ciebie do domu, nawet jakbyś miała warunki. Kontakt z ludźmi w szkole to fikcja, poczujesz dopiero samotność jak szkoła się zakończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyno ! :D Moim zdaniem jeżeli w tym wieku i teraz dopadły Cię takie myśli to musisz się porządnie nudzić. Spróbuj może znaleźć sobie jakąś pasję, hobby. Poszukaj na necie fajnych imprez, festiwali które odbywają się niedaleko Twojej miejscowości. Możesz wtedy zgarnąć koleżankę co dalej mieszka i razem pojedziecie. A jeżeli nie to gwarantuję Ci, że na pewno kogoś fajnego poznasz ;) Siedząc w domu nie zaznasz spokoju, Twoje mydli będą krążyły wokół tego jak kto inny ma fajniej od Ciebie. Wyrusz na jakąś przygodę, poznaj nowych ludzi, przeżyj coś niesamowitego ! Nie dla kogoś innego, tylko dla samej siebie. Pozdrawiam Cie ;>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aCoJesliNie
Mam hobby chodze tez na kurs języka angielskiego ale tam moimi są ludzie po 50 raczej w nich nie znajdę sobie kompana Niby poznaje co rusz ludzi a i tak to się gdzieś ulatnia ..juz sama nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz masz mało wiary w siebie i w swoje możliwości. Na pewno potrzebujesz kogoś aby się dobrze bawić ? Może problem nie leży w samotności i braku znajomych, a w Twojej nieśmiałości i lęku przed nowym ? Widzisz ja np. na Woodstocku byłam, tak się złożyło że znajomi z którymi jechałam byli "zparowani" ja jedyna singielka. Było mi głupio nie miałam co robić, bo oni zajęci sobą byli. Ale jednego wieczoru na koncertach poznałam mnóstwo sympatycznych ludzi z którymi świetnie się bawiłam ;) Może to słaby przykład i odbiegający od Twojego problemu, ale chcę Ci uzmysłowić, że jeżeli odbiegniesz myślami od tego co Cię męczy i dasz "porwać się chwili" na pewno spotka Cię coś dobrego :D 3 majta się ;>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aCoJesliNie
Hmm może chocc uchodze właśnie za osobę taką towarzyską nie wiem jak to zmienić nie lubię podchodzić do kogoś od tak czuje wtedy ten wzrok ludzi ze nie jesteś nam potrzebna wiec wolę tak nie robić i poczekać aż ktoś podejdzie do mnie bo ja nigdy takiej osoby nie odpycham.Z wyglądem tez nie mam problemu nie jestem super piękna ale tez nie strasze...nie wiem gdzie jest we mnie problem co ze mną nie tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×