Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

nie radze sobie..

Polecane posty

Gość gość

jestem w strasznej depresjim terapeuta do kotrego chodze mi nie pomaga, mam wrażenie, ze jest bardziej nawiny ode mne, albo to tylko moje wrażenie... ostatnio caly czas pije, przezylam roczarowanie milosne, mialam nadzieje, ze ten ktoś postawi mnie nas nogi, wyciagbnie mnie z dolka, sam tego chcial, chcial mi pomóc, niestety okazal sie oszustem teraz nie moge sie pozbierac, nie wiem ku czemu mam sie zwrócic jak mam zyć ? pije, chociaz ni epowinnam mma dużo problemow zdrowtnych , wiem, że sobie szkodze, ale nie radze sobie z emocjami nie wiem juz co mam robic momentami zaczynam miewam myśli samobojcze przez to wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na nogi to trzeba samemu stanąć..nie jest to proste, wiadomo, trzeba znależc coś co będzie jak kotwica, która przytrzyma nas przy życiu . dla kazdego to może być coś innego...ktos mi powiedział, że nie zrobil tego bo uświadomił sobie że ''jest tyle jeszcze dzwieków do posłuchania, tyle smakow i obrazów do odkrycia...'' kazdy powód dobry żeby żyć, choćby z samej ciekawosci...Ja osobiście..spapralam sprawę, więc męcze sie dalej, już długo....i nie żałuję.nie wiemy co przyszlośc nam przyniesie. a tej furtki raz otwartej nigdy nie da sie zamknąć... teraz jest żle, ale to minie, cos się zmieni, coś wydarzy...czas nie stoi w miejscu. mi ukojenie przyniosła muzyka i paradoksalnie samotnośc .spokoj którego często nie doceniamy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
.............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak racja, juz mialam momenty, ę bylo gorzej, ale teraz trzeba zyc sie usamodzielnić, a ja nie wiem co mam ze soba zrobic.. cale zycie chcialam tanczyć ostatnio to sobie uśiadomilam, alke przez moje problemy porzucilam tą pasje do tego gdzieklowiek pojde, wszystkko zaczyna mi sie wydawac takie jalowe, wszyscy sie cieszą śmieją, a ja nie wiem z czego.. we mnie nie ma zadnej radosci.. kiedy caly czas dążyłam do tego by cos się dzialo, by dużo sie dzialo, by nie czuć tekj pustki, nie potrafie, odnaleźć śię w zwyklych prostych czynnościach... skonczylam studia, i mogloby się wydawać że mam dobry start zyciowy, ale ja nie potrafie isć dalej, nie wiem co mialabym robić, jak sie odnaleźć wśród ludzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co to za portal net kobiety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja myślę że przyszedł czas żeby spokojnie usiąśc i zastanowić sie nad swoim dalszym życiem..ustalic czego chcesz, albo chociaż czego nie chcesz.nie oglądac sie na osoby które mogłyby 'wyciagnąć Cię z dołka' .samemu trzeba sie za to zabrać, żeby żyć tak jak sie chce. to że innych coś cieszy, to nie znaczy że Ciebie tez by cieszyło, ludzie często udają, nie patrz na innych, pomysl o sobie, BĄDZ DOBRA DLA SIEBIE(przeczytałam to ostatnio i przemówiło do mnie bo mam mocno autodestrukcyjną osobowośc i rzadko bywam dla siebie dobra...ale skoro ja taka nie będę to KTO??)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×