Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

osaczona ?

Polecane posty

Gość gość

Jestem 15 lat w zwiazku, 10 lat po ślubie. Mamy 2 dzieci, 3,5 roku i 9 miesiecy. Caly dzień latam, zajmuje sie dziecmi i domem. Maz na luziki to do pracy, wieczorem ma rybki. Jak ja chce wyjsc to mnie goni co do czasu bo ma plany i nie ma czasu siedziec z dziecmi. Gdy jest w domu ciagle mnie klepie po tylku, zaczepia, a wieczorem gdy ja juz poloze dzieci ... i ogarne o oczekuje ze skocze na niego i bedziemy sie kochac do upadlego. Nie mam sily. Nawet ochoty po calym dniu zapierdzielania i jego natarczywosci. On trego nir rozumie. Wczoraj zasnelam w fotelu, do łóżka położył am sie ok 3ciej, przebudzil sie i podirytowany zaatakowal mnir slownie, ze sie puszczam chyba. Cholera .. powiedziałam, że powinien sie leczyc potrm trzaskal drzwiami. Aj wariowal. Olalam to. Przecież nie bede mu "dawala" dla świętego spokoju, a do tego to prowadzi. Mam ochote wyjść i nie wrócic do idioty. Ja jestem nienormalna czy on?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to on jest nienormalny! nie pozwalaj na to! jesteś kobietą! powinnaś być z tego dumna! :) nie jesteś tylko od zajmowania sie domem i dawania przyjemności, niech on kiedyś zostanie z dziećmi, zobaczymy czy bedzie miał ochote sie kochać wieczorem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przepraszam za literowki. Motam sie jeszcze na klawiaturze w smartfonie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że zabrakło Wam komunikacji. Ty z reguły wszystko robiłaś - i teraz, kiedy próbujesz coś dla siebie zawalczyć - Twój mąż odbiera to jako bunt. Spróbuj po prostu szczerze i otwarcie z nim porozmawiać. Zostawcie dzieci np. pod opieką babci i idźcie do kina. Albo na spacer. Kiedy ostatnio byliście na randce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam nikogo kto zabralby dzieci. Prosilam go zeby czasami chociaz poszedl z nimi na spacer to bede miala czas zeby trochr odpoczac i wogole. On ma to w d***e, robi co chce, a potem samca zgrywa. Mam dosyc. Plakac mi sie chce. W dodatku caly czas sie czepia o bzdury. Nie potrafie przyjac na klate tyle przykrosci, a miedzy czasie klepanie a na koniec bzykanie. A non stop na chodzie bo dzieci co chwile cos ode mnie chca. Mam taki dol, ze ... mam dosyc wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Randka? Na "randki" z kolegami, a zona tylko do lozka. Takie mam wrazenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To po prostu któregoś wieczoru zakomunikuj mu, że wychodzisz. Wcześniej przygotuj wszystko dla dzieci. Kąpielą i kolacją niech się mąż zajmie. Idź na wieczorny seans do kina. Albo na basen. Albo na rower. Nie miej wyrzutów sumienia,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ... on jest psychiczny bo powie ze puszczac sie ide. Ale i tak to zrobie, nie zalezy mi juz chyba na tym co gada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba nie zdajesz sobie sprawy jak ciezko.jeat wyjsc z domui myslec czy dzieci maja wszystko zapewnione bo tatus nie wiadomo czy ogarnie temat!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A może należy właśnie tak zrobić? W końcu jest ojcem! To nie tylko przyjemność - ale także i obowiązek. Jeśli nic nie zrobisz prócz wylewania żali na forum - to dalej będziesz tkwiła w tym marazmie. Pamiętaj! Jak mama jest szczęśliwa - to i dzieci również!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×