Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

moja córka ma 8 lat i waży 60 kilo

Polecane posty

Gość gość
Jak w domu jej wydzielasz, to ona potem sied******anapkach koleżanek, bo wie, że w domu nie dostanie. Takiemu dziecku ciężko jest wytłumaczyć, żeby czegoś nie jadło. Ktoś tutaj pisze o badaniach. Ma rację. Zrób, bo może się okazać, że faktycznie jest coś na rzeczy. Jeśli będzie wszystko ok, to będzie znaczyło to, co napisałam wcześniej i to, że dziecko się przyzwyczaiło objadać w szkole i to w szkole będzie cały czas głodne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorrrrka
badania już były i na tarczyce i inne, wszystko w normie. chodzimy do lekarza regularnie, lekarz ją po dobroci pytał jak je co robi prosił o zmiany postępy, a ona jak na złość stawia się i stawia. oczywiście myślę nad psychologiem/psychiatrą ale co oni pomogą jak ona robi to na złość. nie wiedziałam, że dziecko może być takie knąbrne, po prostu robi swoje. dzieci w szkole jej się boją bo jest taka wielka pewnie ze strachu dają jej te kanapki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do 11:17 LO ... mój syn ma 5 lat i waży 17 kg sorryale nie umiem sobie wwyobrazić mojego dziecka z wagą twojego .... to jakie ty w ogóle ubranka kupujesz ... bo mój nosi 104-110

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorrrrka wiesz nie chce cie krytykować ale gdybyś od początku wprowadziła odpowiednia ilość jedzenia i odpowiednie jedzenie, nie było by tego problemu, rozbujała się bo do tego dopuściłaś, żołądek ma teraz duży i apetyt tez. Dorosłej osobie łatwiej to wytłumaczyć, walcz o nią bo warto, będzie otyła z rozstępami i chorobami związanymi z otyłością, jak będzie miała cukrzyce, nadciśnienie też się będziesz litowała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasmanska
Przerazają mnie te dzisiejsze otyle dzieci Tylko komp, gry i zarcie, z domu wychodzić im się nie chce, a nie jak na normalne dziecko przystało wziąć rower, ganianie po podwórku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorrrrrka
ja się nie lituję nad nią, ale nie mogę jej kontrolować jak ona takie rzeczy robi oczywiście ja ganię i na zebraniach mówię aby jej nie dwali ani w sklepiku nie sprzedawali ale ona zawsze coś wymyśli, moja córka ma około 135 cm a ubrania nosi na 160 cm (ciasno)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasmanska
Bo jest nieposłuszna do twoich zakazów. Wpierdziel by dostała raz ,drugi za to z e sie nie słucha i robi to co ma zakazane to może byś jej zdrowie ocaliła i zaczelaby stosować się do waszych slow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasmanska
A ma młodsze lub starsze rodzeństwo? jak tak to jak z ich waga? jak wszystko ok to niech bierze z nich przykład jako autorytet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
porozmawiaj z nia wlacz jakis film zabierz do lekarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasmanska
Nie dawaj jej żadnych pieniędzy do skzoly, w ogle nawet do skarbonki nic nie dawajcie bo to przeżera A jak się dowiesz ze podjada u innych i od innych wciry jej daj raz za razem, bo to jest dla jej dobra w celu ratowania jej zycia, cos takiego jak dziecku na sile się wciska lekarstwa, kiedy odmawia współpracy- tez tu nie ma co patrzeć na humanitarność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zamknac w chacie o wodzie i warzywach a jak nie to wpierdziel,jeszcze ci sie bedzie stawiac smarkula cholerna, gdzie ty bylas zamiast ja wychowywac, zeby sie jej dzieci w szkole baly? I codziennie musowo biegac na gorki do parku, rower. Jak nie po dobroci to pod grozba. Tobie to dopiero powinni ci z opieki odebrac prawa rodzicielskie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Tasmanska dziś Bo jest nieposłuszna do twoich zakazów. Wpierdziel by dostała raz ,drugi za to z e sie nie słucha i robi to co ma zakazane to może byś jej zdrowie ocaliła i zaczelaby stosować się do waszych slow" No wlasnie widać po Tobie jakie skutki przynosi bicie dzieci . Jako dziecko byłaś bita i masz problemy z agresja .