Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

apostazja 2 pytania

Polecane posty

Gość gość

Witam, wyczytałam, że przy apostazji potrzebnych jest dwóch pełnoletnich świadków. Obiło mi się uszy, że te osoby muszą nie tylko być świadkami wypisu z kościoła ale i świadkami potwierdzającymi naszą niewiarę... To prawda? No i drugie, orientuje się może ktoś czy w związku z tym zostały podjęte jakieś kroki prawne (jakiś pozew zbiorowy czy coś)? Bo nie do końca rozumiem, dlaczego muszę mieć świadków(tylko podpisania czy potwierdzających, nieważne), bo nie przypominam sobie żebym jako osoba dorosła zapisywała się do tej instytucji czy choćby uczestniczyła w jakichkolwiek szamańskich obrządkach. A w ziwązku z tym dlaczego to ja mam udowadniać, że nie jestem wielblądem i to jeszcze ciągając ludzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na twoim pogrzebie nie będzie księdza. Możesz już zacząć się bać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pretensje dziecko to ty miej do swoich rodzicow ze cie ochrzcili tj. wlaczyli do wspolnoty kosciola tudziez innych ktorzy cie zawiedli do kosciola na ceremeonie i do Sakramentu , byli na to swiadkowie to czemu teraz ma nie byc swiadkow? --a nie pretensje do instytucji koscielnej bo Pan Ksiadz nie porywa maluczkich dzieci zeby je wysakramentowac. Takze jak zyja jeszcze twoi rodzice a liczba rodzicow to jest ni mniej ni wiecej a 2 i pewnie wiedza jakie coreczka ma poglady a moze nawet od rodzicow je przejela to zapros ich na swoja szacowna apostazje, przypominam : kolejny "szamanski obrzadek" bo widac jaki masz problem i ciebie parzy ze figurujesz w ksiegach parafialnych acz aktywnie nie uczestniczysz w zyciu kosciola. A przepraszam uczestniczysz zapewne w walce z kosciolem i stad chcesz tracic czas na szamanski obrzadek "aposteowania" sie a nastepnie brylowania w towarzystwie tymze stanem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chcesz iść do piekła po śmierci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie, zapisali mnie rodzice i rozumiem, że na okres kiedy oni mieli nade mną prawną opiekę należałam formalnie do PRYWATNEJ INSTYTUCJI OBECEGO PAŃSTWA. Jako osoba PEŁNOLETNIA nie decydowałam się na przynależność, więc nie rozumiem czemu ja mam udowadniać, że tam nie należę i to jeszcze ze świadkami... Jeśli już to oni powinni mi udowodnić przynależność. Walka? Rzoumiem, że dla ciebie nie ma nic dziwnego w tym, że watykańska instytucja roście sobie prawa do decydowania o niepodległym państwie, jego rpzepisach prawnych, ustawach, prawach i wolnościach obywatelskich powołując się na przynależność ludzi do tej istytucji, gdzie ta przynależność w ogromnej cześci została im narzucona jako dzieciom niemogącym podjąć samodzielnej decyzji...a wypisanie się z tej instutucji to OBOWIĄZEK OBYWATELA, który niegdy się tam sam nie zapisał, by udowodnił, że nie jest wielbłądem i to jeszcze ze świadkami... Czemu osoby wierzące, czujące potrzebę przynależenia do KK i uczestniczenia w obrządkach prowadzonych przez panów w sukienkach nie mogą jako OSOBY PEŁNOLETNIE, ZDOLNE DO CZYNNOŚCI PRAWNYCH powtierdzać pozostania w KK? Dla wierzącej osoby to problem? Jasne, lepiej niech niewerzący robią cuda wianki i udowadniają, że nie chcą czegoś na co sie samodzielnie nie zdecydowali. Ot, katolicka logika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoj wpis jest emocjonalny i bez sensu wg mnie. A czemu maja to potwierdzac jako dorosli? I dlaczego tylko raz? Moze wg ciebie dorosly katolik powinien to potwierdzac 17 razy w zyciu po kolejnych etapach rozwoju psychospolecznoemocjonalnego? Dlaczego instytucja koscielna mialaby "anulowac" czyjs wpis do wspolnoty bez jego zgody nagle po przekroczeniu 18 roku zycia i czekaz az delikwent przybieze do kancelarii parafialnej i potwierdzi ze jest katolik? Dlaczego? Bo ty masz taki problem? Mysle ze to nie jest wielki problem pojsc nawet ze swiadkami i dokonac odpowiednich czynnosci jesli ktos tego chce - jako osoba dorosla zyjaca w kraju ktory absurdem urzedow