Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość magda1234643

Pies z wszystkimi chorobami..

Polecane posty

Gość magda1234643

Witam Mam psa, który ma już prawie 13 lat..jest ciężko chory.. ma wodobrzusze, chore serce, wode w płucach.. dodatkowo bardzo mało nam je.. schudł strasznie.. widać żebra itd..Pani weterynarz powiedziała że zostało mu 6 miesięcy ale dostaje leki około 10/12 dziennie na wszystkie choroby.. od wczoraj ma spuchniętą łapkę.. jednak dzisiaj już było tak źle że z budy nie wychodził a jak wyszedł to i tak się położył i nie wstawał.. tylnia łapka jest dwa razy taka niż powinna być.. dlatego mam pytanie co zrobić może posmarować mu czymś żeby było lepiej? dzwoniłam do weterynarza i zaproponował żeby go już uśpić jednak wyczytałam w internecie że przy usypianiu piesek się meczy bo np nie może oddychać więc zrezygnowaliśmy z tego.. Myślicie, że jakaś zwykła maść dla ludzi może mu jeszcze pomóc ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To pies jest tak ciezko chory, a wy go trzymacie w budzie? :( Pewnie jest jeszcze przywiazany na lancuchu. Przeciez na dworze jest zimno, szczegolnie w nocy. Wezcie go do domu. No nie rozumiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćula
piesek się nie męczy przy usypianiu ,trzeba tylko dac mu dwa zastrzyki ,jeden usypiajacy ,drugi ten...końcowy...wtedy odejdzie w spokoju bez bólu ,we śnie.Uważaj bo są weterynarze i Weterynarze i nie każdy da oba zastrzyki ,w przypadku gdy zwierze dostanie tylko jeden zastrzyk ten końcowy niestety odchodzi w męczarniach chociaz nic nie piśnie i nie ruszy sie bo nie ma takiej mozliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magda1234643
a gdzie mam go trzymać? :( żeby nam w domu nabrudził????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćula
mniemam że autorka jest młodziutką osobą i pewno rodzice uważają ze miejsce psa jest na podwórku a nie w domu,znam mase młodych pełnych empatii ludzi którym rodzice mówią "to przecież pies tylko co sie przejmujesz"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magda1234643
Mój piesek ma ocieploną budę nie jest na łańcuchu.. ogólnie kojec był dotychczas karą dla niego..cały czas był na dworze biegał po podwórku i spał na wycieraczce całe życie tylko na zime braliśmy go na noc do garażu.. s teraz bierzemy go do piwnicy tylko jak jest zimno.. zresztą weterynarz nam powiedział żeby go nie brać do domu bo nie jest przyzwyczajony żeby siedzieć w domu.. uśpić go chyba nie dam rady bo niestety ale byłoby mi ciężko się z tym pogodzić i podjąć taką decyzje a rodzicom nie pozwole na to.. jest ze mną od komuni.. aktualnie mam 21 lat... i nie pozwole żeby go teraz uśpić.. za dużo się naczytałam na ten temat złych opini... ogólnie mój piesek dopiero od 3/4 miesięcy choruje.. takto był bardzo wesołym pieskiem... dopiero od sierpnia kiedy sąsiada pies zdechł on nam się pochorował.. i tak już się ciągnie.. raz w sierpniu dostał kroplówki bo mdlał ciągle potem było coraz gorzej więc jeździmy już od września do klinki wydałam na niego już bardzo dużo pieniędzy ale nie żałuje ani grosza.. jest dla mnie najważniejszy.. planuje jutro rano posmarować mu łapke jakąś maścią np z ziaji na opuchliznę i zabandażuje mu.. czytałam na internecie, że przy wodobrzuszach często siadają stawy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość la_firynda
"trzeba tylko dac mu dwa zastrzyki ,jeden usypiajacy ,drugi ten...końcowy..." x dokładnie tak poszukaj jeszcze weta, który przyjechałby do domu, żeby pieska nie stresować podróżą i żeby odszedł na znanym sobie terenie w otoczeniu znanych sobie osób, i powtarzam: dwa zastrzyki: usypiający i ten drugi, ja swoje zwierzątka w takiej chwili trzymałam za łapkę i głaskałam do samego końca :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magda1234643