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Przeczytalam o Twoim synku i wiesz co? Ja tez choruje na niedoczynnosc tarczycy,a jestem chuda jak patyk,a apetyt mam taki,ze non stop bym cos jadla,ledwo skoncze posilek i za chwile glodna jestem.I teraz tak sie zastanawiam czy moze tej niedoczynnosci towarzyszy cos wiecej.Az boje sie w necie o tym czytac smutas.gif" Chyba nie ma się czym martwić. Mój mały był w szpitalu na badaniach pod kątem zaburzeń metabolicznych i wyszło że wszystko jest ok. Pani endokrynolog stwierdziła że czasem tak bywa. Osoby z niedoczynnością często mają depresję i są osowiałe, powolne, zmęczone. A synek był hiperaktywny - to było istne szaleństwo. Jak zaczął przyjmować hormony to się wyciszył i poprawiła mu się koncentracja. Ale jak był chudy - tak jest. Widocznie taka jego uroda. Tylko czasem żal patrzeć na te wystające kosteczki. No ale je, a badania w normie. Ja w sumie też chudzina jestem a lubię sobie pojeść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, Twoja córka przypomina mi siostrzenicę męża, która mając 12-13 lat ważyła 90 kg :-o Zaczęli jej robić badania i wyszło, że ma problemy z tarczycą,coś tam nie tak z regulacją poziomu cukru a na dodatek bardzo krzywy kręgosłup :-o Bierze od kilku lat tabletki, chodziła na rehabilitacje (które nic nie dały i zoperowali ją na ten kręgosłup) i intensywnie wtedy ćwiczyła,pojechała do sanatorium dla otyłych dzieci i schudła 25 kg :) Teraz ma prawie 17 lat i to całkiem inna dziewczyna :) Autorko zwróć się do lekarzy, dietetyka również bo będą z nią ogromne problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasmanska
Przemoc jest dozwolona w słusznych sprawach i nawet wyższe władze stosują przemoc na obywatelach, bo maja takie prawo Dziecko nie chce wziąć lekarstw?- wtedy używa się siły i na sile daje dziecku lekarstwa , w dobrej wierze i dla jego dobra Dziecko wybiega na ulice - łapiesz je ,silą zaciągasz do siebie nie patrząc ,czy je to boli czy nie, dajesz klapsa jako przestroga -w dobrej wierze i dla jego dobra Dziecko niszczy własne zdrowie, jest przekorne, krnąbrne jak autorka pisze, nie słucha w ogole zakazów, robi to czego jej kategorycznie NIE wolno, bo to szkodzi jej zdrowiu a nawet życiu, to samo mowią lekarze ,a ono nie ma zamiaru dostosowywać się do zaleceń, zakazow - w dobrej wierze i dla jego dobra jeśli prośby, tłumaczenia, powoływanie się na lekarzy nic nie docierają może ,jakby przetrzepanie tlustego zadka ( nie okładanie na oslep gdzie popadnie )zaliczyła raz po raz po wyjściu na jaw jej brak posłuszeństwa inaczej dziecko by zaczelo funkcjonować . Nie slucha się ,nikogo, szkodzi własnemu zdrowiu ,lamie zakazy Uważam to za dopuszczalne w imie wyższego dobra . Dac klapsa moniejszego w pośladek z tłuściutką warstwą ochrona dziecku krzywdy nie zorbi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
