Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

dwu i pól latka do przedszkole co myślicie

Polecane posty

Gość gość

nie wiem co zrobić, siedze w domu z dzieckiem i spotkałam dziś koleżankę która zaproponowała mi żebym zapisała swoje dziecko do jej przedszkola bo mają kilka miejsc wolnych. są tam dzieci i młodsze od niej i sama córka jest bardzo śmiała jeśli chodzi o kontakty z innymi dziećmi ale boje się że będzie płakać za mną i ogólnie że jest troszeczkę za mała. jak wasze dzieci w tym wieku znosiły pierwsze dni w przedszkolu? jest sznasa że obejdzie się bez płaczu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bez płaczu raczej nie przynajmniej na początku.Tłumacz tylko cierpliwie. Uważam jednak, że lepiej jeszcze z posyłaniem do przedszkola się wstrzymać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moj 2latni synek tez idzie do przedszola, nie ma rady bo oboje pracujemy, zaczyna 1 pazdziernika, byl na kilku zajeciach adaptacyjnych i bylo bardzo dobrze, ale spodziewam sie kilku dni placzu, moj synek tez jest bardzo smialy i wesoly, llubi dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak się zastanawiam czy dla swojej wygody narażać dziecko na stres i płacz. z drugiej strony może w końcu nauczyła by się mówić i załatwiać do nocnika bo z tym mamy wielki problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z mojego doświadczenia pracy w przedszkolu oraz jako niania-jeżeli nie ma konieczności-to za wcześnie. Nawet, jeśli dzieci są towarzyskie. Przedszkole to nie tylko towarzystwo innych dzieci. To już także konieczność przestawienia się na zupełnie inne od domowych wymagania. I dzieci potrafią odchorowywać taką próbę przyspieszenia nawet po długim czasie. A niektóre po prostu buntują się głośno od razu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 czy 2,5 latek jest za mały na przedszkole. Moja córa ma 2, 5 l. Pójdzie do przedszkola na wiosnę. Na początek na 2-3 godz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moj syn mial 11 mies. jak "wybyl z domu" i zyje a wy sie sracie z tymi dziecmi a potem nie potrafia sie nigdzie zaaklimatyzowac i wyje taki 5-6 latek w zerowce albo w szkole :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzieci sa rozne, sprobuj, zobaczysz jak bedzie. skoor jestes w domu to zawsze mozesz wypisac. Moj poszedl w wieku 3 lat i ciezko bylo, oswoil sie rok pozniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj ma 2.5 roku i tez poszedl od sierpnia. Moim zdaniem to jest wiek, kiedy dziecko bardziej potrzebuje kontaktu z grupa roziwesnikow, i nie chodzi o godzinne dziennie na placu zabaw. Polecam. U nas problemu z adaptacja nie bylo. 3 dni troche plakal jak go zostawialam, ale juz jest ok. W tym wieku mama i tata juz niestety nie wystarczaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja córka poszła do państwowego przedszkola w wieku 2,5 roku i nie było płaczu wcale. Od początku bardzo jej się podobało, nie płakała za mną, bo wiedziała że po nią wrócę. Długo ją przygotowywałam, były zajęcia w maju, pokazywałam, tłumaczyłam, później znowu zajęcia w sierpniu kilka dni i we wrześniu wiedziała cokolwiek o przedszkolu. Teraz już jest w starszakach, ma 3,5 roku i jest dobrze. Nie mieliśmy nigdy płaczu po drodze ani przy rozstaniu. Szczerze mówiąc w tym roku obserwowałam maluszki i są dzielne, tylko kilkoro dzieci płacze przy rozstaniach, wiele idzie z uśmiechem od pierwszych dni. Wiele zależy od przygotowania dziecka a najwięcej od pań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja Wiktoria dolaczyla do grupy w polowie roku jak miala 2,5 roku. Na poczatku przez pierwszy tydzien byl placz a potem juz super. Teraz poszla juz do pierwszej klasy i mysle ze to bylo najlepsze co moglam zrobic. Potrafi sie zaklimatyzowac w kazdym towarzystwie, jest bardzo ogarnieta, samodzielna. W przedszkolu przy innych dzieciach dziecko zdecydowanie szybciej uczy sie nowosci i zycia niz w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj synek bedzie mial 2,5 roku jak bedizemy podejmowali probe z przedszkolem. Jest bardzo towarzyski i juz teraz widze jak sie garnie do ludzi i innych dzieci. To czy jest gotowy okaze sie za rok. Ale u nas nie ma wielkiej presji ze musi sie zaadoptowac mimo placzu. Ten rok siedzi z babcia,za rok sprobujemy a jak nie to nadal bedzie z babcia kolejny rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
*Zaadaptowac oczywiscie:)literowka:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każde dziecko jest inne, każde reaguje inaczej, chociaż wbrew pozorom często jest tak, że im młodsze dziecko, to łatwiej mu się zaadaptować - najmłodsze dziecko jakie dołączyło do mojej grupy w przedszkolu, miało 2 lata i 3 miesiące. Zero płaczu. Aktualnie u koleżanki w grupie jest 5-latka, która przyszła do przedszkola dopiero teraz - bo ma obowiązek. I jest dramat. Co do tematu - możesz spróbować, presji nie ma, spodoba się - to fajnie, zyskasz chwilkę oddechu w ciągu dnia, możesz przecież zapisać na same darmowe godziny, czyli max 5 godzin. Nie spodoba się - presji nie ma, spróbujecie za rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ma czegoś takiego normalnie, że przedszkole na 2 latka, to wymysł prywatnych placówkę, bo lepiej brzmi niż żłobek...przedszkole właściwie jest od 3 lat!, no czasem kilka miesięcy może brakować, jak dziecko jest z końca roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie, dzieci młodsze niż trzy lata w przedszkolu to sposób prywatnych placówek na zgarnięcie większej kasy. A ze studiów pedagogicznych i przede wszystkim z doświadczenia wiem, że to jest szkodliwe pozbawianie dzieciństwa. Tak, dzieci potrzebują rówieśników i czasami stwarza to pozór, że powinno pójść do przedszkola. Ale emocjonalnie i rozwojowo nie jest na to gotowe. Kiedyś potrzebę obecności rówieśników zaspokajało rodzeństwo, kuzynostwo, dzieci sąsiadów. Teraz posyła się do przedszkola. A to już jest struktura nienaturalna dla dziecka w tym wielu. Lęk separacyjny i deficyty emocjonalne mogą narastać niepostrzeżenie. Teraz przedszkole, a w wieku nastoletnim lub wczesnodorosłym psychoterapeuta...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja jeszcze nie miała 2 lat, ale ciągnęło ją do dzieci i postanowiłam spróbować. I najbardziej przejęta byłam ja sama, dziecko poszło jak stało, pomachało rączką i było zachwycone. Nie płakała - ale ja ją zapisałam w połowie roku, kiedy inne dzieci były już otrzaskane, więc nie widziała powodu do płaczu. Bardzo szybko rozwinęła wiele umiejętności, błyskawicznie zaczęła mówić pełnymi zdaniami (przedtem składała tylko krótkie). Ogólnie dobrze jej było w przedszkolu, tylko że zaczynała od kilku godzin dziennie. Kryzys miała dopiero po wakacjach, kiedy doszły nowe dzieci i znowu dali ją do najmłodszej grupy, gdzie wszystkie dzieci wyły, bo debilni rodzice nakręcali histerię. I wtedy mina jej zrzedła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×