Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy wybaczyć kłamstwo?

Polecane posty

Gość gość

Niewinne początki Zarejestrowany: 2014-08-11 Posty: 5 E-mail Czy wybaczyć kłamstwo? Hej wszystkim...pierwszy raz jestem na forum, ale poprostu nie moge sama podjąć decyzji i potrzebuje pomocy:( mam dość poważny problem...jestem z facetem ponad dwa lata.. bardzo go kocham a on strasznie mnie okłamał. spotkał sie ze swoja była i się całowali, a pozniej parokrotnie pisali do siebie. Ja miałam ułożyć sobie z nim przyszłość i myślałam że on też tego chce..a tu takie coś. Był z tą dziewczyną ponad 7 lat..więc boje sie że już nigdy o niej nie zapomni. Wczoraj przysięgał mi że to nic nie znaczyło i że może tu i teraz iśc ze mną do ołtarza i spędzic ze mną reszte życia...ale nie wiem czy mu wieżyc i ufać. bardzo prosze o jakąś porade bo ciężko mi mówić komu kolwiek bo aż mi wstyd że tak mnie potraktował..a moze ja przesadza...? jak będzie miał ktoś chwile to prosze o opinie:) pozdrawiam cieplutko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz jak już ktoś raz zdradzi to będzie zdradzał dalej... Więc ja bym Ci radziła zerwać, albo po prostu poczekać aż sytuacja się troszkę bardziej rozwinie, w sensie czy znów tego nie zrobi, możesz też dyskretnie sprawdzić mu esy czy z nią nie pisze... Bo wiesz mówisz że był z nią 7 lat. To długo, na pewno czuje do niej jakiś sentyment... Ja bym wybaczyła ale też uważała i nie ufała mu do końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
strasznie cięzko mi wybaczyć...tym bardziej że już planowaliśmy wspólna przyszłość..on zarzeka się że to nic dla niego nie znaczyło i że załuje tego jak nieczego w życiu. Powiedział że może nr tele i wogóle że może tu i teraz się ze mną ożenić..tylko żebym mu wybaczyła. ale chyba nie bede mogła mu już zaufac..jak myslisz czas wyleczy rany i zdołam mu wybaczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czas leczy rany ale nie zapomnisz tego i zawsze będziesz miała w sobie trochę nie pewności co do niego i będziesz się bała że może znów coś takiego być. Jak czujesz że mu nie wybaczysz to skończ to... Sama wiesz że związek opiera się przede wszystkim na zaufaniu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wspólna przyszłosc po 2 latach buhaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem.. ale strasznie mi żal tego co razem przeżyliśmy i najgorsze jest to że bardzo go kocham...wiem że on tez mnie kocha. trudno zobacze co bedzie dalej..teraz to on musi powalczyc o mnie. w głebi serca bardzo chce żebym zdołała mu wybaczyć..ale bardzo sie boje co bedzie dalej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
u Ciebie dwa lata u mnie było 4 i też było trudno i żal wszystkiego. Ale no możesz zrobić tak jak mówisz, żeby on się starał o Ciebie, Ty się mniej angażuj i jak udowodni Ci że naprawdę Cię kocha to może będziesz w stanie mu wybaczyć. Ale jak już to zrobisz, to zaufania do końca nie miej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co w tym dziwnego..że po 2 latach? nie znasz ludzi co po roku nawet się żenią i są szczesliww...czas tu nie ma żadnego znaczenia..tym bardziej ze nie mamy po 16 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pozamiatane , facet chce inną niestety jestes ta druga oni znali się wcześniej pogódz sie z tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzieki za rade..trzeba podjąć jakoś decyzje. mam nadzieje że nie będę niczego żałowała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powodzenia ;*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestes naiwna jak dziecko każdy kur....arz przyłapany mota się jak ten twój , chce się żenić tu i teraz bo został odkryty potrafi nawet popłakac się napewo nie z żalu tylko z tego że został zdemaskowany , dziecko jeszcze długa droga przed tobą , co z tego że on mówi że kocha skoro całuje się z inną ? masz rozum i oczy ? to używaj ich bo rogami trzesz w futryne a k******.arz dalej bierze cię na stare śpiewki , tyle dziewczyn daje się robić bo są głupie najzwyczajniej głupie i ślepe , masz tak niskie mniemanie o sobie aby nie wiedzieć co robić ? no to daj poniżać się dalej a on za twoimi plecami ma niezłą zwałe , glupie baby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiem tak, sam pocałunek to jeszcze nie tragedia życiowa, pytanie tylko, czy jak sobie pozwolił na to, czy byłby w stanie zrobić też coś więcej. I to spotykanie się za Twoimi plecami, to chyba najgorsze... Jest duże ryzyko, że prędzej czy później to się powtórzy i znowu będziesz cierpieć. Z drugiej strony znam też przypadki jednorazowej niewierności, która więcej się nie powtórzyła. Sama musisz zdecydować, czy jesteś w stanie mu wybaczyć i zaufać, czy chcesz podjąć to ryzyko. Jedno jest pewne, dobry związek to przede wszystkim lojalność, a Twój facet już przegrał na tym polu. PS. Jak się zdecydujesz dać mu szansę, to go trochę potrzymaj w niepewności, niech on się o Ciebie postara i niech nie będzie to łatwe. Taki kop w zadek :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja uważam że dwie dorosłe osoby rozmawiają o sytuacji a nie zamiatają jej pod dywan. jego gotowość do ołtarza tu i teraz jest zamiataniem pod dywn i nie branie odpowiedzialności za swoje zachowanie. Porozmawiajcie normalnie, dlaczego i co go skłoniło że zebrało mu się na amory? Czegoś mu brakuje? Pokłuciliście się o coś? Sentyment do byłej może pozostać ale nie jest wytłumaczeniem na chwilę słabości. Ty też możesz mieć chwilę słabości i co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×