his infernal majesty -> przeczytałam menu Twojego dziecka i zastanawia mnie dlaczego mimo iże je w szkole obiad Ty dajesz jej kolejny w domu?? :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teraz jest mnóstwo grubych dzieci, więc w szkole nie powinno być aż tak źle. ja to miałam przesrane, na jakieś 2000 dzieciaków w podstawówce może było z 5 grubasów :/ w wieku 9 lat ważyłam 64 kg/164 cm wzrostu, rozmiar buta 38. sukienkę do komunii trzeba było szyć u krawcowej na zamówienie, matka nogi zdarła latając po mieście i szukając damskich białych butów bez ozdób, to był początek lat 90, niczego wtedy jeszcze nie było praktycznie, jedna wielka masakra. byłam i u dietetyka, u endokrynologa, ale to nic nie pomogło. byłam łakoma, koniec kropka. warzyw nie chciałam, owoce ok, ale owocami też się nie najadałam, zresztą ile wtedy było tych owoców, jakie drogie te z importu. i też mówili niektórzy, że wyrosnę (mój ojciec faktycznie "wyciągnął się" w wieku dojrzewania), ale ja nie wyrosłam. ogólnie byłam dzieckiem nie tylko grubym, ale i wysokim, mam 180 cm, obecnie ważę ok 74 kg, być może kapkę za dużo jak dla modelki anorektyczki, ale mnie się podoba. a schudłam jako 21latka, bo musiałam do tego psychicznie dojrzeć. próbowałam jako nastolatka wielokrotnie, schudłam 8 kg, przytyłam 12 i tak w kółko. brak konsekwencji. aż się zaparłam, schudłam blisko 30 kg, co prawda kilka odrobiłam w już dorosłym, pracującym życiu, ale trzymam się dzielnie. do mamy żalu nijakiego nie mam, byłam głodomorem, też wyjadałam u ludzi, pamiętam, że z jedną koleżanką sportsmenką klasową robiłam wymianę jabłko (moje) na słodką bułę (jej) i nie było bata na mnie. jak w domu mama mi czegoś odmawiała, dostawałam dosłownie szału. straszne. wyleczyłam się z otyłości samodzielnie, ale ile mnie to kosztowało stresu, głównie w szkole, gdy byłam wiecznie wyśmiewana i wyzywana, nikt nie chciał się ze mną przyjaźnić, baa nawet kiedyś nie dostałam pracy z tego powodu (tak się domyślam). zmarnowana kupa czasu i uraz na resztę życia. do dziś, gdy za moimi plecami na ulicy słyszę śmiech instynktownie kulę się w sobie, bo myślę, że to ze mnie i tego jak wyglądam. bardzo przykre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyslij ja do sanatorium dla dzieci z nadwaga. Tam j'ai naucza jak zdrowo komponiwac posimki i île sie ruszac .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlatego, ze lepiej niech zje kolejny obiad niz zapycha sie świństwem. To jest jeszcze dziecko, jak jest głodne to chce jeść, nie mozna głodzić dzieci, bo wtedy bedzie u obcych wyjadac z lodówki. To nie jest takie proste, dziecko ma zaburzenia łaknienie i jak jest głodne to chce jeść. Zdiagnozowanie jest czasem niemożliwe, wtedy uzyskuje sie diagnozę, ze cos o podłuzu idiopatycznym a ty dalej zostajesz z nierozwiązanym problemem, a wszystkim sie wydaje, że oni doskonale by sobie z tym poradzili.l dopóki ich to nie spotka. Koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro wasze dzieci w wieku 8-10 lat ważą już po 60 kg, to w wieku 20 lat będą ważyć jakieś 120 kilogramów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, a wieku 40 to 240 i 60- 480 :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czytalam wiekszosc wpisow i az trudno mi w to wszytsko uwierzyc. Moj 5 latek chodzi teraz do zerowki i wazy 25 kg ubrania nosi 166-122 jest wysokim chlopcem. Nie wiem jakby wygladal gdyby wazyl 60kg. Polecam Wam blog KUCHENNE -INSPIRACJE jest super dzieki przepisom Malgosi schudlam pare kg i dalej chudne a co najwazniejsze wcale nie chodze glodna no i na zakupy nie wydaje fortuny bo Malgosia robi zakupy w wiekszosci w biedronce. x Ktoras z matek podala jadlospis swojej corki z problemem otylosci. Czytajac to wydaje mi sie, ze jest w nim za duzo chleba, 2 obiady [ jezu] wieczorem lub na przekaske chipsy, o zgrozo. Polecam takiej matce samej piec chleb najlepiej taki na zakwasie. Jest bardzo dobry bo reguluje trawienie i syci na bardzo dlugo. Zakwas mozna zamowic na allegro. Ja robie z tego przepisu [ czasem daje pol kostki drozdzy] http://www.kierunekzdrowie.com/2013/08/chleb-zytni-razowy-na-zakwasie-z.html No i wiecej dawac dziecku zakamuflowanych warzyw np robiac sos do