Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jakrozwiazactenproblem

Teściowa i szwagierka

Polecane posty

Gość jakrozwiazactenproblem

W styczniu po ślubie zamieszkam u mojego męża. W maju urodzi nam się dziecko. Moja przyszła szwagierka już lata i przeżywa,że będzie się nim zajmować itd. Ostatnio nawet powiedziala " ja wam to dziecko wychowam", po czym teściowa się odezwała " przecież ja tez". I we mnie sie już wszystko gotowało, bo nie chce aby one cały czas przesiadywały ze mną w pokoju i moim dzieckiem ;/ Duzo slyszalam tez o tym,zeby dziecka nie nosić zbyt duzo,bo nauczy się noszenia i potem będzie juz ciezko. i taka prawda mam mnostwo kuzynostwa, siostrzenców i to się zgadza. Jak najmniej nosic. A ja wiem,ze one są tkaie,ze non stop beda chcialy mi nianczyc... A ja nie moge sobie pozwolic na noszenie i ciagle bawienie,bo jestem na ostatnim roku studiow, bede miala sesje, będę pisala prace licencjacką. Zawsze mowilam sobie,ze moje dziecko nie bedzie nauczone noszenia. Bylam u mojej przyjaicolki nie dawno,ktora urodzila w lipcu, i ona jak małą odłoży do łózeczka to ona juz placze i musi wziasc ją na rece. Jak w delikatny sposob powiedziec im jak juz dziecko sie urodzi,aby zbyt nie przesadzały itd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie zamieszkałaś "u męża" tylko zamieszkałaś w domu, który jest własnością rodziców męża - a to kolosalna różnica! przeprowadź się na swoje i będziesz miała problem z głowy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to moze najpierw porozmawiaj, tzn. w luznej gadtce zapytaj co wlasciwie maja na mysli z tym wychowywaniem, bo jesli maja na wzgledzie szacunek do Twego podejscia,to spoko, a jesli niezbyt, to sama im powiedz jak to bys widziala. Lepiej wczesniej okreslic, niz pozniej tworzyc niezdrowe sytuacje, wynikajace z blachego niezrozumienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to moze najpierw porozmawiaj, tzn. w luznej gadtce zapytaj co wlasciwie maja na mysli z tym wychowywaniem, bo jesli maja na wzgledzie szacunek do Twego podejscia,to spoko, a jesli niezbyt, to sama im powiedz jak to bys widziala. Lepiej wczesniej okreslic, niz pozniej tworzyc niezdrowe sytuacje, wynikajace z blachego niezrozumienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nastepna [olazała do domu rodziców męża dlaczego wy nie mieszkacie ze swoją matką tylko ładujecie sie na łeb obcej kobiety ? i już wymyslasz jakieś swoje zasady , kto ma siedzieć "W TWOIM" ? pokoju a kto ma nie siedzieć wyprowadź się i problem rozwiązany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lepiej wczesniej przeprowadzic rozmowe, nawet tzw, kontrolowana klotnie (gdzie pamietasz,iz chodzi o to,aby dojsc do zrozumienia, a nie wyrzucania zali), niz pozniej zalowac zrabanych kontaktow i klotni o byle co. Na dluzsza mete warto - w koncu rodzina :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie delikatnie, tylko wprost, abys miala pewnosc,ze sie rozumiecie. jak zaczniesz delikatnie,to i tak sie skonczy na ostro, z powodu nieporozumien w komunikacji (a nie roznic w podejsciu jedynie). Powiedz im to,co napisalas tutaj, wczesniej obgadaj sprawe z mezem, co by na pewno w razie czego Cie poparl i git. Ewentualnie obie strony beda musialy zaakceptowac fakt, iz od wychowywania to sa rodzice :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli będziesz musiała prosić je o pomoc w opiece nad dzieckiem ze względu na studia, to musisz sie tez pogodzić, że one mogą robić coś inaczej niż Ty byś robiła. To jest ryzyko. Ich pomoc, ale też ich odmienność od Ciebie. I nie możesz za te odmienność od razu na nie napadać, bo one chcą jak najlepiej. Rozmowa - spokojna - jest dobra, ale może okazać się nieskuteczna. W miarę możliwości zamieszkajcie osobno. Będą trudy, ale nie będzie nieporozumień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do maja daleko, może poronisz i problem sam się rozwiąże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ty moze wpadniesz pod pociąg i przestaniesz glupio gadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×