Nie wiem.. nie jestem przekonana żeby uśpić psa... może z tą łapką to tylko chwilowe.. i on zaraz zacznie znowu chodzić.. wiem że życia mu dużo nie zostało ale ja ciesze się z każdej chwili spędzonej z nim.. ale coś czuje że będę musiała z rodzicami i mężem podjąć decyzje i dać mu już spokój..:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twój pies ma tylko jedną chorobę dirofilarię immitis a reszta czyli wodobrzusze, problemy z sercem, płyn w płucach, chudnięcie i opuchlizny kończyn to tylko objawy tej choroby. Smarowanie maścią nic nie pomoże. Trzeba było wylewać psu co miesiąc zapobiegawczo advocate lub stongholda na skórę, albo zabezpieczać go przed komarami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wierzę, ten co kocha psa, wzywa do niego weta,nie trzyma pieska w budzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak już będzie z nim coraz gorzej to wezwij weta i niech uśpi psinę, bo jak przyjdzie mu samemu konać to będzie odchodził w potwornych męczarniach. Leku brak, bo produkcja melarsominy wstrzymana i nie wiadomo kiedy ruszy, a zapasy wszystkie wyczerpane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dojrzałaa ona
magda1234643 po prostu z miłosci do psa uśpić go. Ja swojego lata wstecz uśpiłam.To był mój dar miłości do niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wezwij chińczyków z restauracji - oni już się nim zajmą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Możesz jeszcze spróbować sprowadzić z Indii ludzki odpowiednik dietylokarbamazynę, ale to będzie szło długo - kilka tygodni i nie wiadomo, czy pies dożyje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie mieszkasz gdzies na wsi, a tam zwierzeta sa traktowane jak produkt drugiej kategorii. Nie wiem jak mozna decydowac sie na psa i trzymac go przez caly rok w budzie :( I jeszcze chwalic sie tym, ze caly rok biega po podworku. Jak bys mieszkala gdzies w cywilizowanym kraju Europy zachodniej to bys zwyczajnie dostala kare. Mieszkam w okolicy, gdzie jest duzo domkow jednorodzinnych. Ludzie maja koty, puszczaja je na dwor, ale zwierzak ma tez caly czas dostep do domu. Szczerze, nie widzialam ani jednego psiaka, ktory caly rok spedzalby w budzie :( I jeszcze piszesz, ze nie pozwolisz na uspienie psa, chociaz widzisz jak sie meczy :( Lepiej go uspij teraz bo jak nadejda mrozy a on bedzie meczyl sie z bolami na podworku to nie wiem czy czlowiek majacy serce moze zniesc taki widok. Zamknij ten watek bo mnie denerwujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magda1234643
może tę łapke da sie wymienic na inną od innego psa? znacie jakiegos dobrego fachowca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćula
autorko piesek raczej jest do uśpienia , rozumiem że go kochasz ale reprezentujesz tutaj postawę stricte egoistyczną "kocham go i nie uśpię bo daje mi radość" ,pomyśl o zwierzaku czy jemu obcowanie z Tobą nadal sprawia radość czy zwyczajnie go męczy? Zwierzak cierpi i dogorywa na Twoich oczach,decyzja jest bolesna rozumiem ,lecz jedyna słuszna. Ja miałam myszoskoczka,miał zapalenie mózgu,uwielbiałam go ,pamiętam patrzyłam na niego godzinami (uspokajało mnie to) jak sie bawi ,jak śpi jak je ,dorosła baba a ryczałam prawie miesiąc po jego uśpieniu. "Za jakimś szczurem !!" Od kilku lat mam psa,odpukać okaz zdrowia,rzecz jasna ( czekam na zje.bkę) w mieszkaniu,w ciepełku,dużo z nim spaceruje,wszędzie zabieram ,wakacje,urlopy ,nad wodę ,na grzyby,do znajomych do innego miasta.I nie głaszcze i nie przytulam go non stop chociaż cieżko się powstrzymac przy takim słodziaku,bo wiem że pieska wkurza i męczy takie wieczne głaskanie i tulenie,pies jak chce czułości sam przychodzi i ją dostaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piękna hipokryzja, martwisz się o psa, nie uśpisz, bo będzie go to bolało, chcesz posmarować łapę, bo mu dokucza, a trzymasz go na polu w budzie... Gratuluję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musisz koniecznie udać się z pieskiem do dobrego weterynarza bo z tego co piszesz, to jest z nim naprawdę źle. Mój pies był w tragicznym stanie i poszłam do http://www.wetjaneczek.pl/ . To świetna przychodnia, mają bardzo profesjonalne podejście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×