Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Studzia

totalna depresja...

Polecane posty

Nie mam nic na koncie, a on napisał smsa. Kurwa, zawsze dzwoni, a dziś nagle sms, jak akurat nie mam na koncie!!!! Odpisałam mu z bramki internetowej, ale nie odpisał juz. A mowiłam wczoraj wyraźnie ZADZWON JUTRO WIECZOREM. Teraz nie mam z nim kontaktu, świetnie, a myslałam, ze sie jutro choc na chwilę zobaczymy, bo bede w poblizu. super k***a jestem bardzo w****iona, mam okres, boli mnie brzuch, leci ze mnie potok krwi, mam jutro egzamin na który g****o umiem,, mam ochote teraz się zabić. Jaakieś pomysly? Nie mam tabletek, ani alko, noży się boję, sznura nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może się k***a domysli i zadzwoni jeszcze. a tak czeakałam na telefon dziś, boze swięty czemu ja mam takie zj****e problemy?! mam dość siebie i moich problemów z których nie umiem się wydostać, robie wielkie halo z niczego, ale boje sie porzucenia, samotności, złamanego serca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"ojej, ja się zabije bo nie mam na smsa" Puknij sie w banie. "ojej, ja nie umiem na egzamin" To się ucz, zamiast ciągle obijać, pić i pisać na forum. A potem znów puknij się w banie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
za duzo materiału było, za mało czasu, za tydzien mam nastepny termin, ostatni. jak nie zdam to mnie wyjebia ze studiów, a wtedy to już nie wiem co zrobię :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tobie potrzebny jest kubeł zimnej wody na głowe. Nie mam nerwów żeby czytać te Twoje tematy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Studzia jak sie nie ogarniesz dziewczyno to wariatkowo niedlugo. Wez sie w garsc, pogadaj z hormonami, uspokoj je i skup sie cala na nauce. Zdaj wreszcie te egzaminy i do przodu. Zrob cos w swoim zyciu dokladnie. Nie rozmieniaj sie, bo marnujesz zycie. A facet nie jest wart funta klakow z tego co tu czytam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zależy mi na rozmowie z nim, a nie mam na koncie, chyba każdego by szlag trafił na moim miejscu??/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak Cie czytam, to wstydze sie za nasz rodzaj zenski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno ja ci zazdroszcze takich problemow, Ja sie polamalam na poczatku wakacji, wypadek Do dzis nie chodze, musze lezec Przeszlam operacje, straszny bol Stracilam piekne lato, a na dokladke bede czesciowo okaleczona Moj facet mnie zaczyna olewac, jest mu za ciezko Totalna depresja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wazne ze on zyje, kiedys sie odezwia a ty inwestuj w siebie a ni placzesz za jakims palantem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisz mu przez bramke zeby cie pocalowal w d.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak mam się ogarnąć? wytłumaczy mi ktos?? poda instrukcję? Krok po kroku jak wyjść z tego bagna?? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W tym problem.. chcesz instrukcji, żeby ktoś Cie prowadził za rączke. Ale jesteś dorosłą kobietą wiec dojrzej. I trochę zaradności w morde jeża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na poczatek przestan oczekiwac od niego jakiegokolwiek kontaktu. Sprobuj, a raczej pocwicz to probowanie przez tydzien. Jak wytrzymasz, to juz bedziesz na dobrej drodze do przestawienia sie na lepsze tory. Zapros jakas kolezanke ze studiow i zaproponuj wspolna nauke. Nie powinnas przesiadywac sama i ginac w myslach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
olewam naukę, bo nie moge sie skupić na niczym, ciagle wspominam chwile z nim, jak bylismy nad morzem, jak sie w sobie wtedy zakochiwaliśmy...dupa niedługo nie bede miala ani studiów ani jego, co wtedy zrobię? odetne się od tego wszystkiego, pójdę do psychiatryka na rok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i tak nas wlasnie traktuja faceci, ja juz sie nigdy nie zaangazuje, bo tak samo jak ty cierpialam, wylam, rwalam sobie wlosy z glowy i nic olal moja milosc i mnie, wyladowalam u psychologa i tyle, teraz mam w d***e milosc i te cale bzdury , milosc nie istnieje, a faceci to egoisci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdy kowalem własnego losu. Dzieciom bym się nie dziwiła, a Ciebie przez kolano, parę mocnych świstów pachem i kubeł zimnej wody na łeb. Jakaś Ty Studzia durna, aż wierzyć się nie chce, że takie pustogłowia są na świecie echchch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przecież jej facet jej nie olewa, to ona chce mu wejść na głowe. Dobrze pamiętam ze to sponsoring? Bez obrazy, po prostu pytam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo ona wyobraziła sobie księciunia z bajki i w nim się zakochała, a nie w realnym facecie, który po kilku upojnych nocach ma ją teraz zwyczajnie w du.ie. Ona jest masochistką, jeszcze tego nie zauważyliście? Ma jak chce i nic nie zrobicie, szkoda czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odkąd pamiętam zawsze miałam parszywego pecha w miłości :D jako 13 latka zakochałam się w dwa razy starszym facecie, kochałam go i cierpiałam 3 lata, potem mi przeszło. dwa razy faceci zaworcili mi w głowie, zaangażowałam się gdy oznajmili mi, że kochają jednak swoje byłe :O kim ja k***a byłam chwilową nagrodą pocieszenia? Następie potężna, bardzo boolesna porażka miłosna, kochałam typa, a on miał mnie gdzieś, przez 1,5 roku się z tym męczyłam. Aaa jeszcze wczesniej w liceum dwie znajomości, przez, które chciałam się dosłownie zabić..i teraz to :( nie daje już raaaady ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
faktycznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś płytko myślącą istotą. Pracuj nad sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 latkę.Przebieg? Co masz na myśli? Miałam mnóstwo chłopaków 'na chwilę' , j******h przelotnych znajomości, bo zawsze się coś psuło, jak jakaś klątwa :( Do kwietnia '14 unikałam facetów, to znaczy, w ten sposób, że nie chciałam się umawiać na randki, wchodzić w związki itp. Dobrze się bawiłam, chodziłam na imprezy, miałam facetów na jeden wieczór (oczywiście, nie mówię o seksie, tylko o zabawie; alkohol, taniec, pocałunki, a potem bye :) ) jednak gdy go poznałam to...wiedziałam, ze nie ucieknę przed tym uczuciem. najpiękniejsze lato jakie spędziłam w moim życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
''najpiękniejsze lato jakie spędziłam w moim życiu. '' było, minęło piekło na człowieka w jego sercu czeka - pisał poeta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ide spać, kolejny stracony dzień minął, jutro znowu to samo, jedna wielka depresja!!!! Myślałam, że przynajmniej weekend spędzę tak jak lubię, ale nie, bede musiała zapierdalać z nauką :( w ciągłej niewiedzy co dalej z moim związkiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×