Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

NIESZCZESLIWA MIŁOSC

Polecane posty

Gość gość

Mając męża i dziecko zakochałam się w żonatym mężczyźnie - ze wzajemnością. Nie zdecydowałam się porzucić mojego meza dla niego. Po raz pierwszy poczułam ze naprawdę kocham. On bardzo chciał zebym odeszła ode meza i była z nim.. A teraz: - Minęło półtora roku, a uczucie straty tylko się nasila - Nie powiedział mi nigdy ani jednej niemiłej rzeczy, dawał mi szczęście każdym swoim słowem i gestem. - Nie mam po nim żadnych pamiątek, chociaż żałuję - Zanikły mi wszystkie inne pragnienia. Wszystko nad czym pracuję powoduje tylko żal, że nie robię tego z nim i że bez niego nie ma to wszystko już żadnego znaczenia. Bez niego nic nie sprawia mi radości. Żaden inny mężczyzna nie jest atrakcyjny w porównaniu z nim - coś takiego zdarzyło mi się po raz pierwszy w życiu. Żyję tylko obowiązkami i neutralnymi czynnościami zajmującymi umysł, żeby nie wpadać w rozpacz. Co można zrobić w takiej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rozwiedz się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zdziwiła bys się jakbyś wiedziała ile kobiet przez lata żyje w takim stanie. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez sie w kims zakochalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedy kochasz to ten drugi czlowiek jest wazniejszy niz ty sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak masz kościelny ślub to nic nie zrobisz, a jak tylko cywilny to się rozwiedź

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćasaiiii
odpowiem ci na to pytanie. Zakochanie się to tylko ciąg przyczynowo skutkowy, który powstaje w naszym umyśle. Stworzyłaś mnóstwo obrazów z tym człowiekiem w głowie i teraz towarzyszą ci one non stop. Receptą jest zastąpienie tych obrazów nowymi obrazami. To pozwoli ci się odkochać. Na początek jak oczami wyobraźni widzisz tego faceta, spróbuj sobie jego obraz za każdym razem zmniejszać, aż zupełnie zniknie. Rób tak za każdym razem. Chodzi o wywalenie obrazów z twego mózgu. Nie twórz nowych scenariuszy, jak tylko o nim pomyślisz, zmniejszaj obrazy aż znikną. Dyscyplina jest tu najważniejsza a uda ci się. Aha, ten gość po czasie i tak by cię porzucił, w końcu kiedyś zakochał się w swojej żonie. Ty też byś się mu znudziła i poznałby nową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy ty kochasz meza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Mając męża i DZIECKO" i dalej: "Zanikły mi WSZYSTKIE inne pragnienia." "Wszystko nad czym pracuję powoduje tylko żal, że nie robię tego z nim i że bez niego nie ma to wszystko już żadnego znaczenia." "Bez niego NIC nie sprawia mi radości." idz do psychiatry zakochanie zakochaniem, ale ty masz chory umysl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na milosc nie ma lekarstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie miłośc. albo choroba albo wredność. Własna przyjemnośc dla takiego wredziocha jest najwazniejsza . Dzis to jutro inne urojenie. Nie żylaś z nim a już big true love. Daj spokój dziewczyno .A dzieci to ty miec wcale nie powinnaś kiedy byle fagas na horyzoncie jest ważniejszy od dziecka dla ciebie. Idz do psychiatry da ci leki jak wyżej i przekonasz się co to za "milosc" była

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie miłość tylko fascynacja fizycznością. W Twoim małżeństwie nie wszystko jest tak jak trzeba i dlatego jest skłonność do lokowania emocji w innym obiekcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×