pizzy lub do spagetti. A najwazniejsze to jak najwiecej ruchu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po cholere wykupywalas jej obiady w szkole a jak z niej przychodzi to dajesz jej jeszcze jednej. TY sie powinnas zmienic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli to prawdziwy topik i nie ma rady na jej podjadanie to jest tylko jedno wyjście- umieszczenie w zamkniętym ośrodku zaburzeń odżywiania, jest taki w Krakowie i gdzieś jeszcze, nie tylko anorektyczki tam są, obzeranie się to jest uzależnienie droga autorko!!! I to poważne. Ma 8 lat zrób przerwę w nauce jej trudno nadrobi zaległości albo powtórzy rok nic się nie stanie. Chyba że wolisz aby umarła z powodu powikłań? Wybieraj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zastanów sie mądralo, najpierw piszesz ze dziecko je za duzo chleba(3 kromki dziennie) a potem polecasz kamuflowanie warzyw w sosie do pizzy. Według mnie więcej pozytku przyniesie jej nie zjedzenie pizzy, niz zjedzenie z sosem ze śladową ilościa warzyw. A i obiad obiadowi nie równy. lepiej niech zje 2 małe porcje niz jeden w domu obfity. Porcje w szkole są symboliczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćinka
Zrób jej pranie mózgu, puść jej filmy o otyłych ludziach i ich dolegliwościach odleżynach, o tym, że leża na łóżkach i nigdzie nie wychodzą, zapytaj się czy chce takiej przyszłości dla siebie. Jeść to może sobie jeść ale niech sie rusza dziewczyna. 1 km do szkoły co to jest? śmiech na sali. Spacer po południu? Kup jej rower, jedźcie na wycieczki, zorganizuj jakieś treningi siłownię zapisz się z nią razem i pilnuj, zmobilizuj ją, powiedz że jej to wynagrodzisz że kupisz jej to co by chciała mieć na gwiazdkę jeśli będzie z Tobą ćwiczyć. Gotuj dobre zupy i niech sobie dokłada tej zupy ile chce. Ona jest rozwydrzona tez przez tę chemię która wcina w tych świństwach, jeśli to ograniczy to będzie całkiem inaczej się zachowywać. Idzie zima, poszukaj wypożyczalni nart gdy spadnie śnieg a puki co rower rower i jeszcze raz rower nie żałuj pieniędzy zaczniesz uprawiać z nią sport to się dziewczyna wciągnie i zmobilizuje, wejdzie jej to w krew. Zainteresuj ją czymś, możecie całą rodziną pojechać rowerami do lasu rozpalić ognisko zacznijcie wszyscy aktywnie spędzać czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorrrrka
to bardzo dobry pomysł i będę musiała tak zrobić, bo nie widzę innego wyjścia niż ten ośrodek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćinka
To że lekarz się z niej śmieje, że wy pewnie ją gnębicie żeby nie jadła i pewnie dzieciaki się śmieją ona potem chodzi sfrustrowana biedaczka. Robi na złość, buduje mur to nie tędy droga, musicie wspólnie razem zacząć coś robić i ją w to wciągać jako wspólne spędzanie czasu nie róbcie z tego afer że to dla niej żeby schudła, nie mówcie już ze ma schudnąć że ma nie jeść żadnych już rozkazów. Poczęstuj ją zupą i powiedz spróbuj jaka dobra, jak gdyby nigdy nic. Proponuj jej a nie rozkazuj bo to tylko ją od was oddala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćinka
No tak ośrodek zamknięty ech :( szkoda mi tego dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naprawdę wierz mi im dłużej zwlekasz tym gorzej dla córki. Ja miałam w rodzinie anorektyczkę, były problemy no była już pełnoletnia i nie chciała iść na zamknięte leczenie. Ty możesz to zrobić jeszcze masz tą moc. Obzeranie się to jest ogromnie silne uzależnienie, zanuedbalas ale możesz to naprawić. Te ośrodki są dobre i pomagają są tam fachowcy można też potem chodzić na terapię z dzieckiem wspólnie też do psychologa żeby wiedzieć jak czynić bo często się robi błędy nieświadomie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×