Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak to zakończyc??????

Polecane posty

Gość gość

Mamy razem dziecko , 6 miesieczne. Mamy po 23 lata. Przed ciaza układało sie super. W czasie ciazy tragedia, palił marihuane ,kłamał wiec nie obyło sie bez awantur. Po porodzie zamieszkałam z mama, on przyjezdzał codziennie po pracy i bylismy razem bo mówił mi ze skonczył z paleniem ( jego ojciec sie dowiedział , robił mu testy itd) Przez jakis czas było super, był czysty..potem na nowo palenie, awantury itd, wyzywał mnie od Jeb*** C**, jak mu robiłam test bo wyczułam od niego zioło to mi powiedział ze ma ochote wylac mi ten mocz na twarz i rózne takie testy) , mimo wszytsko potem znów nie palił i bylismy razem , W maju znowu zapalił , Kłótnia wyziwka itd, Rozstalismy sie. Przyjezdzał raz na tydzien ale potem stwierdził przy rodzicach ze jak ma nie palic to musi wspierac sie codziennym widokiem córki) guzik chce ale zgodizłam sie. Nie mam juz siły bo on codziennie jest u mnie ( mieszkam z rodzicami) w domu nie odzywa sie nic , z moimi rodzicami sobie rozmawia , zartuje a mi serce peka.. np jak rozmawiam z mama to sie wcina i mi dogryza, wysmiewa itd. a ja jestem nerwowowa i odrazu go wyzwe jak mi dogryzie. Mówiłam rodzicom ze nie chce zeby codziennie przyjezdzał na to oni ze jest ojcem dziecko i ze ma prawo codziennie przyjezdzac:( ale ja nie mam juz siły. Dodam ze on ma super rodziców, duzoo rzeczy małej kupuja, kochaja ją, odiwedzaja im tez jest mi głupio powiedziec ze nie chce zeby codziennie przyjezdzał itd. Ale on mamie sie poskarzył ostatnio ze ja go wyzywam i traktuje jak Szm** a mama mu chyab wierzy no bo teraz biedny nie pali a ja zołza nadal sie czepiam, ale nikt nie widzi jakie miny mi poakzuje , jak sie czepia i jego teskty . Powiedział mi kiedys ze wykończy mnie psychicznie i chyba mu sie to uda . On msci sie na mnie ze nie zaakceptowałam jego palenia tylko dogadałam sie z jego tata ze ma testy robione i nie moze zapalic sobie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pierwsze zasadnicze pytanie. Kochasz go? Ale tak naprawdę a nie że tylko przyzwyczajenie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kocham i nienawidze jednoczesnie za to wszytsko co mi zrobił..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz ja nie mam takiego doświadczenia, ponieważ jestem przed ślubem... Ale wg mnie jak on już tak postępuje wobec Ciebie, że Cię wyzywa i w ogóle, pali maryche, później mogą dojść twardsze narkotyki, wiesz o co chodzi, to obawiam się że on mógłby (ale nie musi), posunąć się krok dalej i zacząć się znęcać fizycznie... Nie koniecznie musi tak być ale no nikt z nas przyszłości nie zna... Ja na Twoim miejscu zagroziłabym mu rozwodem, może się tego przestraszy jak mu zależy na Was, a jak nie to po prostu zrób to... Jeśli nie chcesz aby tak często później widywał małą, po prostu zbierz dowody na to że pali, że Cię wyzywa (nagraj np) i myślę że się uda... Bo jak tak już postępuje, próbował się zmienić dwa czy trzy razy i mu nie wyszło to wiesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×