Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lasia1755

moja przyjaciolka

Polecane posty

Gość lasia1755

mam problem z przyjaciółka. Generalnie napisala mi wczoraj ze ma mnie dosc. Ale od poczatku. No wiec zaczeło sie tydzien temu od śliwek z jej działki ktore mi dała a moja mama wybrzydzała ze są zgniłe( bo były). Ja mowilam jej ze sie nameczylam dzwigajac je. Ona stwierdzila ze w takim razie wiecej nam nie da bo moja mama jest wredna. Zaczela obrazac moja mama ze ma mnie i siostre w d***e. Więc wygarnelam jej jak ona postepuje ze swoimi dziecmi. Ze dzieci glodne rano czekaja na sniadanie a ona nawet herbaty im nie zrobi do 10 godziny. Dzieci czesto jedza suchee kromki. Czy ja przesadzam czy to zaniedbanie? Nie przebiera tez dzieci do spania w pizame( czasem sie zdarza jej przebrac), rzadko tez je kapie twierdzi ze lekarz jej tak kazal bo ma corka atopowe zapalenie skory. Ma w domu bajzel ja tez mam ale dla mnie to ona przegina. Generalnie ja jej te dzieci wygarnelam. Wtedy ona wygarnela mi ze źle postapilam z moim bylym chlopakiem ktorego znalam zanim ją poznałam. Więc ja jej wygarnelam co robila z mezem. Stwierdzila ze za ostro jej napisałam. Ale to ona napisala mi ze ja jestem "p*****lnieta". Ja jej tylko ze jest egoistka. Stwierdzilam ze wchodzi mi na glowe , ona zgodizla sie ztym i napisala ze czasem swiadomie to robila abym tupnela nozka i sobie nie dala a poza tym jej sie nudzilo. Uwazam ze przyjaciolka powinna mi powiedziec to a nie wykorzystywac prawda?W niedziele znow pojechalam do niej. Napisala mi smsa ze w poniedzialek idzie do zlobka i ze ja zostane na godzinke z dziecmi. Uwazam ze powinna sie zapytac poprosic a nie sama rzadzic mna. Tym bardziej ze jej syn ma adhd i generalnie nie radze sobie z nim i mam go dosc. Mimo to zostalam jej z dziemi a nastepnego dnia znow bez pytania zrobila to samo. Opiekowałam sie dziecmi na dzialce jej rodzicow. W czasie mojego pobytu tam wyrzucilam jej smieci i puste butelki po wini, soku z czegos tam. A ona mi wczoraj pisze ze mama je potzrebowala i nie mialam prawa wyrzucac. jako ze mialam jej dosc napisalam w zlosci ze to jej problem. Generalnie caly wieczor sie z nia klocilam. Przeprosilam za te butelki. Jak wy to oceniacie? ona mna manipulowala a jak juz sie nie da to sie ze mna żegna? Czy te grozby to proba dalszej manipulacji mna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, chce wzbudzic w tobie poczucie winy, nie spotykaj sie z nia dopoki to ona nie przeprosi, nie opiekuj sie tez jej dziecmi, musi na to zasluzyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jasia1755
wlasnie mam takie wrazenie ze dopoki robilam co chciala, bylam na kazde jej zawolanie, szukalam jej na necie o jakichs glkupotach bo sobie cos ubzdurała, odkad zaczelam stawiac granice bo zdrowo przegina to nagle ona ma mnie dosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×