Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Partner i jego samochód

Polecane posty

Gość gość

Jak wygląda w waszych związkach kwestia samochodowa? Tzn. jeśli jedno z Was nie ma auta, a drugie przyjeżdża, podwozi, zawozi i odwozi? Rozliczacie się jakoś za paliwo czy to normalne, że osoba która ma samochód używa go dla dobra obojga?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prawdziwy facet nie weźmie od partnerki grosza za paliwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeżeli ma robić w danych dniach jedynie za jej szofera to wypadałoby się dorzucić,ale jeżeli podwozi ją,nawet regularnie,ale w ramach spotkania z nią,a to podwiezienie to przy okazji,to według mnie ani grosza nie powinien wziąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dlaczego nie mogliby sobie ustalić,że w fazie chodzenia,spotykają się na coś w rodzaju randki,akurat w tym dniu,w którym ona potrzebuje podwiezienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
'jeżeli ma robić w danych dniach jedynie za jej szofera to wypadałoby się dorzucić,ale jeżeli podwozi ją,nawet regularnie,ale w ramach spotkania z nią,a to podwiezienie to przy okazji,to według mnie ani grosza nie powinien wziąć' kwintesencja wątku, podzielam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prawdziwy facet nie weźmie sobie takiej bez samochodu, prawka i niepotrafiącej zarobić sobie na paliwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chodzi o sytuacje gdy np. wracamy razem do mnie, albo gdy przyjeżdża po mnie albo coś dla mnie załatwiał. Raz gdzieś pojechaliśmy dalej. Unikam takich sytuacji bo on nie chce żebym mu oddawała kasę za paliwo, a to dla mnie trochę niezręczne. Nie chcę żeby pomyślał że go wykorzystuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak gdzieś dalej to mogłabyś coś dać,ale jeżeli to taka jazda po mieście,to dlaczego miałabyś coś dawać za to,że jedzie się z tobą spotkać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no chyba,że codziennie tak jezdzi,ale wtedy to chyba byłby bardziej wspólny samochód

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, nie jeździ codziennie. To kilka km po mieście ze 2-3 razy w tygodniu. Często jak się gdzieś umawiamy to sama tam dojeżdżam. A na wspólny samochód to jeszcze duuużo za wcześnie. Czyli to normalne i nie nadużywam jego dobrego serca? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×