Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nic nie mogęjeść w ciąży, czy ktoś miał podobnie??? :(

Polecane posty

Gość gość

Jestem w 16 tygodniu, a nadam mam straszne mdlosci. Na szczescie nie zwracam, ale jem bardzo wybiorcze pokarmy. Kanapki z wedlina i pomidorem, banany, jogurt naturalny. Pomocy. Byl ktos w podobnej sytuacji? Czy nie zaszkodzilo to dziecku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja miałam wstręt do mięsa. Na początku to normalne kobieta traci na wadze,je mało albo zwraca. W trzecim trymestrze odrobisz zaległości z nawiązką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oby, tylko, ze ja wlasciwie nie jem nic poza tymi 3 rzeczami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dopytaj ginekologa. Myślę że to nic groźnego. Koleżankę tak trzymało do 6 miesiąca a urodziła chłopaka ponad 4 kilo i zdrowego jak ryba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja na początku nie mogłam wcale jeść (nie przez mdłości a wstręt, bo jestem w 9 miesiącu, a wymiotowałam tylko 4 razy) ale jak mała zaczęła szybko rosnąć to apetyt wrócił i to aż taki,że ciężko zapanować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam to szczęście że jestem w ciąży bezobjawowej natomiast wiem od koleżanek o różnych dolegliwościach. Dlatego wiem że te braki apetytu później i tak się nadrabia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja całą ciążę wymiotowałam. Praktycznie wszystko zwracałam. Jadłam kisiele, kleiki, bułki z masłem. Dziecko zdrowe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oj nie ma zasady...ja na początku w ogólnie nie miałam ochoty na jedzenie, nie wymiotowałam, mdłości tylko trochę i to małe, ale po prostu nie szło mi jedzenie...w II trymestrze trochę lepiej, ale do końca ciąży nie obżerałam się ;), zaledwie kilka razy zdarzało mi się, że więcej zjadłam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Każdy organizm jest inny :) Ja jem jak przed ciążą mąż narzeka że nawet zachcianek nie mam a mały rośnie jak na drożdżach i rozwija się podręcznikowo :)Jedynie w pierwszym trymestrze mięso było dla mnie czymś okropnym :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tak mam. Jestem w 18 tygodniu i na mięso oraz słodycze patrzeć nie mogę. Przytyłam tylko 2kg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam taką nadzieję. To już 3 moja ciąża i za każdym razem coś mi z jadłospisu odpadało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie wiem :) Na razie cieszę się tym że jestem w 7 miesiącu a czuję się świetnie :) Mam nadzieję że Tobie do końca też w miarę nie będzie doskwierać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też czasem mnie łupnie i chodzę pogięta jak emerytka tyle że kręgosłup bolał mnie też przed ciążą. Byle by dotrwać w miarę dobrym stanie do końca :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mnie przy pierwszej ciąży traktowali jak chorą (mówię o rodzinie) całą przeleżałam. To było straszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja wymiotowaąłm do 7 miesiaca, teraz 38 tc i dalej nie mam rewelacyjnego apetytu, na plusie 8 kg, z dzieckiem ok, mnięsa praktycznie nie jem, od wędlin odrzuca, lekarka pow. ze mam się nie zmuszać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie wymiotowalam w żadnej ciąży, ale w tej obecnej nie smakują mi wędliny ani mięso drobiowe. Jedyne co mi smakuje to karkówka zrobiona na "sucho" bez tłuszczu i sosu. Ogólnie drób tez jem jak jest na obiad, ale.... Ble..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam jeszcze ze smakuje mi wszystko co owocowe. Łącznie z samymi owocami. Soczyste i słodko-kwaśne. Cole mogłabym non stop pić, ale staram się hamowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
miałam tak samo, miałam mdlosci które zaczynaly się od 4 rano i trwaly czasem do polnocy. Co jadlam ? prawie nic, kesy obiadu wmuszalam na sile, zylam przeważnie na owocach, ciagle jadlam a to truskawki jabłka winogron pomarancze nektarynki chudłam do 19 tyg ciąży, od 22 tyg ciąży zaczal się wzmożony apetyt przytylam 3 kg w 3 tyg, to mega dużo, teraz probuje się ograniczac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i cole tez pilam bo pomagala mi na mdlosci, choć potem było tak, ze już nic nie pomagalo, czasem chciało się plakac, odstawiłam cole, zaczelam pic wode niegazowana, dziś 26 tydz ciąży i nadal pije wode niegazowana i herbate. Ja raczej będę mieć duże dziecko bo mój synek w 22 tyg ciąży wazyl już ponad pol kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mialam straszne problemy zoladkowe w ciazy na poczatku dosc dlugo rzygalam,a przez cala ciaze jadlam tylko bardzo lekkostrawne rzeczy tylko gotowane: ziemniaki,ryz,gotowane buraki marchewke pieczywo z wedlina nie moglam jesc nic surowego oprocz bananow,jednym slowem bylam na takiej diecie jak po zatruciu pokarmowym (mialam tez zatrucie lezalam w szpitalu pod kroplowka) jednym slowem to byl KOSZMAR bo naprawde niewiele moglam jesc, cale szczescie dziecko urodzilo sie zdrowe waga 3700

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja do 22 tc wymiotowałam codziennie, miałam straszne mdłości i mało co mogłam jeść. Bywały dni, że mogłam tylko suchy chleb albo tylko kisiel na przykład. Ostatnie kilka tygodni mam już więcej luzu i jem normalnie ( z tym, że wiele rzeczy w dalszym ciągu mi nie idzie, a mięsa w ogóle nie jem, bo jestem wege), ale i tak ledwo teraz dobiłam do wagi sprzed ciąży. Zresztą ciągle chudnę, tylko mi brzuch rośnie, spadłam dwa rozmiary w dół (ostatnio kupiłam sobie spodnie ciążowe 34, wczesniej byłam w okolicach 38-40). Pytałam się lekarza czy to normalne, to mi powiedział, że kobieta szczupła to kobieta zdrowa, i skoro mam dobre wyniki i wszystko przebiega prawidłowo to nie mam co się martwić. Mała rozwija się prawidłowo, w dodatku bardzo szybko rośnie, bo z ostatniego USG wynika, że teraz jest rozmiarowo i wagowo dwa tygodnie do przodu w stosunku do tego co wynikałoby z daty OM oraz z USG w 12 tygodniu. Więc to co jej potrzebne bierze i to jak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×