i rozrosnietej chorej SWIECKIEJ biurokracji stoi doskonale znasz te sprawy. To tylko dorabianie kolejnego wielkiego problemu z twojej strony bo nie dzierzysz instytucji kosciola wiec jeszcze 20 razy musisz wyrzygac to i tamto. To sa twoje emocje i twoj swiatopoglad. Jest to uwazam dzialanie zupelnie normalne, idziesz wypisujesz sie, przedstawiasz swiadkow co wyklucza pewne kwestie np ze jestes psychiczna niezdiagnozowana i dzialasz z irracjonalnych pobudek itd. A pretensje to na serio do rodzicow. Podobnie gdybys byla niezadowolona z imienia jakie ci nadali, tak samo masz od tego urzad - bo czemu masz nosic takie imie jakie narzucicli ci rodzice? Tobie moze nie podoba sie Jolanta i chcesz miec Barbara. Musisz udowadniac, czemu tak, czemu siak a czemu owak a i tak urzad moze kazac ci spadac na drzewo. Zycie dziecko drogie wiec nie dopatryuj sie w jednej instytucji ktorej nienawidziwsz, ze jest "ble". Bedziesz chciala wystapic, to na bank to zrobisz. W swieckich urzedach bedziesz miala trylion gorsze problemy z roznymi sprawami. To moze wspomisz gdzies tam kiedys tam o Caritasie tej "watykanskiej instytucji" jak ci swieckie urzedy i mopsy pokaza faka jak bedziesz niedolezna i niedomoga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co ci to przeszkadza .Nie chodz do Kościoła i problem z głowy. Po co ta demonstracja .Wszystkim wisi czy chodzisz czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak. Ale podobno katolicy z definicji idą do piekła. Święty Piotr sprawdza listę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
piotrek byl tchorzem :D tam pawel sprawdza :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlatego, że to nie imię i nie narodowość. To INSTYTUCJA obcego państwa. Teoretycznie dobrowolna, prywatna sprawa. Rodzice zapisali mnie również na zajęcia dodatkowe w ośrodku młodzieżowym, przy 1. wizycie po 18 urodzinach zostałam wezwana do sekretariatu po odnowienie wpisu na zajęcia... i tak w wielu przypadkach po uzyskaniu pełnoletności. Za wyjątkiem KK, on sobie uznaje, że tam należę chociaż nie ma ku temu żadnych podstaw po ukończeniu przeze mnie 18 roku życia. "No nie zapisała się, ale przecież nie powiedziała "nie" na piśmie i przy świadkach to należy".To nie jest normalne. Szczególnie, że na tej podstawie rości sobie niewyobrażalne rzeczy, nieludzkie pieniądze, przywileje i kontrole nad niepodległym państwem... Oczywiście, dla katolika to żaden problem, żeby ktoś musiał łazić, prosić się, upokarzać i ciągać ludzi, żeby wypisać się z instytucji do której się nie zapisywał (instytucji, która podkreślam, czerpie niewyobrażalne zyski i dzierży przeogromną władzę w oparciu o te "prawdziwe przynależności"). Ja proponuję z automatu profilaktycznie dla wszystkim obywateli wyroki za kradzieże i zakłócanie spokoju pod wpływem, w końcu rodzice zdecydowali, że będziemy polakami a wiadomo, że każdy to polak i złodziej. Oczywiście, zawsze będzie możliwość zebrania świadków i udania się do sądu najwyższego w celu udowodnienia, że nie jest się pijakiem i złodziejem i anulowania wyroku. W końcu co to za problem, będzie chciał to sobie anuluje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
profilaktycznie zapiszcie się do partii gejów :) nie jesteście homo? a co to szkodzi się zapisać, najwyżej nie będziecie chodzić na ich spotkania!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12:37 byłam na świeckim pogrzebie bez księdza i był piękny. zamiast rozmów o Bogu była opowieść o zaletach, pasjach, zainteresowaniach itp. zmarłej, o niej a nie o czym innym i było to bardzo kameralne i mimo iż pogrzeby rozwalają mnie całkiem emocjonalnie, są przykre, muszę przyznać, że pogrzeb bez księdza nie jest straszny. autorko niestety istnieje taki chory przepis (uważam siebie za osobę w jakimś stopniu wierzącą) i chore zasady, uważam że to bardzo kiepskie, że tak ciężko wycofać się z uczestnictwa w tej instytucji poprzez wycofanie swego uczestnictwa łącznie z papierami a nie tylko zaniechania jego obrzędowości. niestety jeśli jesteś zdeterminowana musisz przejść tę pożałowania godną sytuację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Faceci w sukienkach odprawiają średniowieczne gusła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do kościoła do którego osobiście się nigdy nie zapisywałem muszę mieć dwóch świadków żeby się wypisać chore.