Gość gość Napisano Sierpień 29, 2014 Wiem, że może wydawać się to dziwne, ale można również pozytywnie wypowiadać się o byłym mężu. Nie udało nam się małżeństwo, trudno, ale ojcem jest dobrym. Płaci alimenty regularnie i niczego więcej nie wymagam pod względem materialnym, bo oboje rodzice mają obowiązek utrzymać dziecko. Dziecko zabiera regularnie od kilku lat, syn wie, że, mimo iż mieszka ze mną i "wujem" to ma tatę biologicznego, z którym jest zżyty. Były stworzył nowy związek i pogratulowałam mu szczerze, że udało mu się poukładać życie. Czasami wypijemy kawę ( o czym oczywiście wie mój obecny i partnerka byłego męża) na stopie koleżeńskiej, nigdy nie myśleliśmy o tym, żeby dla dobra dziecka stworzyć na powrót związek. Każdy ma teraz swoje życie. W moim otoczeniu kilkoro moich znajomych jest na etapie rozstania, rozwodu. I przeraża mnie jak plują na siebie wzajemnie, jak oczerniają się, jaką wstrętną walkę prowadzą, jak grają dzieckiem/dziećmi. Dziwią mi się jak to możliwe, że w czasie rozwodu i po nim potrafiłam zachować spokój ( czasem się we mnie gotowało ale wolałam powściągnąć emocje, bo mogłoby to przynieść więcej szkody niż pożytku). Ale można, mimo rozwodu, zachować klasę i zachować się jak dorosli ludzie, a nie jak dzieci w piaskownicy :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach