Gość gość Napisano Październik 31, 2014 Miałam pewna sytuacje. od ponad roku chodzie na silownie nie daleko domu, Silownia jest czynna do 20:45 i czasami gdy zostawalam do konca razem z Panem włodkiem trener silowni, ktory ma okolo 50 lat wracam razem kawalek drogi(dokładnie przechodzimy park), gdyz oboje mamy domy w tym samym kierunku. Potem kazdy rozchodzil sie w swoja strone. Ktoregos dnia pisalam z chlopakiem ze skoro tak pozno ide na silke to pewnie znowu bede wracac z Wlodkiem, a ten zrobil wielka awanture ze jak to ktos mnie odprowadza (a przeciez on mnie nie odprowadza tylko tak czy inaczej idzie ta sama droga to szlismy razem), czy mam romans z nim ,ze go zdradzam z nim. Pytanie czy chlopak przesadzil? on jest zdania ze powinnam mu wczesniej powiedziec ze mnie ktos"odprowadza" .jestem z nim prawie 3 miesiace i nie myslalam ze to cos waznego i nie przyszlo mi do glowy zeby go informowac,a ze akurat myslam ze bede wracac to tak wspomnialam po prostu. czekam na szybka odpowiedz i z gory dziekuje Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach