Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

same problemy

Polecane posty

Gość gość

Hej, ostatnio mam same problemy, więc uprzedzam, że piszę tu aby się wyżalić. Chodzi o problemy w pracy, pracuje w sieciówce, jestem kierownikiem. Dzisiaj był mój regionalny i po raz kolejny nie jest zadowolony. Wystawił nam jako salonowi bardzo kiepską notą a ja już nie wiem co mam robić inaczej. Staram się z całych sił, naprawdę. Ale on zawsze przyjeżdża wtedy kiedy akurat mamy burdel.... I wychodzi na to że mamy go zawsze a on traci cierpliwość i czuję, że moje dni są policzone ;( uwielbiam tą pracę, sprawia, że czuję chęć do życia, rozwijam się i bardzo dużo uczę, ale ostatnio po prostu opadłam z sił, mimo moich najszczerszych starań nic z tego nie wychodzi. Mam wrażenie, że im bardziej się staram tym gorzej mi wychodzi... Ma ktoś podobne problemy? Chętnie pogadam, wymienię się doświadczeniami, może ktoś podpowie mi jakieś wskazówki bo tracę ochotę do życia powoli... a praca naprawdę fajna, płaca zresztą też, lubię swoich pracowników tylko mam wrażenie, że gdzieś po drodze coś mi ucieka i moje starania spełzają na niczym;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no niby tak, tylko okazuje się, że gdzie indziej jednak te kontrole trwają mniej niż 2 godziny i gdzie indziej daje rade wystawić dobrą ocenę... nie pomagają tłumaczenia, że mało ludzi, że nowi pracownicy nieogarnięci jeszcze co i jak. Jest źle- proszę to zmienić. Ale jak zmienić..? To już się nie dowiesz, bo przecież pracujesz wystarczającą ilość czasu żeby samemu wiedzieć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najlepsze jest to, że tak naprawdę na jego wizytach nie dowiaduję się nic konkretnego- mamy powiedzmy 2 większe przewinienia/ niedopatrzenia i oprócz tego on wynajduje mnóstwo pierdół, dupereli, że tak naprawdę możnaby na to przymknąć oko. A to kijek stoi nie tam gdzie trzeba, a to ktoś minutę wcześniej przyszedł i rozwalił ubranie, więc teraz leży brzydko złożone... Witryna czyściutka, wczoraj myta- nie, jest źle, bo smugi widać... a że znam magicznego sposobu na szyby to te smugi zawsze są i zawsze będą, niezależnie od tego kto je będzie mył... oszaleć można...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×