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hmm może dlatego, że przy bierzmowaniu, które jest tak naprawdę deklaracją dojrzałości w wierze masz jednego świadka, to przy ucieczce chcą właśnie dwóch, żeby zakrzyczeli ilością tego z bierzmowania? Jak dla mnie to też chore. I co oni powiedzą, że nie chodzisz do kościoła, spowiedzi i nie ubierasz choinki? Bo co innego mogą zeznać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Dlatego, że to nie imię i nie narodowość. To INSTYTUCJA obcego państwa. ... ... ..." x Przestan pisac jak fanatyk od rzeczy, tylko trzymaj sie faktow. Analogia jest moim zdaniem uzasadniona. Nie porownuj imienia z instytucja koscielna (totalny belkot z twojej strony!), tylko imie (twor narzucony ci przez osoby trzecie i zatwierdzony przez urzad swiecki) z faktem figurowania w ksiegach parafialnych po chrzcie (twor narzucony ci przez osoby trzecie i zatwierdzony przez instytucje koscielne). Obydwa przypadki zostaly narzucone ci przez rodzicow. Co do jednego i co do drugiego mozesz miec obiekcje tak jako dziecko, jak i jako osoba dorosla i roscic sobie pretensje do zmiany. Po ukonczeniu 18 roku zycia urzednik nie przysyla pytania, czy zgadasz sie nadal nosic imie narzucone przez rodzicow. "(...)i tak w wielu przypadkach po uzyskaniu pełnoletności. Za wyjątkiem KK, on sobie uznaje, że tam należę chociaż nie ma ku temu żadnych podstaw po ukończeniu przeze mnie 18 roku życia." x Ponizej zamieszaczam jedna z zasad regulaminu usprawiedliwiania uczniow pewnego zespolu szkol: "4. W przypadku uczniów pełnoletnich rodzice na początku roku szkolnego podejmują decyzję, kto będzie usprawiedliwiał nieobecności – rodzice czy uczeń. W przypadku podjęcia decyzji, że uczeń będzie sam usprawiedliwiał nieobecności wpisują w „Zeszycie zwolnień i usprawiedliwień” oświadczenie, że przyjęli do wiadomości fakt samodzielnego usprawiedliwiania nieobecności na zajęciach szkolnych oraz zobowiązanie do systematycznego sprawdzania frekwencji swojego dziecka." Przeczytaj to uwaznie. Szkola jako instytucja, oczywiscie nie kazda, ale przypuszczam ze wiele, ustala sobie regulamin, zgodnie z ktorym faworyzuje rodzicow jako partnerow "do dyskusji": oni podejmuja decyzje za pelnoletnie dziecko, czy zgodza sie aby samo sie usprawiedliwialo i nawet jesli na to pozwola, nie zdejmuje z rodzicow obowiazku monitorowania ucznia pelnoletniego nawet jesli dogadaja sie. Zatem przestan pisac falszywe banialuki w tym temacie, bo to instytucje same ustalaja sobie zasady w tym wzgledzie i nie wszedzie przekroczenie progu 18 lat daje nieograniczone mozliwosci. Po prostu nie masz obowiazku uczeszczania do szkoly ponadgimnazjalnej, a jesli uczeszczasz, to nawet jako pelnoletnia osoba masz sluchac sie dyrekcji i rodzicow, bo takie tam panuja zasady i pan dyrektor ma gdzies twoje 18 lat. x Podobnie sprawa ma sie z meldunkiem. Jako osoba niepelnoletnia masz zapewne zameldowanie nadane przez rodzicow. Po 18 roku zycia samodzielnie udajesz sie ze wszystkimi informacjami zeby wyrobic dowod osobisty. Nikt nie bije na alarm, czy ty jeszcze z rodzicami mieszkasz, czy nie. Nie obraza cie to przypadkiem, ze urzad "mysli" (twoj egocentryzm mnie rozbraja) ze miezskasz gdzies tam, a tymczasem nie mieszkasz tam? x Reszta twojego wpisu, to wybacz, ale pisanina tak histeryczna i infantylna, ze ciezko uwierzyc, ze skonczylas 18 lat. Mentalnie brzmisz na jakies 16. Jesli spotkanie z urzednikiem celem zalatwienia sprawy ktora cie trapi - poniza cie, obraza, uwlacza, proponuje konsultacje ze specjalista, o ile cie to oczywiscie nie ponizy, nie upokorzy itd. Moze nie od razu farmaceutyki. Moze na poczatek powazna rozmowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×