Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

martyna0308

Mam problem. Czy to miłość?

Polecane posty

Mam poważny problem. Zakochałam sie jednak...to chyba zauroczenie :/ Gdy poznałam mojego chłopaka byłam w siódmym niebie. Miałam motylki w brzuchu kiedy prawił mi komplementy, kiedy pisał 'Kocham Cię', kiedy zwyczajnie przytulał. Dziękowałam Bogu, że go mam. Jedak po jakimś czasie przestałam cieszyć się gdy napisał, co kiedyś wywoływało u mnie napływ ogromnej radości. On strasznie, strasznie mnie kocha. Daje i mi prezenty, chce się cały czas spotykać. Rezygnuje z kolegów, nawet treningów (a to dla niego bardzo ważne, bo jest piłkarzem) żeby tylko się ze mną spotkać. Zasypuje mnie pytaniami, jest nieprawdopodobnie zazdrosny. Gdy nie widzi mnie kilka dni wariuje...tak tęskni. Zaczęłam czuć się jak na smyczy. Spotykałam się z przymusu. Nie sprawiło mi to tyle radości co kiedyś. On stał się nachalny. Ja go chyba nie kocham. Nie wiem co robić... Może to jego zachowanie wpływa na moje negatywne odczucia? Może to tyko przejściowe? Nie mogę...nie chce go zostawiać, bo on coś zrobi :/ Ostatnio jak podarował mi łańcuszek z sercem i na jednej połowie wygrawerowane Jego imię, a na drugiej moje..to nie cieszyłam się, tylko byłam załamana...mimo, iż jest piękny. Wiem, że to wszystko idiotyczne, ale jestem naprawdę w trudnej sytuacji i nie wiem co robić. Czy ja go nadal kocham? Czy ja go w ogóle kochałam? Co mam robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pogadaj z nim. może warto dać związkowi drugą szansę? mogłabyś spróbować mu wyjasnić, że Cię osacza i że to zabija uczucie... jak my szczerze opowiesz, co czujesz, że nie jesteś szczęśliwa i że zastanawiasz się nawet nad zerwaniem, może on się postara, a Ty znów poczujesz to, co kiedyś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×