Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Teściowa, dług.

Polecane posty

Gość gość
Ja oczywiscie rozumiem zlosc autorki i ja rozumiem. Ale nie rozumiem tego zacietrzewienia "niech maz haruje i kase oddaje" :O Smutne to. Owszem, maz znajac matke i brata zrobil glupote ale... Ja niedawno rozwalilam samochod :D Z mojej winy. Jakos maz nie darl sie na mnie, ze mam harowac i odrabiac straty (wzroslo mi ubezpiecznie a placimy w koncu ze wspolnej kasy) tylko szybciutko kupil mi nowy samochod, lepszy od tamtego. Na otarcie lez jak powiedzial :D Stalo sie, jest strata. Moze w koncu tesciowa odda bo to ona pozyczala, moze jest bezczelna i oleje. Ale takie sytuacje powinny was (ciebie i meza) wzmacniac, scalac. Razem do przodu. I wyciagnac nauczke na przyszlosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ostatnio pisalas ze tesciowie cie okradli na 5000 zl i juz dawno wywalilas meza a teraz maz w domu a tesciowie znowu cie okradli??? ten sam STYL pisowni i te same teksty "nie będe schodziła do poziomu kurzu na podłodze" POWTARZASZ SIE! LEKCJE ODROBIONE?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdzie pisałam pokaż mi palcem , sama sobie lekcje odrób bo za bardzo się podkręcasz. Dawaj mi ten watek o którym mówisz, może tam ktoś rozwiązał sprawę skuteczniej ode mnie.Tak jestem zacietrzewiona, bo mój mąż na smyczy teściowej nie od wczoraj chodził, w końcu doprowadził do sytuacji krytyczne i to mnie wyprowadziło z równowagi, tak trudno0 to pojąć.Jeszcze nie ochłonęłam i szybko nie ochłonę, ale chyba mam prawo do swoich reakcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko powiem Ci jak ja rozwiązałam sprawę długu, który ktoś miał u mnie ( kwota 4500 zl). Osoba z rodziny potrzebowała pożyczki. Pożyczyłam. Czekałam na zwrot miesiąc, drugi, trzeci.Rozmowa nic nie ddała. Wiec wysłałam listem poleconym rzadanie zwrotu pieniędzy. Napisałam w nim, że jeśli ta osoba nie zwróci długu w przeciągu 30 dni skieruje sprawę na drogę sądowa ( i byłam gotowa to zrobic). Po tygodniu osoba zwróciła pieniądze i do dnia dzisiejszego nie mamy kontaktu co wcale mnie nie martwi. Od tego czasu nie pożyczam nikomu, nawet rodzicom bym nie po życzyła. Ja również os nikogo pieniędzy nie pożyczam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To wyslij im pismo, ze wyznaczasz im miesiac na zwrot dlugu, a jesli nie to zaprosisz urzad skarbowy zeby sprawdzili skad szwagier wzial pieniadze na auto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
TaWredna, dobry pomysł, chyba tak właśnie zrobię. Jak tylko pomyśle, jak się teraz śmieją razem, to mnie trafia, taki spryt wieśniacki właśnie mają. To,że kasy nie oddadzą to mam na 99,99%, ale niech się trochę po stresują chociaż.Męża mam ochotę rozszarpać,tyle razy mówiłam, prosiłam, tłumaczyłam, ale nie, bo to mamusia , no to teraz ma.Zła jestem i na siebie, gdybym twardo powiedziała nie, to by do tej sytuacji nie doszło.Szkoda kasy to fakt, ale najgorsze jest to poczucie bycia frajerem i ten skwaszony i zdołowany mój mąż, a co ja kazałam dawac kasę, sam sobie i nam taki cyrk zorganizował.Mąż rozmawiał dzisiaj z bratem, ten spokojnie tłumaczy,że nie odda, bo nie ma, bo ma długi i wyjeżdża za granicę i gdyby wiedział,że to od nas to by nie brał, nie ma z czego oddać itp, itd.Dla mnie to stek bzdur, tutaj auto kupuje, teraz wyjeżdża za granicę, brak logiki. Z teściowa też rozmawiał,że niech nam odda, niech odkłada powili, ale ta twardo,ż enie odda, bo złotówki nie brała i tak cały czas.Mnie telepie dalej jak telepało, awantura goni awanturę.a ten siedzi jak ta sierota ze spuszczonym łbem, czym dodatkowo wyprowadza mnie z równowagi, jeszcze chwila, a mu przywale jak nigdy w życiu nikogo palcem nie dotknęłam.Siedzi i nic nie gada, czeka aż mi szał minie, co mnie dodatkowo nakręca.Jestem tak w****iona,że nie potrafię się uspokoić, to chyba za te wszystki lata i kacje teściowej, nastąpiła we mnie jakas kumulacja.Dawno taka wściekłą nie byłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
TaWredna "Od tego czasu nie pożyczam nikomu, nawet rodzicom bym nie po życzyła. " :O Moj Boze, rodzicom to bym nawet dala a nie pozyczyla :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie dziwie sie autorko,ja bym ta ciote,twojego meza chyba rozniosla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
My pozyczylismy tesciowej 15 tys na remont mieszkania. Mieszkanie mialo isc na wynajem i mialo sie nam zwrocic, ale okazuje sie ze szwagierkaxchce tam wsadzic swoja corke. Przy dpbrych wiatrach zwroci sie nam moze polowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też bym rozniosla takiego głupiego chłopa, przecież nie potrafił tego przewidzieć, bo to lux mamusia zawsze była. Musi na minę wejsć aż nogi uwali przy d***e.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
takie pożyczanie kasy w rodzinie zawsze powoduje konflikty jak i inna gorliwa pomoc.Rodzicom bym moim dała góra 5000 tys, teściom tyle samo, nie mam kasy na rodawanie, mam swoją rodzinęi nie mówcie, że rodzice wychowali, wykształcili, akurat dzieci mieć nie musieli skoro obowiązki stają się potem problemem.ich wyór, ich wydatki, dzieci to nie inwestycja w banku, warto o tym zawsze pamiętać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Juz wyjaśniam dlaczego bym nie po życzyła rodzicom. Mieli swojego czasu dość lekki stosunek do wydawania pieniędzy przez co na robili sobie problemów. Nie będę tłumaczyć. Kiedyś wzięłam kredyt na siebie żeby im pomóc ( nie mieli zdolności kredytowej właśnie z powodu dlugow). Mieli go spłacać co miesiąc ( raty były male). Spłacali pół roku po czym przestali i ja musiałam spłacać. Czyli za pomoc dostałam kopa w tylek. Od rodziców. Dlatego nie po życzę im już żadnych pieniędzy. A to nie moja wina ze prz e z swoją lekkomyslnosc i nieodpowiedzialnosc mają problemy. Pomogłam ale bez przesady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×